Historyczna szansa dla Gietrzwałdu. Papież Leon XIV może beatyfikować wizjonerkę

Wizyta papieża Leona XIV w Gietrzwałdzie oraz beatyfikacja s. Barbary Samulowskiej mogą stać się jednym z najważniejszych wydarzeń religijnych w Polsce w najbliższych latach. Metropolita warmiński abp Józef Górzyński ocenia, że taki scenariusz jest „całkiem realny”, ale wymaga zaangażowania zarówno Kościoła, jak i państwa.

Zdaniem metropolity warmińskiego abpa Józefa Górzyńskiego możliwa jest beatyfikacja siostry Barbary Samulowskiej przez papieża Leona XIV w Gietrzwałdzie wiosną 2028 r. Według niego Kościół i administracja państwowa powinny robić wszystko, by ten scenariusz był możliwy.

W ocenie metropolity warmińskiego sa przesłanki pozwalające mieć nadzieję na przyjazd papieża do Gietrzwałdu. „Podczas rozmowy z członkami Episkopatu Polski Ojciec Święty mówił o Gietrzwałdzie, mówił o wizycie w Polsce” – powiedział bp Górzyński i dodał, że wizyta papieża w roku 2027 nie jest możliwa z powodu wyborów parlamentarnych.

W ocenie abp Górzyńskiego całkiem realne jest, by Leon XIV przyjechał w 2028 roku.

„Spodziewamy się, że następny rok 2028 jest możliwy do złożenia takiej wizyty. Dlatego też chcemy, żeby te obchody 150. rocznicy objawień gietrzwałdzkich trwały przynajmniej przez rok. Wówczas w ramach jeszcze tych obchodów, czyli na wiosnę 2028, może udałoby się, by przyjechał do nas Ojciec Święty. To by się wpisało w historię papieskich pielgrzymek, bo na ogół te wizyty papieskie odbywały się wiosną” – powiedział metropolita warmiński.

Metropolita warmiński nie ukrywa, że liczy nie tylko na wizytę papieża na Warmii, ale i na to, że w czasie tej wizyty zostanie beatyfikowana siostra szarytka, Sługa Boża Barbara Samulowska, która jest jedną z dwóch uznanych przez Kościół wizjonerek gietrzwałdzkich. Jej proces beatyfikacyjny rozpoczął się w 2005 roku i jest już na etapie rzymskim.

„Czekamy w tym procesie już tylko na zatwierdzenie cudu i podpis papieża. Te obie rzeczy są oczywiście od nas niezależne” – przyznał abp Górzyński.

Diecezja warmińska przekazała do Watykanu informacje dotyczące kilku cudów związanych z uzdrowieniami za wstawiennictwem Barbary Samulowskiej. Metropolita warmiński przyznał, że główny cud dotyczy uzdrowienia, do jakiego miało dojść w Gwatemali, gdzie przez wiele lat pracowała i gdzie 6 grudnia 1950 roku zmarła Samulowska.

„Ale cały czas zgłaszają się do nas osoby, które podają, że za wstawiennictwem siostry Samulowskiej zostały uzdrowione. My to wszystko przekazujemy do Watykanu, bo nie wiemy, która z tych informacji może okazać się ważna dla Komisji Kardynałów, która o tym rozstrzyga” – przyznał abp Górzyński.

Arcybiskup metropolita warmiński w rozmowie podkreślił, że siostra Barbara Samulowska jest kandydatką na ołtarze nie z tego powodu, że jako 12-letnia dziewczynka widziała Matkę Bożą i z Nią rozmawiała, ale z powodu całego jej życia.

Siostra Samulowska była misjonarką, pracowała w Gwatemali w czasach, gdy doszło tam do dwóch silnych trzęsień ziemi. Pracowała m.in. w szpitalu, opiekowała się dziećmi i siostrami w nowicjacie, a po trzęsieniach ziemi angażowała się w organizację pomocy, odbudowę szpitala oraz budynków sakralnych – kościołów czy kaplic. Siostry, które z nią pracowały, zapamiętały ją jako bardzo pobożną. Ona sama mówiła m.in., że co dnia w duchu odprawia drogę krzyżową.

„Dyskusja i głosowanie teologów nad kwestią świętości życia siostry Barbary Samulowskiej, heroiczności jej cnót, były jednogłośnie pozytywne. Wszyscy świadkowie podkreślali, że to była piękna postać, jej życie było przepełnione ewangelicznymi cnotami, nie było do niej żadnych zastrzeżeń” – powiedział abp Górzyński.

Barbara Samulowska jest pochowana w Gwatemali i na razie Kościół warmiński nie rozważa kwestii jej ekshumacji.

„Jest na to za wcześnie, poza tym Kościół czasami odchodzi od takich praktyk” – przyznał abp Górzyński.

W ocenie metropolity warmińskiego jedyną przeszkodą do złożenia w Gietrzwałdzie wizyty Leona XIV mogą być kwestie związane z brakiem odpowiedniej infrastruktury, w tym parkingów czy dróg dojazdowych.

„My na terenach należących do nas prowadzimy prace, dobrze by było, by także instytucje państwa włączyły się w przygotowanie tej infrastruktury, która leży po ich stronie. Prowadzimy w tej sprawie rozmowy z różnymi podmiotami, ale na razie nie ma w tej sprawie żadnych decyzji. Wielka szkoda by była, gdyby braki infrastrukturalne uniemożliwiły wizytę papieża w Gietrzwałdzie” – dodał abp Górzyński.

Braki infrastrukturalne w Gietrzwałdzie przed 35 laty uniemożliwiły wizytę w tym miejscu Janowi Pawłowi II, który jako biskup krakowski i kardynał bywał w Gietrzwałdzie, a w 1967 roku koronował obraz Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Główne uroczystości wizyty Jana Pawła II na Warmii odbywały się wówczas w Olsztynie, gdzie do miejscowej katedry przywieziono gietrzwałdzki obraz. 

Źródło: Logo PAP

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..