Ewa Kowalewska: zwolennicy aborcji prezentują wiele fejkowych antyinformacji

Sejm olbrzymią większością głosów odrzucił projekt ustawy legalizującej aborcję w Polsce. Za odrzuceniem projektu ws. aborcji głosowało 265 posłów, 175 było przeciw, a 4 wstrzymało się od głosu. Głosowanie poprzedziła debata, podczas której zwolennicy aborcji zaprezentowali wiele fejkowych antyinformacji.

Kłamstwa te są elementem propagandy aborcyjnej, a zostały zaprezentowane z trybuny sejmowej, aby poprzez media docierały do społeczeństwa i wpływały na poglądy Polaków, którzy nadal w przeważającej liczbie są za ochroną życia.

Przyjrzyjmy się więc tym fałszywym, fejkowym tezom, dementując je w olbrzymim skrócie.

– „Legalna aborcja jest zgodna z Konstytucją RP” – dwie ważne decyzje Trybunału Konstytucyjnego z 1997 i 2000 roku opierają się na twierdzeniu, że prawo do życia, które każdemu zapewnia polska konstytucja dotyczy także dzieci w okresie prenatalnym. Bezpodstawne ataki opozycji na TK i obecną przewodniczącą w żaden sposób nie podważają tych wyroków.

– „Dostosowanie do „europejskich i światowych standardów” – każdy kraj suwerennie ustanawia prawo dotyczące ochrony ludzkiego życia i dopuszczalności przerywania ciąży, również Polska. Aborcja nie jest zawarta w traktatach europejskich. Nikt nie ma prawa do ustalania jakichkolwiek standardów do zabijania ludzi w jakimkolwiek okresie ich życia, chociaż takie usiłowania ciągle są podejmowane. Proponowanie aborcji do 12 tygodnia ciąży jest powrotem do narzuconej Polsce przez Związek Radziecki ustawy z 1956 roku i nawiązuje do ideologii marksistowskiej, która dzisiaj w nieco odnowionej formule odżywa na Zachodzie.

– Legalizacja aborcji to realizacja „szerzej rozumianych praw kobiet i praw człowieka” – nie ma takiego międzynarodowego prawa, mówiącego o prawie do aborcji, które uzyskałoby międzynarodowy konsensus! Pojawiające się slogany na ten temat są raczej próbami wmawiania przez lobby proaborcyjne, że takie prawo istnieje i każdy kraj musi się do niego dostosować.

– Legalizacja aborcji to „wsparcie i bezpieczeństwo” dla kobiet – aborcja w jakiejkolwiek formie zawsze jest niebezpieczna. Kobiety latami chorują, zdarzają się przypadki zgonów, które są starannie ukrywane. Rzetelna wiedza medyczna i zwyczajna logika wskazują a olbrzymie niebezpieczeństwo, jakie niesie za sobą przerywanie ciąży. „Bezpieczna aborcja” to slogan, który ma sugerować, że przerywanie ciąży jest bezpieczne tylko i zawsze wtedy, gdy jest legalne. Przy obecnym poziomie wiedzy medycznej jest to oczywisty absurd i fałszywe twierdzenie.

– Wprowadzenie aborcji to „program naprawczy ochrony zdrowia w Polsce” – zabijanie dzieci w okresie prenatalnym nie jest i nie może być uznawane za usługę zdrowotną. Wprowadzenie aborcji, do tego darmowej, do polskich szpitali, spowodowałoby zwiększenie problemów polskiej służby zdrowia i dostępu do opieki ginekologicznej dla kobiet, które jej rzeczywiście potrzebują.

– Legalizacja aborcji jest oparta na „twardych danych” „na nauce, jaką jest medycyna” – to ewidentny fałsz. Nauki medyczne nie zalecają legalizacji aborcji. Lekarz ma za zadanie ratować życie, a nie zbijać. Nie istnieją żadne „twarde dane” potwierdzające tę tezę.

– „Kobiety nie chcą zachodzić w ciąże, bo boją się mieć dzieci” – jest to całkowicie nieuprawniona teza, niepoparta badaniami. Teza, że wprowadzenie legalnej aborcji odblokuje lęk kobiet przed zachodzeniem w ciążę, jest twierdzeniem, że aborcja ma być stosowana jako najłatwiejsza metoda kontroli urodzeń.

– „Mamy najniższy wskaźnik urodzeń od czasów drugiej wojny światowej, bo kobiety wiedzą, czym to grozi. Naprawmy to!” – sytuacja demograficzna Polski rzeczywiście jest zła. Wiele czynników jest tego przyczyną, ale pandemia koronawirusa znacznie przyczyniła się do tego w ostatnim czasie. Stawienie tezy, że na skutek legalnej aborcji będzie się rodziło więcej dzieci, jest totalnym absurdem. Także ukryte stawianie tezy, że ciąża i poród są dla kobiet znacznie bardziej niebezpieczne niż legalna aborcja, jest elementem propagandowym, który nie znajduje oparcia w faktach.

– Brak legalnej aborcji „przyczyną rozkwitu podziemia aborcyjnego” – stawienie tez, że aż 30 proc. Polek przerwało ciążę, nie ma żadnego uzasadnienia w faktach ani w badaniach. Nie występują też powikłania, które by to potwierdzały. Prawo bywa łamane na całym świecie, ale organy ścigania mają obowiązek je egzekwować.

– Trzeba „dostosować polskie prawo do rzeczywistości” – teza o „dostosowaniu przepisów prawa do rzeczywistości” jest głęboko sprzeczna z zasadą prawa karnego. Na przykład, jeżeli zdarza się dużo napadów na tle seksualnym i gwałtów, to należałoby je zalegalizować, a wtedy problem zniknie.

– Zakaz aborcji to „okrutna ustawa” – to także hasło propagandowe, które twierdzi, że „zmuszenie” kobiety do donoszenia i urodzenia poczętego dziecka jest elementem tortur. To sugerowanie, że macierzyństwo ma charakter opresyjny, szkodliwy dla „osób, które mogą urodzić dziecko”, jak nazwano kobiety w projekcie ustawy.

– „Sprzeciw wobec draństwa i hipokryzji” – tym „draństwem i hipokryzją” nazywana jest pomoc kobiecie ciąży w najtrudniejszych sytuacjach życiowych i pochylenie się z miłością nad nią i jej dzieckiem.

– Aborcja bez zgody rodziców dla dzieci od 13 roku życia – podważanie praw rodziców, którzy chronią swoje dzieci, jest nieustannie podnoszone w propagandzie proaborcyjnej i antyrodzinnej. Jest to jednak prawo międzynarodowe. Propozycja dokonywania aborcji u 13-letnich dziewczynek bez informowania rodziców jest zakrytą formą promowania pedofilii.

– „Zaufajcie kobietom i oddajcie im prawo do decydowania” – zakaz aborcji w Polsce chroni kobiety przed presją otoczenia i poważnymi powikłaniami zdrowotnymi. Wiele kobiet w krajach, gdzie dozwolona jest aborcja na życzenie, twierdzi, że nigdy by tego nie zrobiły, ale nie miały innego wyjścia. Wiele z nich spotyka się z olbrzymią presją, sprzeczną z wolnym wyborem. Znamy i pamiętamy także sytuacje, które istniały w Polsce przed 1993 rokiem, gdy obowiązywała stara, komunistyczna ustawa pozwalająca na przerwanie ciąży.

Na zakończenie tej sejmowej debaty Natalia Broniarczyk z Aborcyjnego Dream Teamu oficjalnie potwierdziła, że organizuje wyjazdy dla Polek w celu dokonania aborcji za granicą oraz dostarcza pigułkę aborcyjną, która w Polsce jest zakazana. Zadeklarowała także, że „tylko w zeszłym roku wydałyśmy ponad półtora miliona złotych na zabiegi aborcji dla tych osób, których na to nie stać. I tylko w 2021 roku łączna liczba osób, która miała z nami aborcję, wynosiła 34094 osoby”. Pragniemy przypomnieć, że każdy obywatel Polski, który ma wiedzę o popełnienia czynu zabronionego prawem, jest zobowiązany do złożenia doniesienia w prokuraturze. W przeciwnym wypadku jest współwinny popełnienia tego przestępstwa.

Ewa H. Kowalewska – wiceprezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia
Ewa Kowalewska / Gdańsk

 

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama