reklama

Ludzkość potrzebuje Boga. Odrzucając Jego miłość, odrzuca własne dobro

„Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie” – mówi Pan. Uroczystość NSPJ przypomina właśnie o miłości Boga do ludzkości. Ta miłość jest nieskończona. Człowiek, który odrzuca tę miłość, gubi się w tym niełatwym świecie. Bóg jednak nigdy nikogo nie przestanie kochać.

AC

dodane 24.06.2022 11:16

Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa przybliża nam wielką tajemnicę miłości Boga do człowieka. Serce jest symbolem miłości Pana do całego stworzenia. Bóg wszystko, co stworzył, stworzył dobrze. Stworzył z miłości. Historia świata pokazuje, że kiedy człowiek odrzucił tę Bożą miłość, wybierając zło, wchodząc na drogę grzechu, zaczął się w tym świecie gubić. Zaczął się wstydzić przed Bogiem. Zaczął... uciekać. Bóg jednak nieustannie człowieka szuka. Bóg na człowieka czeka. Jego miłość jest nieodwołalna. I dlatego posłał na świat swego Syna, abyśmy życie mieli dzięki niemu.

Serce Jezusa jest najpiękniejszym wyrazem Bożej miłości. „Nie chodzi o rozumienie serca jako najważniejszego organu w organizmie człowieka, ale o pokazanie, że dzisiaj, w tym dziwnym i pełnym sprzeczności świecie, człowiek bez miłości Boga nie może żyć, nie może funkcjonować. I to jest ten nowy wymiar kultu” – podkreślił ostatnio ks. Leszek Gęsiak SJ, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski. I to jest prawda. Ludzkość potrzebuje Boga. Odrzucając Jego miłość, odrzuca własne dobro. Błądzi, ucieka, wchodzi na drogę zła. Widzimy to szczególnie mocno w obecnym czasie. W czasie, w którym papież Franciszek nieustannie apeluje o pokój, o zaprzestanie walk. Ale świat nie słucha, bo świat... oddalił się od Boga. 

Człowiek, który odrzuca Bożą miłość, gubi się w tym niełatwym świecie. Tymczasem to Bóg jest jedynym gwarantem szczęścia ludzkości. Jedyną, stałą, pewną ostoją. Ten, który sam jest Miłością, nigdy nikogo nie przestanie kochać. „Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie” – mówi Pan. Ta miłość jest nieskończona. I o tym właśnie przypomina dzisiejsza uroczystość. Jezus otwiera na oścież swoje Serce, włócznią przebite. Czeka, aż człowiek przyjdzie do źródła miłości. Czeka i woła: „przyjdź, czerp, ja jestem”. A człowiek? Bóg tak kocha człowieka, że dał mu wolność. Człowiek w swojej wolności ma więc wybór. Może przyjść do tego źródła, a może czerpać z zupełnie innego... Trzeba jednak przypomnieć dziś o tym, że każdy wybór niesie za sobą konsekwencje. 

„Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście... Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego” (Pwp 30, 15.20). Czy ludzkość wybierze życie? W dzisiejszą uroczystość NSPJ warto pomodlić się nie tylko o pokój na świecie, ale o prawdziwą przemianą ludzkich serc.

1 / 1

reklama