Rodzicom mówiono, że córka ma korepetycje. W rzeczywistości poddawano ją tranzycji

Małżeństwu z Massachusetts odebrano 15-letnią córkę po tym, jak rodzice odmówili zwracania się do niej w rodzaju męskim. Szkoła potajemnie – bez wiedzy ojca i matki – prowadziła proces tranzycji społecznej dziewczyny. Joseph i Arlene Kutzko nie widzieli swojej córki Sophie od prawie dwóch lat.

17-letnia dziś dziewczyna została umieszczona w internacie dla chłopców. Dostaje testosteron i środki przeciwpsychotyczne. Nie ma możliwości uczestnictwa w Mszach św., choć w przeszłości aktywnie angażowała się w życie parafii, prowadząc modlitwę różańcową przed nabożeństwami.

Rodzie Sophie wytoczyli proces stanowemu Departamentowi ds. Dzieci i Rodziny, którego urzędnicy podjęli decyzje w sprawie ich córki. Chcą odzyskać córkę, ale – jak mówią – w tej chwili najbardziej obawiają się tego, że dziewczyna dostaje wysokie dawki testosteronu, co może nieodwracalnie zniszczyć jej życie, powodując m.in. bezpłodność w przyszłości.

Okłamani rodzice

Państwo Kutzko są katolikami i w taki sposób wychowywali córkę. Nie wiedzieli o tym, że w szkole wykładano jej genderową ideologię. W liceum w miejscowości Northborough, gdzie uczyła się dziewczyna, ktoś podjął decyzję o tym, że bez wiedzy rodziców pomoże jej „zmienić płeć”.

Szkoła informowała Josepha i Arlene, że Sophie zostaje po szkole na dodatkowych zajęciach z matematyki. W rzeczywistości ich córka rozmawiała wtedy z psychologiem.

„Dowiedzieliśmy się o wszystkim dopiero wtedy, kiedy już ją nam zabrano – powiedział Joseph. – Spadło to na nas jak tornado”.

Szkoła zaczęła traktować Sophie jak chłopaka. Rodzice nie zwracali się do niej jednak w rodzaju męskim. Wtedy 15-latkę im odebrano. W styczniu 2025 r. zaczęto podawać jej hormony.

Mimo pozwu od rodziców, Departament ds. Dzieci i Młodzieży zamierza kontynuować swoje działania.

Moje życie zostało zniszczone

„Szkoła emocjonalnie i psychicznie znęca się nad dzieckiem, wyrządzając mu krzywdę na całe życie” – skomentował sprawę Walt Heyer z organizacji Family Research Council, który sam przeszedł procesy tranzycji, a następnie detranzycji. „Moje życie zostało zniszczone przez to szaleństwo związane z transpłciowością. Zatrzymajcie to wairactwo” – zaapelował.

„Przejęcie dziecka przez państwo to marzenie komunistów. W sprawiedliwym społeczeństwie wywołałoby to powszechne oburzenie” – wtóruje mu aktywistka na rzecz rodziny Riley Gaines.

 

Źródło: lifesitenews.com

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« 1 »