Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Łódzki to trzy uniwersytety najczęściej pojawiające się w mediach w pierwszych miesiącach br. Wśród obecnych w mediach uczelnianych ekspertów pierwsze miejsce zajmuje prof. Jarosław Flis z UJ - wynika z raportu Polskiej Agencji Prasowej.
Raport na temat medialnej obecności 24 uniwersytetów, uwzględnionych w Rankingu Szkół Wyższych Perspektywy 2025, przygotował Zespół Monitoringu Mediów PAP. Zestawienie obejmuje okres od 1 stycznia do 12 marca br.
Pierwszą pozycję w zestawieniu z 648 wzmiankami merytorycznymi zajął Uniwersytet Warszawski, wyprzedzając Uniwersytet Jagielloński (375 wzmianek) i Uniwersytet Łódzki (214 wzmianek). W piątce uczelni najczęściej obecnych w mediach znalazły się też: Uniwersytet Gdański (165 wzmianek) i Uniwersytet Wrocławski (164 wzmianki). Dziesiątkę uczelni dopełniają: Uniwersytet Śląski, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Uniwersytet SWPS, Uniwersytet w Białymstoku i Katolicki Uniwersytet Lubelski.
W przypadku zajmującego pierwsze miejsce Uniwersytetu Warszawskiego 268 wzmianek to takie, w których głos zabiera ekspert uczelni; w 198 wzmiankach uczelnia pojawia się jako podmiot, a w 182 doniesieniach medialnych mówi się o badaniach UW. Jak wynika z raportu, niemal dwie trzecie wzmianek o tej uczelni ma charakter jedynie incydentalny lub kontekstowy. Najwyższy odsetek wzmianek merytorycznych - czyli takich, w których uczelnia pojawia się jako podmiot, głos zabiera jej ekspert lub mówi się o jej badaniach - osiągają dwie mniejsze uczelnie: Uniwersytet Papieski Jana Pawła II (72 proc.) i Uniwersytet Warmińsko-Mazurski (71 proc.).
Pod względem struktury merytorycznych wzmianek Uniwersytet Warszawski nie jest wyjątkiem. Główny sposób obecności większości uczelni w mediach to wypowiedzi ekspertów. Wyjątkiem jest Uniwersytet Warmińsko-Mazurski, który częściej jest obecny w mediach jako podmiot. Nieco inaczej kształtuje się też medialna aktywność Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. W przypadku tej uczelni nieco częściej mówi się o jej badaniach, niż wykorzystuje wypowiedzi ekspertów czy pojawia się ona podmiotowo.
Autorzy raportu zidentyfikowali też ekspertów uniwersyteckich, którzy aktywnie zabierają głos w mediach. Uwzględniono wyłącznie osoby z tytułem naukowym, które wypowiadają się bezpośrednio lub ich wypowiedzi są parafrazowane, a opinie przywoływane.
Pierwszą pozycję zajmuje prof. Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego (22 wystąpienia), który komentuje niemal wyłącznie tematykę polityki krajowej. Drugie miejsce należy do dr hab. Anety Lewkowicz z Uniwersytetu Gdańskiego (16 wystąpień), której obecność - jak czytamy w raporcie - wynika z medialnego zainteresowania badaniami kryminalistycznymi. Na trzecim miejscu uplasował się prof. Rafał Chwedoruk z Uniwersytetu Warszawskiego, który ma na swoim koncie 15 wystąpień, tyle samo co prof. Daniel Boćkowski z Uniwersytetu w Białymstoku (UwB).
Politologia jest w zestawieniu silnie reprezentowaną dziedziną, bo - oprócz dużej liczby wystąpień profesorów Flisa i Chwedoruka - znajdują się w nim również: prof. Bartłomiej Biskup z UW i dr Tomasz Słupik z Uniwersytetu Śląskiego. W analizowanym okresie intensywnie obecni w mediach byli też eksperci zajmujący się stosunkami międzynarodowymi (prof. Daniel Boćkowski z UwB, prof. Łukasz Fyderek i dr Marcin Fatalski z UJ, dr hab. Wojciech Grabowski z Uniwersytetu Gdańskiego, dr Karol Szulc z Uniwersytetu Wrocławskiego), co wiąże się z intensywną debatą geopolityczną w analizowanym czasie.
Spośród 24 uniwersytetów objętych analizą dziewięć ma swoich przedstawicieli w gronie 20 najczęściej cytowanych ekspertów. Dominują jednak uczelnie metropolitalne - Uniwersytet Warszawski ma pięciu ekspertów, a Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Gdański po trzech. Uniwersytet Łódzki, Uniwersytet Śląski i Uniwersytet Wrocławski po dwóch ekspertów, a Uniwersytet w Białymstoku, Uniwersytet Rzeszowski i Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej po jednym.
Pozostałe 15 uniwersytetów z rankingu Perspektyw nie ma swoich ekspertów w czołówce, co - jak czytamy w raporcie - może świadczyć o mniejszej aktywności medialnej ich pracowników naukowych lub o węższym zakresie zainteresowania mediów ogólnopolskich tematami regionalnymi.
W raporcie przeanalizowano ponad 6,4 tys. materiałów dziennikarskich ze 108 źródeł obejmujących media o dużym zasięgu - telewizję, radio, prasę ogólnopolską i regionalną oraz portale internetowe. Badaniem nie objęto platform społecznościowych. W przypadku telewizji i radia uwzględniano wyłącznie audycje informacyjne i publicystyczne, z wyłączeniem audycji nocnych i powtórkowych. Do klasyfikacji materiałów, identyfikacji ekspertów oraz ekstrakcji danych z materiałów źródłowych wykorzystano narzędzia sztucznej inteligencji.
Do analizy zakwalifikowano wyłącznie wystąpienia o charakterze merytorycznym - czyli takie, w których uczelnia pojawia się jako podmiot, jej ekspert zabiera głos w mediach lub media opisują osiągnięcia badawcze uczelni. Wzmianki kontekstowe i incydentalne odrzucono.
Raport powstał z wykorzystaniem usługi monitoringu mediów PAP, która umożliwia codzienne śledzenie obecności dowolnych zagadnień w najważniejszych źródłach z prasy, radia, telewizji, internetu i portali społecznościowych. Platforma do monitoringu mediów PAP to zaawansowane narzędzie analityczne pozwalające na tworzenie zestawień, wykresów i raportów dostosowanych do indywidualnych potrzeb klientów. Usługa skierowana jest m.in. do firm, instytucji naukowych, administracji publicznej i sektora pozarządowego.
Zamów dostęp do Monitoringu Mediów PAP i zacznij działać w oparciu o fakty.
Zadzwoń lub napisz - zespół przygotuje ofertę dopasowaną do Twoich potrzeb:
+48 601 441 433 | sprzedaz@pap.pl
Dowiedz się więcej: monitoring.pap.pl
Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa
Źródło: 