Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao

Ks. Tadeusz Panuś

Dar i zadanie

Debata "Tygodnika": szkolne rekolekcje

Artykułem Piotra Magosza - katechety-praktyka, uczącego religii w szkole średniej w dużym mieście - zainaugurowaliśmy w ubiegłym tygodniu dyskusję o szkolnych rekolekcjach. Dziś głos zabiera ks. Tadeusz Panuś, dyrektor Wydziału Katechetycznego krakowskiej Kurii. Proboszczów, katechetów, nauczycieli, rodziców i uczniów zachęcamy do udziału w debacie!

O religijnym obliczu Kościoła XXI wieku będzie decydowało obecne pokolenie młodzieży. Nie trzeba przeprowadzać wielkich badań, aby zauważyć, że tej młodzieży jakoś trudniej przychodzi otworzyć się na wartości religijne, że jej religijność jest selektywna i niekonsekwentna. Do tego dochodzi swoisty analfabetyzm teologiczny. Wszystko to zapowiada, że wartości religijne nie będą dotykały głębszych warstw osobowości polskich katolików XXI wieku.

Jak temu przeciwdziałać? Poszukiwania i działania duszpasterskie muszą iść w różnych kierunkach. Jedną z podstawowych form duszpasterstwa dzieci i młodzieży pozostaje katecheza, realizowana w szkolnej rzeczywistości. Pomimo licznych cieni jest ona obecnością Ewangelii tam, gdzie kształtują się umysły i serca dzieci oraz młodzieży. Duszpasterskiej troski nie można jednak ograniczyć do samej tylko lekcji religii, która z trzech zadań stojących przed katechezą (nauczania, wychowania i wprowadzenia w życie sakramentalne), najlepiej wywiązuje się z nauczania, mniej lub bardziej skutecznie wychowuje, natomiast najwięcej kłopotów ma z inicjacją.

Stąd coraz bardziej wzrasta ranga działań, które mają młodemu człowiekowi pomóc w osobowym spotkaniu z Chrystusem. Najpoważniejszą szansą są tutaj: przygotowanie do pierwszej spowiedzi i Komunii św., bierzmowanie oraz rekolekcje szkolne.

O rekolekcjach w ogólności

Celem rekolekcji (łac. recollectio czyli "duchowe odnowienie, wewnętrzne skupienie"), jest zatrzymanie się w zamęcie dni powszednich, zamyślenie nad sobą w kontekście słowa Bożego.

Zasadniczo wśród rekolekcji można wyróżnić dwie formy: "zamknięte" i "otwarte". Najczęściej mamy do czynienia z rekolekcjami otwartymi. W ich ramach odbywają się misje, tradycyjne parafialne rekolekcje, rekolekcje ewangelizacyjne czy też stanowe, przeznaczone dla określonych stanów czy grup zawodowych. Szczególną formą rekolekcji stanowych są rekolekcje szkolne.

Rekolekcje takie, rozumiane jako głoszenie Ewangelii dzieciom i młodzieży, organizowane przed rokiem ’90 w ramach ogólnoparafialnych, cieszyły się dużą popularnością. Nic więc dziwnego, że autorzy Instrukcji z 3 sierpnia 1990 r., która przywróciła nauczanie religii w szkołach, sięgnęli po sprawdzony środek: odwołano się do przedwojennych doświadczeń, gdzie na mocy tzw. "okólnika Bartla" z 9 grudnia 1926 r. stwierdzono, że "do całości nauczania i wychowania religijnego należą również praktyki religijne", wśród których wymieniono 3-dniowe rekolekcje wielkopostne. W aktualnie obowiązującym rozporządzeniu ministra edukacji narodowej z 14 kwietnia 1992 r. czytamy: "Uczniowie uczęszczający na naukę religii uzyskują trzy kolejne dni zwolnienia z zajęć szkolnych w celu odbycia rekolekcji wielkopostnych".

Dość szybko okazało się, że rekolekcje parafialne przystosowane do rzeczywistości szkolnej przestały zadowalać prawie wszystkich: duszpasterzy, katechetów, rodziców, nauczycieli, a nade wszystko najbardziej zainteresowanych, czyli młodzież.

Blaski...

Rekolekcje szkolne stworzyły możliwość wprowadzenia do kościoła dużej liczby dzieci i młodzieży, zwłaszcza takiej, która przedtem nie znajdowała się w sferze oddziaływań duszpasterskich Kościoła. Kolejną zaletą jest fakt, że rekolekcje te odbywają się w komfortowych warunkach, jakie stwarza "zwolnienie z zajęć szkolnych". Ale chyba najważniejszym argumentem jest wzmocnienie oddziaływania katechetycznego, poprzez doprowadzenie do spotkania z sacrum. Nauczanie religii w szkolnej rzeczywistości pod wieloma względami staje się wiedzą o Piśmie Świętym, o Chrystusie, o Bogu. Stąd czas rekolekcji jest darem, dzięki któremu katecheci mogą prowadzić uczniów na spotkanie z czymś, czego przy szkolnej tablicy zdaje się najbardziej brakować. Z powyższym darem są związane zadania, z których dość często - jak to potwierdza praktyka - nie potrafimy się wywiązać.

...i cienie rekolekcji szkolnych

Główne zarzuty pod adresem rekolekcji idą po linii niezagospodarowywania czasu wolnego od zajęć. W większości przypadków spotkania rekolekcyjne ograniczają się do Mszy św. z konferencją i zajmują ok. półtorej godziny. Rodzi się pytanie - po co w takim razie zawieszać lekcje? Uczniowie traktują te dni jako "dodatkowe ferie", a rodzice mają dodatkowe problemy z zapewnieniem opieki młodszym dzieciom.

Pojawiają się też zarzuty co do jakości rekolekcji, że są mało atrakcyjne, nieskuteczne, nie spełniają oczekiwań uczniów, że są najczęściej "teatrem jednego aktora".

Niezadowolenie duszpasterzy powoduje zachowanie uczniów w kościołach. Bywa, że uczniowie zachowują się jak w szkole na przerwach. Do tego brak odpowiedniej liczby opiekunów. Rozporządzenie MEN stanowi, że w czas rekolekcji "pieczę nad uczniami zapewniają katecheci". Wywiązanie z tego zapisu jest niemożliwe: 2-3 katechetów uczących w szkole liczącej 500 dzieci nie jest w stanie zapewnić im opieki, nawet gdy w rekolekcje włączają się wszyscy pracujący w duszpasterstwie.

Póki rekolekcje były wewnętrzną sprawą Kościoła, przychodzili na nie ci, którzy chcieli, znajdując na to czas poza-szkolny - wszystko było OK. Ale wejście z katechezą do szkoły, 3-dniowe rekolekcje w środowisku, które niekoniecznie musi podzielać katolicki sposób widzenia, spowodowało, że zaczęto patrzeć Kościołowi na ręce i słusznie pytać o wiarygodne wykorzystywanie tych 3 dni.

Kościół "wywołany do tablicy" różnie zareagował. Są szkoły, parafie, diecezje, które zrezygnowały z rekolekcji organizowanych dla szkół, powracając czy też pozostając przy spotkaniach dla dzieci i młodzieży, organizowanych w ramach tradycyjnych rekolekcji parafialnych. Inne wprowadziły rekolekcje po skróconych lekcjach. Są też środowiska, które korzystają z 3 dni i starając się wzbogacić program, dzielą go na 2 części: liturgiczną (w kościele) i duszpastersko-wychowawczą. Formy te są znakiem, że Kościół w Polsce szuka modelu rekolekcji adekwatnego do możliwości i wyzwań obecnego czasu. Chciałbym się odwołać do doświadczeń krakowskich.

Rekolekcje bez wolnego

Na początku lat 90. poszukiwania szły w kierunku podnoszenia jakości rekolekcji szkolnych. Jednak przeciętnie nie byliśmy w stanie zapewnić więcej niż 2 godziny rekolekcyjnego programu. Dlatego po konsultacjach z katechetami, nauczycielami, rodzicami, młodzieżą, po uwzględnieniu faktów, choćby takich, jak ten, że w Krakowie uczestniczyło w rekolekcjach 30-40%, poza Krakowem 50-60%, coraz bardziej słusznym stawało się pytanie: po co zatem bierzemy trzy dni wolne od zajęć, jeśli zagospodarowujemy jedynie 2 godziny? Nie można było tego uznać za wychowawcze! Stąd po czterech latach brania wolnego została podjęta decyzja: "rekolekcje bez wolnego", co nie oznacza, że w archidiecezji krakowskiej nie ma rekolekcji dla młodzieży. Są, i to w trzech formach: tradycyjne, szkolne (dwa warianty) oraz zamknięte.

W organizowaniu rekolekcji dla młodzieży szkół ponadpodstawowych, duszpasterze kierują się następującymi zasadami:

Każda parafia archidiecezji organizuje wieczorne spotkania rekolekcyjne dla młodzieży uczącej się i pracującej w ramach rekolekcji parafialnych. Urządza się osobną Mszę św. czy nabożeństwo oraz konferencje przez wszystkie dni rekolekcyjne. Wielu bowiem młodych parafian nie uczęszcza już do szkoły, wielu pracuje, a dla młodzieży katechizowanej w szkole rekolekcje są szansą większego związania z parafią, są znakiem, że parafia o swej młodzieży pamięta.

Niezależnie od tego katecheci poszczególnych szkół, w porozumieniu z proboszczami lub gospodarzami najbliższego kościoła, organizują rekolekcje dla młodzieży w jednym z dwóch poniższych wariantów:

1. Jeśli katecheci są przekonani, że zdecydowana większość młodzieży danej szkoły będzie brała udział w rekolekcjach przez nich zorganizowanych oraz że włączą się w to dzieło nauczyciele, powinni z dyrektorem uzgodnić trzy dni całkowicie wolne od nauki i zorganizować rekolekcje o bogatym programie.

2. Jeśli natomiast katecheci są przekonani, że niewielki procent młodzieży weźmie udział w rekolekcjach organizowanych w czasie wolnym, wtedy dla młodzieży organizuje się rekolekcje po skróconych zajęciach szkolnych.

Nie do zaakceptowania jest rezygnacja z rekolekcji w szkolnej rzeczywistości. Praktyka rezygnowania chociażby z symbolicznego czasu na rekolekcje (skrócone zajęcia szkolne), byłaby czymś niewskazanym i nieewangelicznym. Nawet gdyby na taką Mszę św. szkolną, po skróconych lekcjach, przyszła tylko 1/4 młodzieży, to jest to wartość sama w sobie. Przykładem są szkoły średnie Krakowa-Śródmieścia z terenu parafii: św. Anny, Wszystkich Świętych, OO. Karmelitów na Piasku, które zorganizowały rekolekcje w trzech różnych kościołach (po skróconych zajęciach) z dość dobrą frekwencją.

Działania duszpasterzy i katechetów archidiecezji idą w tym kierunku, by oferta rekolekcyjna była jak najróżnorodniejsza. Stąd są również organizowane 3-dniowe rekolekcje zamknięte dla maturzystów (w seminariach czy domach rekolekcyjnych), z których w ub. roku skorzystało ok. 800 osób. Inną formą są rekolekcje "otwarte" dla maturzystów. Już od paru lat parafie dekanatu Mariackiego - Kraków-Śródmieście organizują w kościele OO. Karmelitów rekolekcje dla maturzystów. Trzy wieczorne nabożeństwa (czwartek - nabożeństwo słowa i wieczór kanonów; piątek - droga krzyżowa z rozważaniami przygotowanymi przez maturzystów; sobota - nocne czuwanie, w programie m.in. nabożeństwo pokutne, możliwość spowiedzi, Msza św. o północy, agapa, pantomima).

Co z rekolekcjami dla dzieci szkół podstawowych?

W przypadku dzieci szkół podstawowych pozytywne doświadczenia w przeważającej większości skłaniają nas do korzystania z "wolnego". Tak stworzone dobre warunki do przeprowadzenia rekolekcji szkolnych wymagają od organizatorów nowych pomysłów i nieszablonowych rozwiązań, aby te trzy dni wolne od lekcji maksymalnie zagospodarować. Standardem jest już dzielenie dzieci na grupy wiekowe, dostosowując do wieku i mentalności aktywizujące konferencje i nabożeństwa. Coraz częściej programy rekolekcji są tak tworzone, że wykorzystuje się szkołę do działań wspierających liturgiczne spotkania w kościołach i synchronizuje spotkania w szkole z tematami kazań w kościele. Kierujemy się zasadą, aby przez spotkania rekolekcyjne jak najwięcej dać dzieciom, a także wypełnić czas, likwidując słuszne narzekania rodziców w tym względzie. Angażowanie rodziców czy dziadków, a także młodzieży z ruchów i organizacji katolickich do współtworzenia rekolekcji nie jest już czymś wyjątkowym. Wokół nas, i to nie tylko w samym Krakowie, jest wiele miejsc, do których można zabrać dzieci i uczyć ich odkrywania śladów Boga w świecie, prowadzić na spotkanie z ludźmi, którzy opowiedzą im o swym doświadczeniu Boga, uczyć o powołaniu, o poszukiwaniu swego miejsca w świecie. Coraz częściej dzieci po nabożeństwach w kościele udają się "w poszukiwaniu ewangelicznej perły", idą w małych grupach do miejsc, gdzie pulsuje życie Kościoła: do zakonów, seminariów, na spotkanie z biskupem czy wędrówkę śladami świętych. Bywa, że coraz częściej katecheci są w organizacji rekolekcji wspierani przez nauczycieli, nie na zasadzie szkolnego obowiązku, lecz pedagogicznej zasady: "gdzie dzieci, tam ich nauczyciel".

Broniąc 3 dni wolnych dla dzieci szkół podstawowych trzeba mieć przed oczyma różnorodność sytuacji. Inaczej wygląda przeżywanie rekolekcji w wielkich miastach, inaczej w małych wspólnotach. Są parafie, gdzie rekolekcje szkolne pozwalają przygotować dzieci na Wielkanoc dużo wcześniej niż dorośli zaczną ustawiać się w kolejkach do konfesjonałów. Do tego dzieci ze szkół podstawowych mogą być znakomitymi małymi apostołami, przypominającymi dorosłym o rekolekcjach wielkopostnych, spowiedzi, wielkopostnych nabożeństwach. Są szansą ewangelizacji, ożywienia religijnego rodzin.

Z doświadczenia wiemy, że dzieci chętnie włączają się w proponowane działania aktywizujące, wymagające od nich pracy w domu na tematy zadane w czasie rekolekcji. Chętnie też przychodzą i angażują się w nabożeństwa. Udział w rekolekcjach to także wysiłek, dobrze więc, gdy wolność od obowiązków szkolnych będzie rekompensowała ten trud dobrego przeżycia rekolekcji.

Sądzę, że reforma systemu szkolnego przynosi kolejny argument za wolnym dla dzieci ze szkół podstawowych. Najwięcej trudności z opanowaniem żywiołu młodości stwarzały nam klasy siódme, ósme. Młodzież w tym wieku będzie już w gimnazjach, wobec których najprawdopodobniej będziemy trzymać się organizowania rekolekcji po skróconych zajęciach. Można będzie dzieciom ze szkół podstawowych poświęcić więcej uwagi. Może także udałoby się ominąć trudność zapewnienia opieki uczniom w czasie 3-dniowych rekolekcji, poprzez wykorzystanie możliwości, jakie daje tworzenie programów wychowawczych dla szkół. Przy poszanowaniu odmienności światopoglądowych nauczycieli, można by tak te programy stworzyć, aby po liturgicznej części w kościołach, druga część wychowawcza odbywała się w szkole pod opieką nauczycieli, w bloku programu pedagogicznego, współbrzmiącego z tematem liturgicznego spotkania. Celem tego czasu mogłoby być uwrażliwienie dzieci na wartości takie jak: cisza, medytacja, piękno, prawda, drugi człowiek, poszanowanie przyrody czy też dorastanie, przyjaźń itd.

Próba wyciągnięcia wniosków

Katechezie przez powrót do szkoły jest wprawdzie wygodniej niż przy parafii, ale bardzo się ona upodobniła do zwykłych szkolnych zajęć i przez to trudniej spotkać Chrystusa w czasie lekcji religii, a przecież chrześcijaństwo nie może być tylko wiedzą o Bogu, ale nade wszystko życiem z Bogiem. Trzeba więc bardzo intensywnie szukać sposobów umożliwiających uczniom doświadczenie Boga. Jedną z takich możliwości stwarzają rekolekcje szkolne. Rezygnacja z nich to zakopywanie talentu w ziemię, to grzech zaniedbania.

Rekolekcje szkolne są, tak jak każde dzieło ludzkie, ułomne, daleko im do doskonałości. Potrzebne są nowe formy rekolekcji; punktem, którego nie wolno, moim zdaniem, zmienić, jest zasada: każdemu uczestnikowi szkolnej katechezy należy stworzyć możliwość doświadczenia sacrum poprzez udział w rekolekcjach, a wydaje się, że aktualnie ich optymalną formą będą rekolekcje po skróconych lekcjach.

Nie można też dać się obezwładnić argumentom, że nie wszyscy przyjdą, że wielu odejdzie. "Człowiek jest drogą Kościoła" - uczy Papież - także ten jeden, nie tłumy. Trzeba pozostawić młodemu człowiekowi możliwość wyboru, jakkolwiek trzeba też robić wszystko, aby mu pomóc dokonać właściwego wyboru. Oczywiście nie może być nam obojętna ilość, ale o wiele ważniejsza w świetle Ewangelii jest jakość. Doświadczenie pokazuje, że 50% młodzieży przychodzi, pozostaje. Wydaje się, że jest to kształtowanie elit, które będą rozumiały, czym jest Kościół, do czego jest powołany, które będą elitami służby człowiekowi, dziełu Chrystusa.

Nie wolno też zapominać, że duszpasterska troska Kościoła o młodzież i dzieci nie ogranicza się tylko do katechezy i związanych z nią rekolekcji. Jedynie różnorodna oferta Kościoła pozwoli dotrzeć do młodzieży, pomoże doprowadzić ją do głębokiego przekonania religijnego, zaszczepić jej styl życia zgodny z Ewangelią. Ta oferta to m.in. spotkania stanowe dla młodzieży i dzieci organizowane w czasie rekolekcji parafialnych, to rekolekcje zamknięte organizowane dla maturzystów czy grup klasowych, w których, po pewnym załamaniu na początku lat 90., uczestniczy coraz więcej młodzieży, to ruchy religijne i dokonywana przez nie formacja.

6 czerwca 1991 r. w katedrze włocławskiej Jan Paweł II mówił o powrocie religii do szkół jako o "łasce, która jest dana i równocześnie zadana". W sposób szczególny odnieść należy te słowa do rekolekcji szkolnych. Potrzeba tutaj dużo dobrej woli, wysiłku, wszechstronnej życzliwości ze strony wszystkich: katechetów, nauczycieli, władz oświatowych, rodziców, aby ten dar dobrze wykorzystać, aby go nie zmarnować. Wspomniana "formuła": skrócone zajęcia lekcyjne, a po nich spotkania rekolekcyjne to, moim zdaniem, dobry sposób wykorzystania tego daru, to szansa na ewolucyjne rozwijanie i poszukiwanie programu rekolekcji, przy poszanowaniu zarówno szkoły, jak i młodzieży. Wszystkim tym, którzy "chcą" (a przecież to jest logika Ewangelii: "jeśli chcesz"), umożliwia się poszerzenie przestrzeni swego życia duchowego, przemyślenie życia w świetle Biblii, udział w Eucharystii, możliwość spowiedzi, modlitwy w duchu Taizé, słowem - doświadczenie sacrum. Spotkania te pozwolą dopełnić przekaz wiedzy religijnej doświadczeniem modlącego się Kościoła, żyjącego w nim Chrystusa, pozwolą przeżyć, "jak słodki jest Pan" i pomogą "radować się wiarą".


Copyright © by Tygodnik Powszechny

 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: młodzież Kościół religia rekolekcje msza św. obecność katecheta konferencja analfabetyzm teologiczny
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W