W Filadelfii od 70 lat trwa modlitwa do Matki Bożej Zarwanickiej, a co roku w maju organizowana jest pielgrzymka

W północnej Filadelfii od ponad siedmiu dekad istnieje ukraińska parafia, w której wierni zachowują duchową więź z Zarwanicą – jednym z ważnych miejsc maryjnej pobożności na Ukrainie. W centrum tej historii stoi kopia cudownej ikony Matki Bożej Zarwanickiej, przed którą do dziś odprawiane są środowe modlitwy, a co roku w maju organizowana jest pielgrzymka.

Jak czytamy w serwisie ukrcatholic.org, historia szczególnego nabożeństwa do Matki Bożej Zarwanickiej w parafii Chrystusa Króla wiąże się z ks. Wasylem Hołowińskim, kapłanem pochodzącym z Galicji, który przybył do Filadelfii w 1949 r. To on założył parafię i przyniósł do Ameryki głęboką miłość do Zarwanicy.

Obecny proboszcz, ks. Wołodymyr Kozak, wyjaśnia, że u podstaw tej inicjatywy leżała osobista obietnica wdzięczności złożona Bogu. „Proboszcz wsi Zarwanica, ks. Wasyl Hołowiński, w dziękczynieniu Bogu za to, że cała jego rodzina bezpiecznie uniknęła prześladowań totalitarnego reżimu, obiecał, że zostanie zbudowany kościół ku czci Matki Bożej i że będzie się w nim znajdować kopia cudownej ikony Matki Bożej Zarwanickiej” – mówi.  

Ikona pamięci

W 1951 r. parafia kupiła budynek, w którym urządzono tymczasową kaplicę. Dwa lata później ks. Hołowiński poprosił artystę Petra Andrusiwa o namalowanie kopii cudownej ikony Matki Bożej Zarwanickiej. Obraz został ukończony w 1954 r. i we wrześniu uroczyście poświęcony. Arcybiskup Constantine Bohaczewski pokropił go wodą przywiezioną ze źródła w Zarwanicy.

Dla ukraińskiej wspólnoty w Filadelfii ikona stała się duchowym mostem do ojczyzny, która pozostawała za Żelazną Kurtyną. Jeden z długoletnich parafian wspomina, że dzięki kazaniom ks. Hołowińskiego dzieci i młodzież w Ameryce dorastały z miłością do Zarwanicy. Kapłan mówił o historii sanktuarium, cudownych uzdrowieniach i prześladowaniach pod władzą sowiecką.

Według tej relacji, ks. Hołowiński opisywał też początki Zarwanicy, legendę cudownego objawienia ikony Matki Bożej, historie cudownych uzdrowień oraz wiadomości docierające z Ukrainy o tym, co działo się w Zarwanicy. Mówił o prześladowaniach przez KGB i milicję, niszczeniu budynków, wysadzeniu kaplicy, zapieczętowaniu świętego źródła.

Koronacja w Filadelfii

Jednym z najważniejszych wydarzeń w historii parafii była koronacja kopii cudownej ikony. W 1959 r. rzeźbiarz Mykoła Bohdan Muchycz wykonał srebrne korony, które w 1962 r. pobłogosławił w Rzymie papież Jan XXIII. Do Filadelfii przywiózł je później metropolita Ambrose Senyszyn.

Kulminacja nastąpiła 14 maja 1973 r., gdy patriarcha Josyf Slipyj, podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych, uroczyście koronował ikonę Matki Bożej Zarwanickiej w kościele Chrystusa Króla. W uroczystości uczestniczyli metropolita Ambrose Senyszyn, biskupi Isidore Borecki, Jaroslav Gabro i Basil Losten, a także liczni duchowni oraz wierni.

Krzyż dla Zarwanicy

Z parafią wiąże się także historia kopii zarwanickiego krucyfiksu. W połowie lat 90. okazało się, że oryginalna ikona Ukrzyżowanego Chrystusa z Zarwanicy zaginęła. Wtedy ks. Roman Mirchuk, wywodzący się z parafii Chrystusa Króla, postanowił przygotować nową kopię dla Ukrainy. Jak wspomina anonimowy parafianin, ks. Roman Mirczuk podszedł do tego zadania „z niezwykłą starannością”. Kapłan znalazł ikonografa Andrija Charynę, potomka znanej rodziny artystów Chołodnych, spotkał się z Marią, wdową po ks. Wasylu Hołowińskim, studiował dawne fotografie z Zarwanicy i starał się jak najwierniej odtworzyć utracony wizerunek. Latem 2012 r., podczas jednej z pielgrzymek, ikona została publicznie przekazana proboszczowi Zarwanicy.

Modlitwa za Ukrainę

Dziś kościół Chrystusa Króla w Filadelfii pozostaje miejscem, w którym ukraińska diaspora zachowuje swoją duchową tożsamość. Parafia przez lata organizowała uroczystości ku czci Tarasa Szewczenki, Dnia Matki i rocznic ukraińskiej niepodległości, wspierała chór, organizacje maryjne, pielgrzymki oraz katechezę dzieci. W czasie, gdy Ukraina znów doświadcza wojny, modlitwa do Matki Bożej Zarwanickiej nabiera szczególnego znaczenia. „Ludzie modlą się za jeńców wojennych, o zakończenie wojny w Ukrainie. Przychodzą tu ze złamanymi sercami, bo są tutaj, a ich dzieci albo mężowie pozostają daleko w Ukrainie. Ludzie niosą wiele różnych cierpień” – mówi ks. Kozak. Dlatego świątynia stała się miejscem, gdzie Ukraińcy daleko od ojczyzny przynoszą Matce Bożej swój ból, nadzieję i modlitwę.

Źródło: vaticannews.va/pl

« 1 »