Już 4 tys. Polaków zapisało się na Światowe Dni Młodzieży. Do spotkania zostało 531 dni

„Taki wyjazd zmienia życie – może nie radykalnie i nie od razu, ale na pewno ukierunkuje na coś nowego. Kształtuje to w nas doświadczenie chrześcijaństwa misyjnego, czyli takiego, które wychodzi do innych” – mówi ks. Tomasz Koprianiuk, dyrektor Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM w Polsce.

Na stronie Krajowego Biura Organizacyjnego Światowych Dni Młodzieży – sdmpolska.pl – trwa odliczanie. Do święta młodzieży całego świata zostało – stan na 23 lutego – 531 dni. Najwyższy czas, by podjąć decyzję o wyjeździe. 41. Światowe Dni Młodzieży odbędą się w dniach 29 lipca – 8 sierpnia 2027 r. w Korei Południowej. Hasło brzmi „Odwagi! Ja zwyciężyłem świat!”. Udział zadeklarowało już 4 tys. Polaków.

Nadzieja w ŚDM

Światowe Dni Młodzieży to spotkania z papieżem organizowane w formie religijnego festiwalu, skupiające młodzież z całego świata, która chce wspólnie spędzić czas i modlić się. Za dzień ustanowienia ŚDM uznaje się 20 grudnia 1985 r. Symbolami ŚDM są krzyż Roku Świętego i ikona Matki Bożej Salus Populi Romani. Każda edycja ma swoje hasło i hymn. Pierwsze ŚDM, przeżywane w diecezjach oraz w Rzymie, odbyły się w Niedzielę Palmową 23 marca 1986 r.

Decyzję o wyborze Seulu na 41 edycję święta młodych ogłosił papież Franciszek na zakończenie ŚDM w Lizbonie w 2023 r. ŚDM odbędą się w Azji po raz drugi (32 lata temu miały one miejsce w Manili na Filipinach).

Arcybiskup Seulu Peter Chung Soon-taick przekonuje, że to dla Koreańczyków, ale też wszystkich chrześcijan na Dalekim Wschodzie, wielka szansa. Korea Południowa zmaga się z wieloma problemami, jak niska dzietność, rywalizacja wśród młodych, dążenie do samodoskonalenia i sukcesu. Władze kościelne liczą, że ŚDM staną się nowym impulsem dla duszpasterstwa młodzieży.

Miasto misji

Światowe Dni Młodzieży będą trwały od 29 lipca do 8 sierpnia 2027 r.

„Seul będzie czymś więcej niż miastem gospodarzem, stanie się miastem nadziei, solidarności i misji, w którym radość Ewangelii będzie głoszona całemu światu” – powiedział bp Paul Kyung-sang Lee, koordynator ŚDM 2027, podczas oficjalnej prezentacji wydarzenia. Podkreślił wtedy, że po raz pierwszy światowe spotkanie z papieżem odbędzie się w kraju, który wciąż jest podzielony na skutek wojny.

Organizatorzy spodziewają się udziału miliona młodych. Mają oni zostać ugoszczeni w 233 parafiach Seulu, u rodzin.

Pierwszy etap ŚDM, „dni w diecezjach”, trwał będzie od 29 lipca do 2 sierpnia. Młodzi udadzą się do 15 koreańskich diecezji, gdzie będą mogli doświadczyć życia lokalnych wspólnot i społeczności. Wezmą udział w wydarzeniach przygotowanych przez parafie i rodziny. Zasadnicza część „dni” odbędzie się w samym Seulu od 2 do 8 sierpnia. Mszę na otwarcie ŚDM odprawi miejscowy arcybiskup wraz z biskupami i kapłanami ze 160 krajów.

Duchowe przesłanie ŚDM skupi się na trzech słowach: miłość, prawda i pokój.

O tym, że wyjazd na ŚDM zmienia życie mów ks. Tomasz Koprianiuk, dyrektora Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM w Polsce

Echo Katolickie: W jakim stopniu doświadczenie udziału w Światowych Dniach Młodzieży ułatwia pracę przy organizacji tak wielkiego przedsięwzięcia?

Ks. Tomasz Koprianiuk: W Krajowym Biurze Organizacyjnym ŚDM w Polsce pracuję od 2021 r. Z festiwalem młodych, jak mówi się o ŚDM, związany jestem natomiast od 2000 r. Organizowałem też wyjazdy grup z parafii, w których posługiwałem jako wikariusz. Mam za sobą udział w koordynowaniu ŚDM w Lizbonie w 2023 r. W ubiegłym roku biuro zajmowało się także przygotowaniem Jubileuszu Młodych w Rzymie. Praktyka, doświadczenie – są ważne, ale przy organizacji takiego wydarzenia pojawiają się zawsze nowe wyzwania, co w przypadku Korei wynika choćby z różnic kulturowych czy niestabilnej sytuacji politycznej. Niemniej samo przygotowanie ma dość klasyczny przebieg. Chodzi o to, żeby zebrać młodych, zainteresować tematem, pokazać wartości i wymiar misyjny ŚDM, następnie zapewnić loty, bezpieczeństwo i program, by młodzi ludzie wrócili z ŚDM pełni nadziei, zapału i radośni, gotowi do pracy w parafiach czy w diecezjach.

Czym w tej chwili zajmuje się Krajowe Biuro Organizacyjne ŚDM?

Tworzymy obecnie struktury pod wyjazd młodzieży – nawiązujemy ścisłą współpracę z komitetem organizacyjnym w Seulu oraz z lokalnymi komitetami diecezji, ze szczególnym uwzględnieniem diecezji Busan i diecezji Incheon, gdzie chcemy skoncentrować jak najwięcej Polaków na tzw. dni w diecezjach. Do tego dochodzi akcja informacyjna mająca na celu promocję tego wydarzenia w Polsce.

Zainteresowanie jest bardzo duże – widać, że nakręca je ciekawość, chęć poznania tak odmiennego kręgu kulturowego i religijnego, jakim jest Korea. Na listach mamy już ponad 4 tys. zgłoszonych osób. Ważnym zadaniem jest organizacja transportu. Prowadzimy rozmowy z liniami lotniczymi, które są w stanie ten kierunek obsłużyć w miarę komfortowo.

Na naszej stronie, jak też w mediach społecznościowych przybliżamy Koreę: jej historię, sytuację polityczną i lokalny Kościół. Kontaktujemy się również bezpośrednio z Koreańczykami, którzy mieszkają w Polsce, aby opowiadali nam o swoim kraju. Mając na uwadze prześladowanie chrześcijan w Korei Północnej, zapraszamy młodych do wspólnej modlitwy, szczególnie w okresie Wielkiego Postu. Aby rozwijać ideę ŚDM, współpracujemy z instytucjami typu Open Doors czy też tymi, które promują dziedzictwo św. Jana Pawła II.

Co ma zrobić młody człowiek, który chce wziąć udział w 41. ŚDM?

Najprostszy, najbardziej bezpieczny i polecany przez nas sposób to zgłosić się do koordynatora diecezjalnego (...). Dobrze zrobić to jak najszybciej, żeby mieć zagwarantowany bilet lotniczy; później może być trudniej i drożej. Jest też możliwość zorganizowania grupy w porozumieniu z koordynatorem.

O czym koniecznie trzeba wiedzieć, planując uczestnictwo w wydarzeniu takiej rangi?

Światowe Dni Młodzieży nie są turystyką. Owszem, przy okazji można zwiedzić kawałek świata, jednak udział w nich to swego rodzaju misja, dlatego ważne, żeby przygotować się duchowo. Osoby, które należą do wspólnot, jak KSM czy oaza, nie muszą wymyślać niczego nowego, ale w przypadku tych, którzy nie uczestniczą w żadnej formacji, dobrze byłoby, gdyby włączyli się w spotkania organizowane przez różne duszpasterstwa.

Trzeba też mieć na uwadze, że na miejscu, w Seulu, będą dzielić się doświadczeniem przygotowania misyjnego – Koreańczycy bardzo na to czekają, chcą poznać polski Kościół, który ma w porównaniu do ich Kościoła bardzo długą tradycję. Kościół w Azji, mimo różnych problemów, jakie dotykają mieszkańców tych krajów, rozwija się i potrzebuje mocnego impulsu.

Przygotowanie duchowe do ŚDM jest też ważne dlatego, żeby udana wycieczka nie była jedynym, z czym wrócą. To wydarzenie ma w życiu uczestników rezonować po powrocie.

No właśnie – okazją do czego może być Seul 2027?

Z własnego doświadczenia wiem, że taki wyjazd zmienia życie – może nie radykalnie i nie od razu, ale na pewno ukierunkuje na coś nowego. Przede wszystkim na chwilę zostawiamy swoje środowisko, parafię, diecezję, kraj – i ruszamy do świata, w którym ludzie inaczej patrzą na niektóre kwestie związane z tradycją i z przeżywaniem wiary. Kształtuje to w nas doświadczenie chrześcijaństwa misyjnego, czyli takiego, które wychodzi do innych – bo sam wyjazd na ŚDM inspiruje do tego, żeby być dla drugiego, poświęcić swój czas, pieniądze, trochę serca. Tam, na miejscu, każdy współtworzy obraz Kościoła żywego, młodego, obecnego w świecie. Poznanie specyfiki Kościoła koreańskiego, ale i zetknięcie z ludźmi z wielu krajów, jest wielką szansą. Na pewno uczy inaczej, szerzej patrzeć na Kościół.

Jest wiele wartości dodanych uczestnictwa w ŚDM. Obserwuję ludzi, którzy jadą raz, potem drugi, trzeci. Poznają ludzi, zdobywają przyjaciół – zdarza się nawet, że przyszłego męża czy żonę, rozpoznają swoje powołanie. Tych wartości dodanych jest więcej i mogą się one zrodzić w sercu każdego, kto pojedzie z taką intencją, żeby otworzyć się na coś, co jest darem Ducha Świętego na ŚDM.

Czy są ograniczenia wiekowe odnośnie uczestników?

Chcemy, by byli to ludzie pełnoletni. Nie wykluczamy udziału osób poniżej 18. roku życia, o ile w grupie będą osoby, które wskażą jako opiekunów prawnych. Jeśli chodzi o górną granicę, to nie jest ona nigdzie określona – sensownie byłoby mimo wszystko przyjąć, że jest to ok. 40 lat, co nie dotyczy jednak opiekunów osób małoletnich. Mile widziany jest każdy młody duchem!

Źródło: Echo Katolickie 7/2026

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama