Przystąpienie Stanów Zjednoczonych do wojny z Iranem „nie jest moralnie uzasadnione” wskazał kard. Robert W. McElroy, odnosząc się do nauczania Kościoła katolickiego nt. wojny sprawiedliwej. Arcybiskup Waszyngtonu podkreślił, że „brak przemocy musi być podstawową postawą katolików na świecie”.
Hierarcha dodał, że obecna wojna jest dowodem na upadek norm moralnych zarówno w jego ojczyźnie, jak i na całym świecie. Amerykański hierarcha mówił o tym w wywiadzie dla archidiecezjalnej gazety „Catholic Standard”.
Wojna „zawsze jest porażką ludzkości”
Kard. McElroy przypomniał, że Kościół ma długą i bogatą tradycję nauczania na temat wojny i pokoju. W jego centrum leży nieustanne sprzeciwianie się wojnie. Papież Jan Paweł II zdecydowanie sprzeciwił się wojnie w Iraku w 2003 roku i kategorycznie stwierdził, że wojna „zawsze jest porażką ludzkości”. Papież Franciszek wezwał do całkowitego zaprzestania wojen, podkreślając, że „każda wojna pozostawia świat w gorszym stanie niż wcześniej”. Papież Leon XIV z niepokojem zauważył, że obecnie w narodach panuje gorączkowa chęć wojny, co jest całkowicie niezgodne z wiarą katolicką. „Każda z tych papieskich wypowiedzi świadczy o tym, że jesteśmy naśladowcami Jezusa Chrystusa, który uczynił pokój sednem swojego wezwania do bycia uczniami. Nieagresja musi być podstawową postawą katolików na świecie” – podkreślił arcybiskup amerykańskiej stolicy.
Warunki wojny sprawiedliwej
Arcybiskup Waszyngtonu przypomniał, że w niektórych nadzwyczajnych sytuacjach Kościół historycznie zezwalał na uciekanie się do wojny, jeśli spełnione były odpowiednie warunki. Wśród nich jest słuszna przyczyna: wojna musi być odpowiedzią na doznaną krzywdę, agresję lub służyć przywróceniu sprawiedliwości; prawowita władza: konflikt może wypowiedzieć tylko legalna władza państwowa, a nie osoby prywatne; uczciwa intencja: celem nie może być chęć zemsty, nienawiść czy podbój, ale przywrócenie pokoju; ostatnia instancja: wojna jest dopuszczalna dopiero po wyczerpaniu pokojowych środków dyplomatycznych. Dwa kolejne warunki to, przekonanie, że oczekiwane zniszczenia spowodowane wojną nie mogą przewyższać oczekiwanych korzyści oraz że istnieje uzasadniona nadzieja na sukces.
„W obecnej sytuacji decyzja Stanów Zjednoczonych o przystąpieniu do wojny z Iranem nie spełnia warunków wojny sprawiedliwej” – wskazał amerykański kardynał.
Atak na Iran „nie jest moralnie uzasadniony”
Według arcybiskupa Waszyngtonu atak Stanów Zjednoczonych nie spełnia przynajmniej trzech wymagań „wojny moralnie uzasadnionej”.
„Kryterium słusznej przyczyny nie jest spełnione, ponieważ nasz kraj nie reagował na istniejący lub nieuchronny i obiektywnie weryfikowalny atak Iranu” – wskazał kard. McElroy.
Przywołał wypowiedź Benedykta XVI o tym, że nauczanie katolickie nie popiera wojny prewencyjnej, tj. wojny uzasadnionej spekulacjami na temat przyszłych wydarzeń.
„Gdyby wojna prewencyjna została zaakceptowana moralnie, wszystkie ograniczenia dotyczące powodów wypowiedzenia wojny znalazłyby się w skrajnym niebezpieczeństwie” – wskazał amerykański hierarcha.
Drugim niespełnionym warunkiem jest „kryterium czystej intencji”. „Jednym z najbardziej niepokojących elementów pierwszych dni wojny w Iranie jest to, że nasze cele i intencje są absolutnie niejasne, od zniszczenia potencjału broni konwencjonalnej i jądrowej Iranu, poprzez obalenie jego reżimu, po ustanowienie demokratycznego rządu i bezwarunkową kapitulację” – wskazał kard. McElroy. Podkreślił, że nie można spełnić „kryterium czystej intencji” wojny sprawiedliwej, jeśli samemu nie ma się jasnych intencji.
Szkody przewyższą korzyści
Arcybiskup Waszyngtonu zauważył, że „obecne działania wojenne USA nie są zgodne z katolicką nauką o wojnie sprawiedliwej, ponieważ nie jest wcale jasne, czy korzyści płynące z tej wojny przewyższą wyrządzone szkody”. Przypomniał, że Bliski Wschód jest najbardziej niestabilnym i nieprzewidywalnym regionem świata. Wojna już przyniosła niezamierzone konsekwencje.
„Moralnie nikczemna decyzja Iranu o atakowaniu swoich sąsiadów w regionie spowodowała rozprzestrzenienie się zniszczeń. Liban może pogrążyć się w wojnie domowej. Światowe zasoby ropy naftowej są pod ogromną presją. Potencjalny rozpad Iranu może spowodować powstanie nowych i niebezpiecznych realiów. Istnieje ogromne prawdopodobieństwo ogromnych strat po wszystkich stronach” – zauważył kard. McElroy.
Zaznaczył, że „z tych wszystkich powodów nauczanie katolickie prowadzi do wniosku, że przystąpienie Stanów Zjednoczonych do tej wojny nie było moralnie uzasadnione”.
Obowiązek jak najszybszego zakończenia wojny
Arcybiskup amerykańskiej stolicy wskazał, że w obecnej sytuacji należy zrobić wszystko, aby ta wojna nie przerodziła się w długotrwały konflikt, przechodząc od celu do celu i od strategii do strategii. „Jednym z najważniejszych elementów nauczania katolickiego dotyczącego wojny i pokoju jest to, że narody mają ścisły obowiązek jak najszybszego zakończenia wojny” – powiedział kard. McElroy. Podkreślił, że jest to szczególnie prawdziwe, gdy decyzja o wypowiedzeniu wojny nie była moralnie uzasadniona.
„Istnieje logika wojny, która popycha ją do przodu, eskalując jej wymiar i czas trwania – wskazał arcybiskup Waszyngtonu. – W niedawnej przeszłości nasz kraj padł ofiarą tej logiki wojny, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie. Musimy wszyscy współpracować, aby nie dopuścić, by ten ekspansjonizm doprowadził nas do trwałego impasu w Iranie”.
Źródło: KAI