W Izraelu rozgorzała debata na temat przejawów nietolerancji religijnej i incydentów wobec chrześcijan – podaje National Catholic Register. Impulsem stało się nagranie z 20 kwietnia, na którym żołnierz izraelskiej armii (IDF) niszczy figurę Jezusa w południowym Libanie.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu przeprosił za incydent sprzed kilku dni, kiedy żołnierz izraelski na południu Libano rozbił ciężkim narzędziem krucyfiks. Wojsko wymieniło zniszczoną figurę. Żołnierze odpowiedzialni za zdarzenie zostali odsunięci od działań bojowych i skierowani do odbycia kary dyscyplinarnej. Armia zapowiedziała także ponowne przypomnienie procedur dotyczących szacunku wobec miejsc i symboli religijnych.
Tło społeczne
Ok. 185 tysięcy chrześcijan żyje w Izraelu obok znacznie liczniejszej społeczności muzułmańskiej i dominującej społeczności żydowskiej - wskazuje National Catholic Register. Choć – jak podkreślają obserwatorzy – większość społeczeństwa nie popiera wrogości wobec mniejszości religijnych, pojawiają się głosy wskazujące na wzrost liczby takich incydentów.
Jak zauważył dziennikarz Lazar Berman z „The Times of Israel”, „żołnierz nie zniszczył figury Jezusa przypadkowo, a jego działania nie miały miejsca w próżni”. Dodał, że „gdzieś w jego edukacji lub środowisku społecznym mógł nauczyć się, że chrześcijańskie miejsca kultu i symbole nie zasługują na szacunek albo nawet, że powinny być niszczone”.
Wpływ polityki
Tomer Persico z Instytutu Shalom Hartman, cytowany przez National Catholic Register wskazuje na znaczenie obecnego kontekstu politycznego i obecności w rządzie partii ultraortodoksyjnych Żydów. Jego zdaniem skład rządu „kształtuje w dużej mierze relacje między Żydami a nie-Żydami w Izraelu”. Zwraca również uwagę na religijny wymiar części środowisk rządzących, który może wpływać na postawy społeczne.
Edukacja i prawo
Yisca Harani, zajmująca się badaniami nad obecnością chrześcijan w Ziemi Świętej, podkreśla rolę edukacji.
„Edukacja, która całkowicie ignoruje wszystko, co dotyczy chrześcijaństwa, prowadzi do niewiedzy” – zaznaczyła w rozmowie z National Catholic Register. Jej zdaniem brak wiedzy może sprzyjać negatywnym postawom.
Harani zwraca uwagę, że choć „nie ma prześladowań mniejszości w Izraelu”, to rosnąca liczba incydentów wymaga reakcji. „Musimy je powstrzymać, zanim przerodzą się w ataki” – dodaje.
Wśród proponowanych rozwiązań wskazuje się na potrzebę większego nacisku na edukację oraz skuteczniejsze działania organów ścigania w odpowiedzi na zgłaszane przypadki. Jako przykład braku działań służb Harari podaje bierność po opluciu uczestników koptyjskiej procesji wielkanocnej w Jerozolimie.
Źródło: vaticannews.va/pl