TSUE popiera karę dla Polski za Turów

Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że Komisja Europejska słusznie potrąciła Polsce 68,5 mln euro z funduszy unijnych. Była to kara za brak natychmiastowego wstrzymania wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów. Tamtejsza elektrownia zapewnia Polsce 5-7 proc. energii elektrycznej. TSUE oddalił odwołanie Polski od wcześniejszego wyroku Sądu UE w tej sprawie.

Chodzi o karę, którą KE ściągnęła od Polski za to, że ta nie zaprzestała wydobycia węgla w kopalni po wniesieniu przez Czechy skargi do TSUE.

W maju 2021 r. wiceprezes Trybunału Rosario Silva de Lapuerta na wniosek Czech nakazała Polsce natychmiastowe zaprzestanie wydobycia w Kopalni Turów. Tymczasem tamtejsza elektrownia jest jedną z największych w kraju i zapewnia Polsce 5-7 proc. energii elektrycznej. Polska nie zastosowała się więc do tego postanowienia, dlatego Lapuerta zasądziła od Polski na rzecz KE okresową karę pieniężną wysokości 500 tys. euro dziennie.

Zakaz wydobycia motywowano względami ekologicznymi, przy czym Lapuercie nie przeszkadzało to, że w okolicach Turowa znajduje się 9 innych kopalni odkrywkowych węgla brunatnego – 5 w Czechach i 4 w Niemczech.

Potrącone z tego, czego nie wypłacają

3 lutego 2022 r. Czechy i Polska zawarły ugodę, więc TSUE wykreślił sprawę ze swojego rejestru, a kary przestały być naliczane z dniem 4 lutego 2022 r. Kary naliczone wcześniej wciąż nie zostały jednak uiszczone.

Z tego powodu KE potrąciła Polsce 68,5 mln euro z przynależnych jej funduszy unijnych. Kara Komisji była jednak mało odczuwalna, bo KE i tak wstrzymała wypłacanie Polsce funduszy z powodu konfliktu z rządem w Warszawie.

Polska argumentuje, że ugoda z Czechami powinna znieść ze skutkiem wstecznym nałożoną karę, i dlatego zaskarżyła decyzję KE do Sądu UE. Ten jednak w maju 2024 r. oddalił skargę. Polska odwołała się od tej decyzji do TSUE, wnosząc o uchylenie wyroku Sądu oraz decyzji KE.

Nieważne, że jest ugoda

W czwartek TSUE oddalił jednak wniosek, uznając, że Sąd UE poprawnie zinterpretował prawo Unii. Uzasadnił, że obowiązek zapłaty kary okresowej ma na celu zapewnienie przestrzegania zarządzonych środków tymczasowych. Podkreślił też, że co prawda sędzia orzekający w danej sprawie może ponownie rozważyć zasądzoną karę i, jeśli uzna to za stosowne, znieść ją, ale wyłącznie na przyszłość. Nie może on jej ani uchylić, ani zmienić ze skutkiem wstecznym, czego domagała się Polska.

Oznacza to, że ugoda zawarta między Polską a Czechami nie mogła doprowadzić ani do uchylenia kary z mocą wsteczną, ani znieść ciążącego na Polsce obowiązku zapłaty naliczonej już kary pieniężnej.

Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)

Źródło: Logo PAP

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama