W Szwecji styczeń 2026 r. był pierwszy miesiącem od marca 2018 r., kiedy nie odnotowano żadnej ofiary śmiertelnej strzelanin – wynika z policyjnych statystyk.
Według kryminologa Manne Gerella z Uniwersytetu w Malmoe pozytywny trend spadku śmiertelnej przemocy wynika z zaostrzenia przepisów.
„Reforma prawa zaczyna przynosić efekty” – podkreślił ekspert w wypowiedzi dla gazety „Aftonbladet”.
Ostrzej z przestępcami
W ostatnich latach rząd zaostrzył kary, zwiększył uprawnienia policji, a także umożliwił konfiskatę majątków pochodzących z nieujawnionego źródła. Media pisały o zajęciu przez służby willi pod Sztokholmem o wartości 1,8 mln euro.
Zdaniem Gerella inny czynnik wpływający na poprawę bezpieczeństwa to sukcesy policji.
„W ostatnim czasie wielu wysoko postawionych członków gangów zostało zatrzymanych za granicą, skąd zlecali wyroki śmierci na swoich przeciwników”
– przypomina naukowiec.
Niedostępne strefy
Problem przestępczości narastającej w kraju, który przez dekady uchodził za wyjątkowo spokojny stała się głośna w 2015 r. SAPÖ, czyli policyjny wywiad opublikował wówczas listę niebezpiecznych stref w szwedzkich miastach. Z raportu wynikało, że do niektórych dzielnic policja nie jest w stanie wjechać, nawet podczas pościgu za przestępcami. Raport nie odnosił się do kwestii religijnych i etnicznych, ale wskazane strefy znajdowały się w dużej części w rejonach zamieszkanych przez islamskich imigrantów. W 2024 r. w jednej z takich stref – określanych jako wrażliwe – zginął Polak. Sprawcą okazał się 18-letni Mohammed Khalid Mohammed, którego skzano za to na 14 lat poznawienia wolności.
Sprawcami strzelanin i zajść z użyciem materiałów wybuchowych bywają nieletni, zatrudniani przez gangi jako „żołnierze”.
Najtragiczniejszy pod względem śmiertelnych strzelanin był 2022 r., gdy od kul zginęły 62 osoby. W 2024 r. oraz 2025 r. liczba ta wyniosła po 44.
Statystyki za ubiegły rok obejmują ofiary masakry w szkole w Oerebro, gdzie zginęło 11 osób, w tym sprawca, który – jak podają władze – był niezrównoważonym psychicznie Szwedem.
Ze Sztokholmu Daniel Zyśk (PAP)
Źródło: 