Andrzej Poczobut po ponad pięciu latach opuścił białoruskie więzienie

Po ponad pięciu latach dziennikarz i działacz polskiej mniejszości Andrzej Poczobut został zwolniony z białoruskiego więzienia w ramach wymiany więźniów w formule „pięciu za pięciu” na przejściu granicznym Białowieża-Piererow. Poczobut został zatrzymany przez reżim w Mińsku w marca 2021 r.

Poczobut przez wiele lat współpracował z polskimi mediami, relacjonując sytuację na Białorusi. Za krytyczne wypowiedzi na temat Alaksandra Łukaszenki trafił do aresztu i stawał przed sądem. Został zatrzymany przez białoruski reżim 25 marca 2021 r. i od tamtej pory przebywał za kratami.

8 lutego 2023 r. Poczobuta skazano na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze za „wzniecanie nienawiści” oraz „wezwania do działań przeciwko bezpieczeństwu państwa”. Białoruski Sąd Najwyższy odrzucił apelację. Dziennikarz przebywał w kolonii karnej w Nowopołocku na północy Białorusi.

Organizacje praw człowieka uznały Poczobuta za więźnia politycznego. Polskie władze domagały się uwolnienia go i oczyszczenia z politycznie motywowanych, nieprawdziwych zarzutów. Wielokrotnie podejmowane były próby uwolnienia Poczobuta.

Doszło do tego we wtorek, w ramach wymiany więźniów w formule „pięciu za pięciu” na przejściu granicznym Białowieża-Piererow. Objęto nią osoby skazane za szpiegostwo na Białorusi i w Rosji oraz zatrzymanych m.in. na terytorium krajów UE – podała białoruska agencja państwowa BiełTA.

Na polsko-białoruskiej granicy Poczobuta powitał premier Donald Tusk. Szef rządu we wpisie na X – który opatrzył zdjęciem, na którym wita się z Poczobutem – przytoczył też pierwsze słowa uwolnionego: „Będę mógł tam wrócić?”, na co Tusk odpowiedział: „Tylko ty decydujesz. Jesteś już wolnym człowiekiem”. „Niezłomny” – napisał premier o Poczobucie.

W innym wpisie szef rządu podkreślił, że wymiana na polsko-białoruskiej granicy to „finał trwającej dwa lata skomplikowanej dyplomatycznej gry, pełnej dramatycznych zwrotów akcji”.

Zaznaczył, że udało się to dzięki „świetnej pracy naszych służb, dyplomatów i prokuratury oraz wielkiej pomocy amerykańskich, rumuńskich i mołdawskich przyjaciół”. Tusk podziękował też wszystkim zaangażowanym „w imieniu Andrzeja Poczobuta i własnym”.

Z kolei wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski podkreślił, że Poczobut jest cały i zdrowy. „Radujmy się, mamy go, po 1860 dniach w więzieniu o zaostrzonym rygorze nasz bohaterski rodak, męczennik sprawy wolności Andrzej Poczobut jest w Polsce cały i zdrowy. To jest wspaniały dzień” – powiedział na wspólnej konferencji z wysłannikiem USA ds. Białorusi Johnem Coale'em.

Sikorski podkreślił, że uwolnienie Poczobuta jest przykładem doskonałego sojuszu polsko-amerykańskiego. „Ten dzień nie byłby możliwy bez prezydenta Donalda Trumpa, jego decyzji i jego specjalnego wysłannika pana Coale'a, a także całej ekipy Departamentu Stanu” – podkreślił Sikorski.

Szef MSZ dodał, że Poczobut nie jest jedynym uwolnionym Polakiem, ale nie podał nazwisk pozostałych uwolnionych. „Nie chcę tutaj źle wymawiać nazwisk, ale była to wymiana trzy na trzy i pięć na pięć, ogólnie 5, ale trzy (osoby) z naszej strony” – powiedział Sikorski.

Przekazał, że zaangażowanych w negocjacje było siedem krajów: Rosja, Białoruś, Kazachstan, Rumunia, Mołdawia, Ukraina i Polska.

Sikorski wyraził nadzieję, że uwolnienie Poczobuta doprowadzi do nowego otwarcia w relacjach polsko-białoruskich, ale – jak zaznaczył – inicjatywa leży po stronie przywódcy Białorusi Alaksandra Łukaszenki. „Nie chcę tutaj składać jakichś obietnic bez pokrycia, ponieważ taki «fałszywy świt» wstawał już wcześniej – stwierdził. Zaznaczył także, że w stosunkach tych w przeszłości były epizody „odwilży”, w których na Białorusi nie było żadnych więźniów politycznych.

Sikorski podkreślił, że Poczobut, którego witał na granicy z Białorusią premier Tusk, jest obecnie wygłodniały i wycieńczony, ponieważ przebywał w bardzo surowym więzieniu przez pięć lat. Jego zdaniem jest on „symbolem oporu na Białorusi”. „Andrzej Poczobut był uwięziony wyłącznie dlatego, że mówił prawdę” – zaznaczył.

Przypomniał również, że Polska była zmuszona do budowy fortyfikacji na granicy z Białorusią ze względu na operacje przerzutu migrantów prowadzone przez rząd Łukaszenki. „Zawsze jesteśmy gotowi odpowiadać na pozytywne gesty, ale to Białoruś musi najpierw chcieć stać się członkiem europejskiej rodziny narodów” – powiedział Sikorski.

Dodał, że „konieczne są postępy Białorusi na polu bezpieczeństwa Europy i Ukrainy”. „Polska docenia działania Stanów Zjednoczonych na rzecz ograniczenia presji hybrydowej przeciwko UE z terenu Białorusi, w tym roku już nie mamy nielegalnych przejść przez naszą granicę” – powiedział Sikorski.

Mówił, że „Polska jest stałe zainteresowana relacjami dobrosąsiedzkimi z suwerenną, pokojową, rozwijającą się Białorusią”.

Coale powiedział, że uwolnienie Poczobuta „to były bardzo złożone negocjacje, kilka krajów było w to zaangażowanych, ale w końcu się nam udało”.

Jak powiedział, do tej pory udało się uwolnić 500 osób przetrzymywanych na Białorusi, lecz za każdym razem, gdy negocjował on z Łukaszenką „prowadziło to do powrotu ludzi, zwłaszcza tych trzech, którzy dzisiaj wracają”. „W dalszym ciągu będziemy naciskać (…). Ludzie muszą pamiętać, że zwolnienie więźnia wymaga obu stron. Potrzeba do tego Łukaszenki i potrzeba nas” – powiedział.

Podziękował wszystkim zaangażowanym w sprawę, w tym prezydentowi Polski Karolowi Nawrockiemu, który, jak wskazał, „miał tutaj rolę wręcz instrumentalną”.

Prezydent Karol Nawrocki przekazał, że temat Andrzeja Poczobuta pojawiał się, w jego ostatnich rozmowach, chociażby w poniedziałek na spotkaniu z wysłannikiem USA ds. Białorusi Johnem Coalem. „Otrzymałem informację, że jak wszystko pójdzie dobrze, a przed chwilą dowiedzieliśmy się, że wszystko poszło dobrze to Andrzej Poczobut będzie w Rzeczpospolitej” – powiedział.

Jak zaznaczył, podczas rozmowy – Coale przekonywał, że „na osobistą prośbę Donalda Trumpa traktuje sprawę Andrzeja Poczobuta priorytetowo”.

Dodał też, że warto przy tej okazji przypomnieć „jak nasz partner, nasz strategiczny sojusznik – Stany Zjednoczone na czele z prezydentem Donaldem Trumpem dowożą tych zobowiązań, o których dyskutujemy podczas naszych bilateralnych spotkań”.

„Cieszę się, że ten dzielny człowiek jest już w Rzeczpospolitej. (...) Stał się na naszych oczach symbolem pewnego uporu, przywiązania do wartości, które wyznaje walka o prawa człowieka i mam nadzieję, że będzie doskonale czuł się w Polsce” – powiedział o Poczobucie. Prezydent przypomniał, że Poczobut został kawalerem Orderu Orła Białego i zaprosił go do odbioru Orderu „po procesie adaptacji”.

Organizacje praw człowieka uznały Poczobuta za więźnia politycznego. Polskie władze domagały się uwolnienia go i oczyszczenia z politycznie motywowanych, nieprawdziwych zarzutów.

Źródło: Logo PAP

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..