Syn Jimmy’ego Laia: wolność umiera, gdy przestajemy jej bronić

Przed spotkaniem Donalda Trump i Xi Jinpinga nasilają się apele o podniesienie kwestii systematycznego łamania praw człowieka w Chinach. Syn uwięzionego Jimmy’ego Laia podkreśla, że może to być ostatnia szansa, nim będzie za późno. Stan zdrowia jego ojca pogarsza się z każdym dniem.

„Ameryka rozumie w głębi serca, że wolność umiera z ostatnim człowiekiem gotowym ją bronić, a cena niestanięcia w obronie wolności wyjdzie na jaw dopiero, gdy będzie na to już za  późno” – powiedział Sebastien Lai, syn uwięzionego przez chińskie władze hongkońskiego wydawcy prasowego, który przez całe życie walczył o demokrację i przestrzeganie praw człowieka.

To może być ostatnia szansa

Członkowie rodziny oraz zwolennicy uwięzionego katolickiego działacza prodemokratycznego Jimmy'ego Laia ponawiają apele o wywarcie nacisku na jego uwolnienie przed planowaną podróżą prezydenta Xi Jinpinga do USA na spotkanie z prezydentem Donaldem Trumpem.

W oczekiwaniu na wizytę Xi w Waszyngtonie 24 września, Sebastien Lai, syn Jimmy'ego Laia, spotkał się z liderami politycznymi, którym bliska jest troska o przestrzeganie praw człowieka. Wziął udział w kongresowym spotkaniu 16 września pod przewodnictwem kongresmena Chrisa Smitha, republikanina z New Jersey.

„Jimmy Lai nie jest więziony z powodu jakiegokolwiek aktu przemocy” – przypomniał Smith, współprzewodniczący Komisji Kongresowo-Wykonawczej ds. Chin. „Jego syn podkreśla, że ojciec nigdy, przenigdy nie nawoływał do przemocy. Zamiast tego Jimmy Lai używał swojego głosu, gazety i publicznej platformy, by wspierać wolność i demokrację”.

Smith powiedział także, że 16 września przedstawił projekt ustawy, która zobowiązuje Departament Stanu do szybkiego ustosunkowania się do każdej śmierci aresztowanego więźnia politycznego z Hongkongu oraz nakładania sankcji na urzędników uznanych za winnych. Projekt ustawy nosi nazwę „Ustawa o odpowiedzialności za więźniów im. Jimmy’ego Laia”

Podczas przesłuchania Sebastien Lai złożył zeznania wraz ze Steve'em Yatesem, badaczem ds. Chin i polityki bezpieczeństwa narodowego, oraz Markiem Cliffordem, prezesem Fundacji Committee for Freedom in Hong Kong.

„Chcę podziękować Ameryce, prezydentowi Trumpowi, który był prawdziwym orędownikiem mojego ojca, jego administracji oraz senatorom i członkom obu partii, których poparcie nigdy nie słabło, a tylko się wzmacniało. To jest moralna odwaga i moja rodzina nie traktuje jej jako coś oczywistego,” powiedział Sebastien Lai.

Szósty rok w więzieniu o zaostrzonym rygorze

Pomimo dotychczasowych nacisków Jimmy Lai pozostaje w więzieniu, a czas upływa nieubłaganie.

„Do końca tego roku mój ojciec spędzi szósty rok w więzieniu o zaostrzonym rygorze w izolatce. W wieku 78 lat jest najstarszym więźniem politycznym w Hongkongu. Z wyrokiem 20 lat, jeśli nie zostanie wkrótce zwolniony, najprawdopodobniej umrze w więzieniu” – wskazuje jego syn.

Dodatkowym problemem jest choroba onkologiczna, która pojawiła się u córki Laia.

„Moja siostra Claire miała dziś zeznawać obok mnie. Kilka tygodni temu zdiagnozowano u niej raka,” powiedział Sebastien Lai.

„Byłem z nią w Londynie w zeszłym tygodniu, gdy rozpoczęła chemioterapię. Mój ojciec dowiedział się o diagnozie swojej córki z więzienia o zaostrzonym rygorze. Nie może być przy niej. Mamy nadzieję, że chińskie władze rozważą, co dla niej i dla 78-letniego mężczyzny, który już wystarczająco wycierpiał, oznacza uwolnienie ze względów humanitarnych” – powiedział.

Przetrzymywanie Jimmy’ego Laia w więzieniu nie ma dla chińskich władz żadnego sensu poza manifestacją siły politycznej.

Apel do Xi „jest prosty” – powiedział Sebastien Lai. „Mój ojciec nie stanowi zagrożenia. Jego uwięzienie czyni go symbolem niesprawiedliwości; jego śmierć w więzieniu byłaby hańbą. Niech Jimmy Lai wróci do rodziny i niech siedzi obok córki w jej najtrudniejszych chwilach.”

Kilkuset więźniów politycznych chińskiego reżimu

Clifford, członek waszyngtońskiej grupy promującej prawa człowieka w Hongkongu, przemawiał w imieniu swojego przyjaciela Jimmy'ego Laia, przypominając jednocześnie, że nie jest to wyizolowany przypadek.

„Jimmy jest jednym z kilkuset więźniów politycznych przetrzymywanych w często przerażających warunkach.”

Drugi z mówców podkreślił, że sprawa Jimmy'ego Laia jest „testem charakteru, przywództwa Xi Jinpinga, relacji amerykańskiego prezydenta z jego odpowiednikiem oraz tego, czy wciąż istnieją wiarygodne podstawy dla założeń, na których przez długi czas budowano amerykańską politykę wobec Hongkongu.”

Sprawa ta jest

„papierkiem lakmusowym, czy wciąż istnieje powód, by sądzić, że w Chinach Xi Jinpinga jest przyszłość dla kogoś takiego, jak Jimmy Lai: dla dziecka Bożego, miłośnika prawdziwych Chin i, można śmiało powiedzieć, jednego z największych chińskich przedsiębiorców" – powiedział Yates.

Stan zdrowia Laia systematycznie się pogarsza

Sebastien Lai wystąpił także na konferencji prasowej na Uniwersytecie Georgetown. Podczas poprzedniego spotkania Donalda Trumpa z chińskim poruszona została sprawa Jimmy’ego Laia, bez jakiegokolwiek skutku. Sebastien uważa jednak, że „sprawa nie jest stracona” i ma nadzieję, iż Trump będzie poruszał sprawę jego ojca „raz za razem.”

Stan zdrowia Jimmy’ego pogarsza się w dramatycznym tempie.

„Teraz ma problemy z sercem. Paznokcie mu odpadają. Zęby mu gniją. Latem krwawi na całym ciele z powodu wysypek,” powiedział jego syn.

Lato tego roku w Hongkongu było szczególnie upalne, co jeszcze bardziej negatywnie wpłynęło na zdrowie uwięzionego.

„Milcz, albo ty będziesz następny”

Na pilną potrzebę uwolnienia Laia zwraca uwagę także Caoilfhionn Gallagher, prawnik zajmujący się prawami człowieka.

„Ryzyko dla więźniów przetrzymywanych w izolatce jest szczególnie zwiększone, jeśli są starsi lub są cukrzykami, a Jimmy Lai jest jednym i drugim. Dlatego ta kwestia jest tak pilna.”

Gallagher zwraca także uwagę na dramatyczny stan demokracji w Hongkongu.

Hongkong „stał się miejscem, gdzie można trafić do więzienia za śpiewanie złej piosenki, niewłaściwej piosenki, noszenie niewłaściwej koszulki, drukowanie niewłaściwej gazety”, dodając, że Jimmy Lai „jest prawdopodobnie obecnie najsłynniejszym więźniem politycznym na świecie. Sądzimy, że jednym z powodów, dla których wybrano Jimmy'ego Laia, jest to, że złapanie «największej ryby» wysyła sygnał do wszystkich ludzi w całym Hongkongu.”

Jasne jest więc, że chińscy przywódcy pragną całkowicie stłumić wszelkie przejawy demokracji, zapewniając sobie całkowity monopol władzy.

„To bardzo jasno pokazuje, że ich przesłanie brzmi: milcz, albo ty będziesz następny,” podsumowuje Gallagher.

Źródło: EWTN

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« 1 »