Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao

Sanktuarium Dzieciątka Jezus

Marek Paweł Tomaszewski

Dzieciątko z Atocha

Dzieciątko z Atocha - foto
Autor/źródło: Pixabay, giampaolo555


źródło: Niedziela

Główne sanktuarium Dzieciątka z Atocha znajduje się w Meksyku i tam czcią wiernych jest otoczona oryginalna figurka Małego Pana Jezusa, jednak autentyczne początki historycznej „działalności” Dziecięcia miały miejsce w Hiszpanii

Hiszpania była wówczas pod okupacją Maurów. W Atocha, na przedmieściach Madrytu, wielu katolików zostało uwięzionych przez muzułmanów z powodu wyznawanej wiary. Więźniowie nie byli karmieni przez nadzorców, pożywienie zatem musiały im dostarczać ich rodziny. W końcu jednak kalif zarządził, że przychodzić do więzienia z żywnością będą mogły wyłącznie dzieci, które nie ukończyły jeszcze 12. roku życia.

Z pomocą więźniom

Tylko rodziny, w których były małe dzieci, miały możliwość utrzymywania przy życiu swoich uwięzionych krewnych. Było jednak wiele samotnych matek, żon i sióstr bez maluchów przy sobie... Zwróciły się one do Matki Bożej z Atocha z prośbą, aby Ona pomogła im znaleźć sposób na żywienie synów, mężów, braci.

Wkrótce potem dzieci chodzące do więźniów po powrocie do swych domów zaczęły opowiadać o niezwykle dziwnych wydarzeniach w więzieniu. Mianowicie tych uwięzionych, do których nikt z ich własnych rodzin nie przychodził, odwiedzał i karmił jakiś nieznany Chłopiec, mający ok. 10 lat. Nikt go nie znał, nikt nie wiedział, kim on jest. Jego bukłak z wodą nigdy się nie wyczerpywał, a w jego podręcznym koszu nigdy nie brakło chleba, zawsze starczało, aby do syta mogli się posilić wszyscy nieszczęśni więźniowie niemający w rodzinie własnych dzieci. Przychodził każdej nocy, mijał po drodze wszystkich strażników: i tych, którzy spali, i tych, którzy czuwali. Przechodząc obok czuwających nadzorców, uśmiechał się do nich łagodnie, z miłością. Powtarzało się to regularnie co noc.

Kobiety, które błagały Matkę Bożą z Atocha o pomoc w utrzymaniu swoich uwięzionych krewnych, powoli zaczęły się domyślać, kim jest ten Chłopiec. Nadal zatem modliły się do swej Najświętszej Matki. Zauważyły pewną zmianę na figurze Matki Bożej z Atocha. Buciki Dzieciątka Jezus, które trzymała Maryja, stały się bardzo zakurzone pyłem drogi i podniszczone jakby długimi marszami. Wymieniono je na nowe. Następnego dnia znów jednak były podniszczone, co świadczyło o tym, że Dzieciątko nocą znów wędrowało. Powtarzało się to każdej nocy. Jasne już było, że to właśnie ten Najświętszy Chłopiec chodzi z pożywieniem do więźniów.

Mały Pielgrzym

Wieść o wędrującym Dzieciątku szybko rozprzestrzeniła się poza Atocha. Wędrowcy przemierzający iberyjskie bezdroża często spotykali niezwykłego Chłopca, który dołączał do nich, dawał im żywność ze swego koszyka i wodę z bukłaku, przeprowadzał ich przez najbardziej niebezpieczne, opanowane przez fanatycznych muzułmanów tereny. Chłopiec ten zawsze był ubrany tak samo, w ówczesny pielgrzymi strój z muszlą oraz kapelusz z pięknym piórem. Od początku wierzono, że jest to mały Pan Jezus, ten sam, który wcześniej przychodził do więźniów. Zaczęto Go określać mianem „Święte Dzieciątko z Atocha”.

Na ziemi meksykańskiej

Kult Małego Pielgrzyma z Atocha rozprzestrzeniał się także po wyparciu Maurów z Hiszpanii. Szczególnie żywą cześć Dzieciątku okazywano na nowych ziemiach, zdobytych przez hiszpańskich konkwistadorów. Zabrali oni ze sobą do Meksyku figurę Matki Bożej z Dzieciątkiem z Atocha.

Właśnie na ziemi meksykańskiej w jednej z kopalń nastąpił wybuch i wielu górników zostało uwięzionych pod ziemią. Ich matki i żony udały się do kościoła św. Augustyna, by uklęknąć przed figurką Matki Bożej z Atocha, która tam właśnie została umieszczona. Jakże ogromne było ich zdziwienie, gdy zauważyły, że na rękach Maryi nie ma Dzieciątka. Po krótkim czasie górnicy wydostali się na powierzchnię ziemi. Opowiadali o pewnym Chłopcu, który przyszedł im z pomocą, przyniósł im pod ziemię wodę i wskazał drogę wyjścia. Powtórnie udano się do kościoła: Dzieciątko ponownie było w ramionach Matki, tylko buciki miało bardzo zabrudzone...

W XVII wieku w meksykańskim Plateros wybudowano świątynię z myślą o cudownej figurce. Kościół ten stał się sanktuarium Najświętszego Dzieciątka z Atocha. Jest on do dziś głównym ośrodkiem kultu Małego Pielgrzyma.

opr. mg/mg



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: sanktuarium cud więzienie Meksyk Madryt muzułmanie Dzieciątko Jezus ratunek Atocha Mały Pielgrzym
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W