Pekao
Strona główna
opoka.news opoka.photo opoka.org.pl

Jaki biznes?

¬ródło: MeLADY

Bartosz Nosiadek

Biznes z pasją

Bartosz Nosiadek – mąż Moniki i ojciec Antosia i Mikołaja, przedsiębiorca, autor popularnych szkoleń z zakresu inwestowania w nieruchomości. W młodym wieku postanowił zwolnić się z dobrze płatnej pracy i zbudować od zera firmę zajmującą się nieruchomościami. Obecnie zarządza grupą firm, która sprzedaje ponad 100 nieruchomości rocznie. Wierzy w prowadzenie biznesu opartego na chrześcijańskich wartościach i stara się zachować równowagę w życiu, dzieląc czas pomiędzy bycie mężem, ojcem i przedsiębiorcą. www.fibradream.pl

Czym jest dla Ciebie pasja?

Dla mnie pasja to realizacja życiowego powołania. To robienie z radością i zaangażowaniem czegoś, do czego zostałeś stworzony.

Jaką rolę pasja odgrywa w Twoim życiu zarówno zawodowym, jak i rodzinnym?

Jestem wielkim zwolennikiem działania z zaangażowaniem. Nieważne czy pracujesz akurat nad dużym projektem, czy też płacisz w sklepie za zakupy lub sprzątasz w domu. Dla mnie ważnym jest, aby w każdej takiej sytuacji być zaangażowanym. Nie mam tu na myśli jakiegoś sztucznego napięcia i pracy na maksymalnych obrotach przez 20 godzin na dobę. Chodzi mi o to, aby radośnie i na ile to możliwe pracowicie wykonywać swoje zadania. Takie podejście powoduje, że Twoja praca staje się tak naprawdę zabawą, dzięki temu masz silną motywację do działania. Te same zasady działają w życiu rodzinnym. Zamiast zaszyć się w swoich pokojach i grać lub surfować w Internecie, można podjąć świadomą decyzję o spędzeniu radosnego, wspólnego czasu. Właśnie tak widzę pasję w życiu rodzinnym i zawodowym – rób swoje z uśmiechem i zaangażowaniem.

Skąd czerpiesz siłę i energię do dalszego działania? Do ciągłej samorealizacji?

Pierwszą motywacją jest dla mnie chęć pełnienia Bożej woli. Wyobrażam sobie, że zlecenie, które realizuję nie zostało zlecone przez klienta, a przez samego Boga. Jeśli przyjmiesz perspektywę, że Bóg jest Twoim szefem, to inaczej spojrzysz na większość swoich zadań. Zwłaszcza w obszarze uczciwości, solidności, pracowitości i marnotrawstwa czasu lub innych zasobów. Gdyby prezydent zlecił Ci jakąś pracę to pewnie zrobiłabyś wszystko, aby wykonać ją solidnie. A z jakim zaangażowaniem pracowałabyś, wiedząc, że jest to zlecenie od Boga?

Drugą motywacją są ludzie. Jeżeli widzę, że owoce mojej pracy służą innym, to znajduję w tym duże źródło energii do dalszego działania.

Co sprawia Ci największą satysfakcję w pracy?

Myślę, że element służenia innym ludziom daje mi najwięcej satysfakcji. Dla przykładu, kiedy realizujemy budowę mieszkań dla klientów, staram się, aby nasza firma wybudowała je w sposób optymalny, aby były wygodne, tanie w utrzymaniu, położone w ładnej okolicy. Kiedy klienci doceniają to i wybierają takie mieszkanie jako miejsce do życia, mam ogromną satysfakcję, bo wiem, że w ścianach, które postawiliśmy wydarzą się jedne z najważniejszych wydarzeń w ich życiu. Dużo satysfakcji czerpię również z tego, kiedy mam możliwość wspierania pracowników naszej firmy w ich rozwoju. Zauważyłem, że wiele osób ma często ukryty potencjał. Potencjał ten nie jest wykorzystywany, ponieważ nie wykonują tego, w czym są naprawdę dobrzy. Wystarczy czasem dostrzec u współpracownika tę ukrytą umiejętność i dać mu ją rozwinąć. Z radością można wtedy patrzeć jak osoba ta zaczyna się realizować. Kiedyś prowadziłem szkolenie z inwestowania w nieruchomości i uczyłem jak nabywać okazyjnie mieszkania, a następnie sprzedawać je z zyskiem. Po tym wykładzie, za około trzy miesiące, jeden ze słuchaczy pochwalił się mailem, że wykorzystał nabytą umiejętność i zarobił dzięki temu na część studiów dziecka. To było bardzo miłe.

Gdybyś miał udzielić jednej rady naszym czytelniczkom, które jeszcze się wahają przed przekuciem swojego hobby w biznes, co by to było?

Jeżeli będziesz traktować swój biznes jak biznes, będzie Ci on płacił jak biznes. Jeżeli będziesz traktować swój biznes jak hobby, będzie Cię kosztował jak hobby.

Jeśli jesteś w czymś dobry, to staraj się służyć tą umiejętnością innym ludziom tak jak potrafisz, a nie tylko godzinę dziennie. Zauważyłem, że chęć szczerego służenia ludziom w długim terminie powoduje, że będziesz miał więcej klientów niż możesz sobie wyobrazić.

Twoje życiowe motto?

Życiowe: „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia”.

Zawodowe powiedzenie: „Okazja stulecia zdarza się raz na tydzień”.

"MeLADY" nr 5/2015

opr. ac/ac


 
Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: biznes radość firma wola Boża zaangażowanie pasja motywacja