Lekcje religii to przestrzeń do ewangelizacji i świadectwa

Lekcje religii nie są i nie muszą być nudne. Jest to wielka przestrzeń do spotkania z młodymi ludźmi, rozmowy z nimi, przekazania im wiary i wychowywania ich do empatii i szacunku dla drugiego. Przede wszystkim zaś – nauczyciel musi być sam świadkiem wiary, a nie tylko przekazicielem treści religijnych.

Jestem nauczycielem religii i kocham to, co robię! Uczę dzieci i młodzież w szkole podstawowej, ewangelizuję w sieci pod nazwą „W Bożej Obecności”. Ciągle na nowo zastanawiam się, w jaki sposób dojść z Dobrą Nowiną do współczesnego młodego człowieka.

Od tego warto zacząć…

Myślę, że niezależnie od tego, jakich byśmy użyli metod, warto zacząć od „bycia człowiekiem” – od zapytania uczniów, jak się czują? Dlaczego? Często jest to przestrzeń do tego, żeby się dowiedzieć, co się u nich dzieje. Dzięki temu lepiej rozumiem emocje, które wyrażają, i potrzeby, jakie mają. Dzięki temu mogę lepiej zrozumieć moich uczniów, spróbować wejść w ich sytuację. Pomaga mi też w jakiś sposób moja sala – Pracownia Dobra. Jest to specyficzna sala, gdzie krzesła ustawione są w kręgu, a na końcu jest tzw. strefa relaksu, w której mamy fotel, kanapę, skrzynki z obiciem, gdzie jest przestrzeń, żeby porozmawiać, napić się herbaty czy zjeść ciastko. Dzięki temu mogę spotkać się z uczniami w „domowej”, przyjemnej atmosferze.

„Poczuj chemię do Jezusa”

Lubię łączyć religię z różnymi przedmiotami. W tym roku z wychowaniem fizycznym i graniem w koszykówkę, a innym razem z chemią. Co?! Z chemią?! Ale jak? Mam koleżankę, która jest wielką pasjonatką chemii (w przeciwieństwie do mnie). Poszłyśmy na kawę i zaczęłyśmy rozmawiać. Okazało się, że Iza ma naturalną zdolność do łączenia chemii z religią. Zaczęłyśmy próbować łączyć tę naukę z podstawowymi prawdami na temat chrześcijaństwa, czyli z kerygmatem, i w taki oto sposób powstała seria „Poczuj chemię do Jezusa”. Każdy filmik składa się z eksperymentu chemicznego, wyjaśnienia teologicznego, notatki wizualnej oraz ze świadectwa.

Jest to bardzo pomocne w kontekście uzyskania zaciekawienia ze strony uczniów, bardzo pomaga w dalszym prowadzeniu lekcji i wchodzeniu w głąb danego zagadnienia. Jest to innowacyjne, interdyscyplinarne podejście do prowadzenia lekcji religii, co stanowi dodatkowy walor projektu.

Świat dzieci i młodzieży

Lubię kontakt z innymi w świecie rzeczywistym. Bardzo go cenię, jest dla mnie ważny, a z drugiej strony lubię nowe technologie. Wykorzystuję je na lekcjach religii, czuję, że to jest świat dzieci i młodzieży. Pomaga mi w tym m.in. platforma nearpod.com, na której mogę stworzyć interaktywne lekcje (filmiki, które angażują w trakcie oglądania, wirtualne spacery, tablicę współpracy, quizy, możliwość rysowania, sondy, pytania otwarte itd.).

Lubię posługiwać się platformami, np. wordwall.net, gdzie można tworzyć multimedialne ćwiczenia, czy kahoot, quizziz, gdzie dzieci i młodzież w formie gry sprawdzają swoją wiedzę. Zdarza się, że wykorzystuję potencjał mediów społecznościowych, gdzie możemy stworzyć profil na Facebooku osoby świętej, czy też fragment z życia danej osoby przedstawić za pomocą posta na Instagramie. Możemy też użyć telefonów do nagrania krótkiego filmiku.

Godna polecenia jest aplikacja do rozszerzonej rzeczywistości „Quiver”, „ożywiającej” różne materiały, które można pobrać na stronie quiverversion.com.

Robimy dobre rzeczy!

Na lekcjach religii możemy uczyć empatii, uważności i szacunku do drugiego człowieka poprzez działania w ramach wolontariatu, które w sposób naturalny łączą się z tematyką naszych zajęć. W pobliżu szkoły, w której pracuję, działa ekipa „Zupy Niepokalanej”, która zajmuje się osobami w kryzysie bezdomności. W ramach lekcji religii pomagamy robić kanapki z dobrym słowem lub odwiedzamy siedzibę „Zupy”, angażując się w działania na miejscu. Jest to żywa lekcja miłości.

Zdarza się, że w ramach lekcji planujemy konkretne akcje charytatywne, tworzymy plakaty lub we współpracy z inną szkołą piszemy życzliwe listy z okazji Dnia Życzliwości. Tworzymy również kartki wdzięczności dla ważnych dla nas osób. Dzięki temu w dzieciach i młodzieży zaczyna kiełkować postawa, która jest bardzo ważna w kontekście zauważania dobra, będącego naszym udziałem.

Świadectwo w mocy Ducha Świętego!

Myślę, że czymś wartościowym są spotkania z młodymi osobami, które spotkały Pana Boga i dzielą się świadectwem życia z Nim. Dzieci i młodzież w kościele widzą zazwyczaj osoby starsze. Uczniowie są czasami zdziwieni, że w Kościele są młodzi ludzie!

Lubię zapraszać ludzi różnych stanów – osoby duchowne, konsekrowane, świeckie. Czasami są to osoby z mojego terenu, a innym razem z Polski czy ze świata. W czasie lekcji online w LO gościliśmy parę narzeczonych, opowiadających o czystości przedmałżeńskiej i dzielących się świadectwem życia, siostry zakonne, które mówiły o rozeznawaniu powołania i dzieliły się tym, jak to było u nich, Grzegorza Miecznikowskiego, który modli się za chorych i głosi w mocy Ducha Świętego, jezuitów (m.in. Krzychu Jezuitę), którzy podzielili się ważnymi aspektami w kontekście rozwoju życia duchowego. W ostatnim czasie świadectwo mówił Maciej Kozłowski, znany pod nazwą „Z Bogiem Ziomek”, który podzielił się swoją pasją podróżniczą i prowadzeniem Ducha Świętego w ramach autostopowych historii.

Dlaczego o tym piszę? Ponieważ widzę konkretne owoce takich działań. Przekazywanie wiedzy jest ważne, ale nie najważniejsze. Tu chodzi o spotkanie, towarzyszenie, bycie z tymi, wśród których Pan Bóg Cię postawił.

Dla mnie lekcje religii mają naprawdę niesamowity potencjał. Serio. Niektórzy do kościoła nie pójdą, ale być może czasami kogoś poruszy jedno słowo, świadectwo, Duch Święty zadziała przez modlitwę i dana osoba zacznie szczerze się modlić, wołać do Boga, bo słyszała świadectwo, jak ktoś Go tak właśnie spotkał, przez modlitwę, pełną nieraz desperacji.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama