Szef Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Ghebreyesus ma współkoordynować ewakuację pasażerów wycieczkowca MV Hondius, na pokładzie którego stwierdzono zakażenia hantawirusem – poinformowała w sobotę AFP, powołując się na źródła w hiszpańskim MSW. Jednostka ma w niedzielę dotrzeć do Teneryfy.
Źródła AFP przekazały, że celem obecności Ghebreyesusa będzie „zapewnienie koordynacji między agencjami rządowymi, służbami sanitarnymi oraz realizacją planowanych protokołów nadzoru i reagowania”.
Ze strony władz w Madrycie operację będą nadzorować minister zdrowia Monica Garcia i szef resortu spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska. Hiszpański rząd spodziewa się, że ewakuacja ponad 140 osób pozostających na pokładzie wycieczkowca z zachowaniem niezbędnych środków ostrożności sanitarnej, będzie skomplikowanym przedsięwzięciem.
Konieczność kwarantanny
Szefowa hiszpańskich służb ratunkowych zapowiedziała w piątek, że uczestnicy rejsu „dotrą do całkowicie odizolowanego, odgrodzonego kordonem obszaru”. Według aktualnych prognoz meteorologicznych MV Hondius ma dotrzeć do Teneryfy w archipelagu Wysp Kanaryjskich w niedzielę rano. Transatlantycki rejs, z południa na północ oceanu, który zaczął się 1 kwietnia w Ushuai na południu Argentyny, zakłóciły śmiertelne przypadki hantawirusa.
Trzy ofiary śmiertelne
Z powodu zakażeń zmarły trzy osoby; to małżeństwo z Holandii oraz obywatelka Niemiec. W wypadku kilku innych osób, które zeszły na ląd 24 kwietnia na Wyspie Św. Heleny, podejrzewa się, że również mogą być zakażone. Wśród nich było małżeństwo z Singapuru, w wypadku którego testy wirusologiczne dały wynik negatywny. Trwa badanie obywatela Wielkiej Brytanii, który zszedł na ląd na wyspie Tristan da Cunha. Nie ma też jeszcze wyniku obywatelki Hiszpanii, która z kolei nie uczestniczyła w rejsie, ale miała kontakt ze zmarłą obywatelką Holandii.
Źródło zakażeń: wirus andyjski
W piątek późnym wieczorem WHO podała najnowsze dane na ten temat: „sześć potwierdzono laboratoryjnie jako zakażenie hantawirusem, wszystkie zidentyfikowano jako spowodowane wirusem andyjskim” - głosi oświadczenie, które mówi też o dwóch „podejrzanych przypadkach”, które są analizowane.
Wcześniej rzecznik organizacji Christian Lindmeier zapewnił, że ryzyko rozprzestrzenienia się hantawirusa jest „absolutnie niewielkie”.
„To nie jest nowy covid” – podkreślił Lindmeier, cytowany przez AFP.
Źródło: 