Ambasada USA w Arabii Saudyjskiej trafiona przez irańskie drony. Trump zapowiedział odwet

Iran ostrzelał dronami ambasadę USA w stolicy Arabii Saudyjskiej Rijadzie. Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w wywiadzie dla stacji NewsNation odwet za ten atak i poległych żołnierzy USA. Premier Izraela zapewnił, że wojna z Iranem „nie potrwa bez końca”.

Trump zapowiedział, że „wkrótce się okaże, jaki będzie odwet USA za atak na amerykańską ambasadę i poległych żołnierzy”. Według Dowództwa Centralnego dotychczas w operacji przeciwko Iranowi zginęło sześciu amerykańskich wojskowych, a co najmniej 18 zostało rannych.

Jak poinformowało saudyjskie ministerstwo obrony, co najmniej dwa drony uderzyły w ambasadę USA w Rijadzie. Na terenie ambasady wybuchł niewielki pożar. Do tej pory nie ma informacji o ofiarach.

Wcześniej stacja CNN podała, że ambasada USA w Kuwejcie została dwukrotnie trafiona podczas irańskiego bombardowania tego kraju w niedzielę i poniedziałek. W obawie o bezpieczeństwo personelu ewakuowano także ambasadę USA w Jordanii.

Wiceprezydent USA J.D. Vance w wywiadzie dla stacji Fox News ocenił, że to, co się stanie z reżimem w Iranie jest drugorzędne wobec głównego celu jakim jest pozbawienie Iranu możliwości pozyskania broni jądrowej.

Vance obiecał też, że obecna wojna nie będzie wieloletnim konfliktem, jak te w Iraku i Afganistanie. Zastrzegł, że różni to prezydenta USA Donalda Trumpa od zarówno Republikanów jaki Demokratów, ponieważ urzędujący prezydent „nie pozwoli swojemu krajowi na wojnę bez jasno określonego celu”.

W podobnym tonie wypowiedział się także premier Izraela Benjamin Netanjahu, który w stacji Fox News stwierdził, że amerykańsko-izraelska operacja przeciwko Iranowi będzie „szybką i zdecydowaną akcją, a nie wojną bez końca”. Zapewnił, że do zaatakowania Iranu, nie musiał namawiać prezydenta USA.

Wcześniej przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson powiedział, że Izrael planował uderzenie na Iran nawet bez pomocy USA. Podobnie na temat okoliczności rozpoczęcia amerykańsko-izraelskiej operacji wypowiadał się też sekretarz stanu USA Marco Rubio.

Izrael atakuje irańskie media i bazy Hezbollahu

W nocy z poniedziałku na wtorek – czasu lokalnego – izraelska armia poinformowała, że przeprowadziła ataki na kompleks budynków irańskiego publicznego radia i telewizji IRIB w Teheranie. Agencja Reutera informowała już w niedzielę, że ta instytucja była celem amerykańsko-izraelskich nalotów.

Izrael od poniedziałku prowadzi również naloty wymierzone w szyicką organizację militarną, która jest sojusznikiem Iranu, Hezbollah. Izraelska armia poinformowała już we wtorek, że prowadzi ataki na centra dowodzenia Hezbollahu oraz magazyny broni w Bejrucie, stolicy Libanu. Dotychczas zaatakowano ponad 70 celów tej organizacji, a także obiekty przypisywane Palestyńskiemu Islamskiemu Dżihadowi w Libanie, w których zginął dowódca skrzydła wojskowego tej organizacji Adham Adnan al-Otman. Rząd Libanu poinformował, że w izraelskich atakach zginęły 52 osoby, a 154 zostały ranne.

Chaos w lotnictwie i zniszczenia cywilne po irańskich atakach

Iran od soboty atakuje cele w państwach Zatoki Perskiej, a także w Jordanii i Izraelu. Jest to odpowiedź na operację amerykańską operację „Epicka Furia” i izraelską „Ryczący Lew”. Minister obrony USA Pete Hegseth określił następujące cele amerykańskiej operacji: zniszczenie irańskich rakiet, marynarki wojennej i „infrastruktury bezpieczeństwa”, co zdaniem administracji Trumpa ma zapobiec uzyskaniu przez Teheran broni jądrowej.

W związku z ciągłymi atakami odwołano bardzo dużo lotów, a tysiące pasażerów musiało zmienić swoje plany, bądź oczekuje na otwarcie lotnisk. Agencja Associated Press podała, że dwa tysiące obywateli Korei Południowej utknęło w Dubaju.

W atakach odwetowych irańskie drony trafiły w bazy USA w regionie, a także w lotniska cywilne i m.in. hotele. Odłamki wywołały w niedzielę pożar przed pięciogwiazdkowym hotelem w popularnej dzielnicy Palm Jumeirah – sztucznie usypanej wyspie w kształcie palmy, jednej z najbardziej rozpoznawalnych inwestycji Dubaju.

Źródło: Logo PAP

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama