W kościele w Milejczycach znajduje się łaskami słynący obraz Serca Jezusa Dobrego Pasterza. „Nazywam ten wizerunek »obrazem 13« obietnic: dwanaście – związanych jest z kultem Najświętszego Serca Jezusowego, trzynasta – to obietnica Dobrego Pasterza: »Aż ją znajdę« – mówi proboszcz, ks. Jarosław Rosłon. I opowiada o łaskach uzdrowień, poczęć dzieci i powrotów do Boga... po 50 latach.
W Drohiczynie, w auli Wyższego Seminarium Duchownego 21 maja miała miejsce konferencja naukowa „Serce Jezusa Dobrego Pasterza”. „W kościele w Milejczycach ożywił się dawny kult, przyjeżdżają pielgrzymi, by zharmonizować bicie własnego serca z biciem serca Chrystusa” – przypomniał, otwierając sympozjum ks. Jarosław Rzymski. Wyjaśnił, że w celu rozeznania ożywionego kultu obrazu Serca Jezusa, 27 czerwca 2025 roku biskup drohiczński Piotr Sawczuk powołał komisję do zbadania historii rozwoju kultu Najświętszego Serc Pana Jezusa w Milejczycach.
Decyzję o podniesieniu świątyni do rangi sanktuarium bp Sawczuk podjął po zapoznaniu się z dokumentacją dotyczącą rozwijającego się w Milejczycach kultu Serca Jezusa Dobrego Pasterza oraz licznymi świadectwami łask i nawróceń związanych z tym miejscem.
12 czerwca, w uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, kościół św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Milejczycach zostanie oficjalnie ogłoszony diecezjalnym sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza.
Serce Jezusa prowadzi parafię i błogosławi
Ks. Jarosław Rosłon, proboszcz z Milejczyc opowiedział o zaskakującym rozwoju kultu Serca Jezusa w swojej parafii. „Im dłużej jestem w Milejczycach, tym bardziej widzę działanie Bożej Opatrzności i znaki czasu” – mówi ks. Jarosław Rosłon, proboszcz parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Milejczycach.
Kapłan podkreśla, że szczególne znaczenie dla rozwoju kultu ma sam obraz Serca Jezusa. „To ze względu nie niego, zaczęły pojawiać się pierwsze łaski i nawrócenia. Bardzo szybko zaczęli przybywać pielgrzymi. Dziś widzę, że to nie jest przypadek” – opowiada.
Kiedy w 2018 roku ks. Rosłon obejmował parafię, na niedzielnej Mszy św. uczestniczyło około 60 osób, a na parkingu stało zaledwie kilkanaście samochodów. „W pierwszy piątek miesiąca przychodziło może pięć osób. Dziś podczas nabożeństw mamy nawet tysiąc wiernych, a w niedziele przyjeżdżają pielgrzymi z całej Polski. Widzimy, jak Serce Jezusa prowadzi tę parafię i ją błogosławi” – mówi.
Pytałem Boga: czy to naprawdę się dzieje?
Proboszcz przyznaje, że sam przeżywał chwile zwątpienia. „Pytałem Boga: czy to naprawdę się dzieje? I wtedy, niespodziewanie przychodziły kolejne świadectwa” – wspomina.
Jedno z nich dotyczyło starszego mężczyzny, byłego ułana pochodzącego z Milejczyc, który po ciężkim wypadku miał według lekarzy nie przeżyć. „Rodzina zamówiła Mszę św. przed obrazem Serca Jezusa. Człowiek ten wrócił do zdrowia. Zachował się nawet list, który został mi przysłany przez pewną panią z okolic Poznania, w którym opisał swoją historię i podziękował za otrzymaną łaskę” – opowiada ks. Rosłon.
Innym razem zgłosiła się kobieta, która pamiętała wydarzenie z dzieciństwa. „Miała cztery lata, gdy cała rodzina ciężko zachorowała na szkarlatynę. Ich mama, sama wychowująca czwórkę dzieci, modliła się przed obrazem, leżąc krzyżem w kościele. Następnego dnia wszyscy wyzdrowieli” – relacjonuje proboszcz.
Kapłan podkreśla, że zanim jeszcze o Milejczycach zrobiło się głośno, ludzie już doświadczali tam łask. „To pokazuje, że ten obraz od początku był miejscem szczególnego działania Boga. Łaski były wtedy, kiedy ktoś się przed nim obraz na modlił” – zaznacza.
Zróbcie wszystko, cokolwiek powie Syn
Ważną rolę – jak mówi – odegrała również Matka Boża. Obecność srebrnej sukienki – zdaniem proboszcza – świadczyła o łaskach, które za Jej przyczyną w tym kościele wypraszano. „Trzy pierwsze niezwykłe wydarzenia związane były właśnie z modlitwą przez Jej wstawiennictwo. Ale Maryja zawsze prowadzi do Chrystusa. Jak w Kanie Galilejskiej mówi: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie mój Syn»” – dodaje.
Lawina świadectw
Przełomowym momentem była renowacja obrazu Serca Jezusa w 2019 roku. Kilka dni po powrocie obrazu do świątyni, ks. Zenon Czumaj, archiwista diecezji drohiczyńskiej odnalazł archiwalne zapisy świadczące o dawnym kulcie obrazu i łaskach otrzymywanych za jego pośrednictwem.
„Ja już wtedy wiedziałem, skąd te łaski płyną. Od tego momentu zaczęliśmy jeszcze intensywniej modlić się przed tym wizerunkiem. I wtedy ruszyła prawdziwa lawina świadectw” – mówi ks. Rosłon. I dodaje: „te łaski są jakby na zamówienie, tyle ich jest".
Wśród nich szczególne miejsce zajmują historie małżeństw, które po latach starań doczekały się dzieci. „Mamy już pierwsze chrzty dzieci wyproszonych przed tym obrazem. Zaczęło się od modlitwy za znajome małżeństwo, które przez siedem lat bezskutecznie starało się o potomstwo. Lekarze mówili, że nie mają szans. Modliliśmy się przez trzy tygodnie i pojawiło się poczęcie” – opowiada.
Obraz 13 obietnic
Do Milejczyc przyjeżdżają także teologowie i bibliści, którzy analizują symbolikę obrazu. Zdaniem proboszcza obraz streszcza w sobie teologię Miłości Boga do człowieka, zawartą w przypowieści o Dobrym Pasterzu.
„Jezus został ukazany jako Dobry Pasterz, który niesie zagubioną owcę. Ta owca ma ludzkie oko – symbolizuje każdego z nas. Człowieka zagubionego, który potrzebuje Chrystusa” – tłumaczy.
Proboszcz zwraca uwagę na niezwykłe detale obrazu. „Jedno ucho Jezusa jest odsłonięte – to znak, że słucha modlitwy Kościoła, ale także wspólnoty, która się w swoim domu modli. Twarz Chrystusa jest jednocześnie zatroskana i pełna pokoju. To obraz Boga, który jest blisko ludzkiego cierpienia” – mówi.
„Jezus został ukazany na obrazie z otwartym Sercem jako Dobry Pasterz – Ten, który, jak w Ewangelii, zostawia dziewięćdziesiąt dziewięć owiec, by szukać jednej zagubionej. „To jest obraz 13 obietnic: dwunastu obietnic Najświętszego Serca Jezusowego i tej trzynastej – obietnicy Dobrego Pasterza: «Aż ją znajdę»” – mówi ks. Jarosław Rosłon.
Jak podkreśla proboszcz z Milejczyc, właśnie ta obietnica realizuje się dziś w życiu wielu ludzi. „Mamy świadectwa osób, które po latach wracają do Boga. Odnotowaliśmy nawet nawrócenia po pięćdziesięciu latach” – zaznacza.
Łaski podczas Eucharystii
Ks. Rosłon podkreśla również silny związek kultu z Eucharystią. „Większość łask, których doświadczają ludzie w Milejczycach, ma charakter eucharystyczny. Bardzo często wszystko zaczyna się od Mszy św.” – zaznacza. „Serce Jezusa to Eucharystia” – tłumaczy.
Przywołuje historię małej Blanki, która po narodzinach walczyła o życie. „Rodzice poprosili o modlitwę i Mszę św. Pół godziny po Mszy św. Kilkadziesiąt minut później zadzwonili ze szpitala: lekarze nie dawali dziecku szans, a dziewczynka zaczęła wracać do zdrowia” – wspomina.
Świadectwa związane z Milejczycami docierają także poza granice Polski. Podczas rekolekcji w USA ks. Rosłon rozdawał obrazki z wizerunkiem Serca Jezusowego. Jeden z nich trafił do umierającego mężczyzny, związanego wcześniej z włoską mafią.
„Po rozmowie o Sercu Jezusa ten człowiek rozpłakał się jak dziecko. Po 40 latach przystąpił do spowiedzi i Komunii św. Zaczął odzyskiwać siły. Po kilku tygodniach odszedł pojednany z Bogiem, przygotowany na spotkanie z Nim” – opowiada kapłan.
Dziś w samym Nowym Jorku i okolicach peregrynuje już kilkadziesiąt kopii obrazu z Milejczyc. „Nigdy bym nie pomyślał, że Pan Bóg posłuży się mną i tym małym obrazkiem w taki sposób. Ale Serce Jezusa naprawdę dociera do ludzi” – podsumowuje ks. Jarosław Rosłon.
Serce zna tylko Bóg
Ks. dr Zbigniew Rostkowski, znawca Pisma Świętego, podczas wykładu „Bóg patrzy na serce” przypominał, że w Biblii serce oznacza coś więcej niż tylko organ. „To najgłębsze wnętrze człowieka, które naprawdę zna tylko Bóg” – mówił.
Z kolei ks. dr Zenon Czumaj, dyrektor Muzeum i Archiwum Drohiczyńskiego opowiadał o historii obrazu Serca Jezusa Dobrego Pasterza w Milejczycach. Wiele wskazuje na to, że pochodzi on z przełomu XVII i XVIII wieku i był inspirowany malarstwem hiszpańskim. Kult Serca Jezusowego rozwijał się tam już ponad 200 lat temu, mimo prześladowań ze strony władz carskich i później komunistycznych. Dziś do Milejczyc znów przybywają tłumy pielgrzymów.
Ks. prof. Janusz Królikowski, znawca kultu Serca Jezusa, podkreślał natomiast, że kult Najświętszego Serca Jezusowego jest centrum chrześcijańskiej duchowości. Wskazał m.in. na pierwsze piątki miesiąca, litanię, akty zawierzenia i Eucharystię jako ważne formy tej pobożności.