Od służby w policji do kapłaństwa. Kostarykański ksiądz opowiada o swoim powołaniu

Ks. Luis Enrique Guillén porzucił karierę w Wydziale Wywiadu Narodowego i Bezpieczeństwa Kostaryki, aby oddać swoje życie Bogu.

„Doświadczenie kapłaństwa jest bardzo piękne. Było wszystkiego po trochu, ale mogę otwarcie powiedzieć, że nic, co osiągnąłem wcześniej, nie może się równać z tym, co Bóg dał mi w tej posłudze” – powiedział Guillén, który jest księdzem od ponad 20 lat. Opowiadał, że zanim został kapłanem, pracował w kilku miejscach, miał dziewczynę.

Po ukończeniu szkoły najpierw był nauczycielem, później pracował na lotnisku, a następnie spędził siedem lat w Dyrekcji ds. Wywiadu i Bezpieczeństwa. To policyjna agencja podlegająca Ministerstwu Prezydencji Kostaryki. Do jej zadań należy prowadzenie śledztw w celu „zapewnienia bezpieczeństwa państwa”.

Myśli o kapłaństwie wróciły, gdy miał 24 lata. „Myślę, że w wieku 24 lat dojrzałość i upływające lata sprawiły, że zacząłem się zastanawiać, czego chcę, dokąd mam iść. To sprawiło, że zacząłem się zastanawiać: «A dlaczego nie to, o czym kiedyś myślałem?»” – wspomina.

„Miałem wtedy nawet dziewczynę, rozmawiałem z rodzicami i powiedziałem im, że chcę dać sobie szansę w seminarium, czy to na trzy tygodnie, trzy miesiące, czy trzy lata” – opowiadał. Święcenia kapłańskie przyjął 19 marca 2002 r. „I oto jestem już na drodze do 21 lat kapłaństwa i 10 lat bycia kapelanem kostarykańskich sił publicznych (policji)” – dodał.

Zauważył również, że kapłaństwo oznacza naukę wyrzekania się dóbr materialnych i pełnego zaufania Bożej Opatrzności. Podkreślił, że „Bóg nigdy nie zawodzi, zawsze jest wierny”, ponieważ „zawsze daje nam to, czego potrzebujemy”.

Źródło: Catholic News Agency

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama