W ciągu ostatniej doby granicę w Ceucie, hiszpańskiej eksklawie w Afryce Północnej, przekroczyło w sposób niekontrolowany około 49 tys. migrantów. W mieście żyło dotąd 85 tys. osób. Obecny kryzys jest znacznie poważniejszy niż ten z 2021 r., kiedy do eksklawy weszło 10 tys. osób.
Dane o liczbie imigrantów podało w piątek hiszpańskie ministerstwo spraw wewnętrznych, cytowane przez agencję Reutera.
W czwartek i w nocy z czwartku na piątek tysiące migrantów przedostało się do Ceuty z sąsiedniego Maroka. Imigranci przeszli w większości od strony morza, omijając zapory ustawione na lądzie i pokonując falochron.
W tym mieście autonomicznym, jednej z dwóch – obok Melilli – eksklaw w Afryce, mieszka około 85 tys. osób. Marokańska policja zachowuje bierność, a niektóre nagrania wskazują, że wręcz pomaga nielegalnym imigrantom.
🇲🇦🇪🇸 At least 49,000 migrants have reportedly crossed illegally into Ceuta, equivalent to nearly 60% of the Spanish enclave’s population of 83,600.
— Europa.com (@europa) 31 lipca 2026
Follow: @europa pic.twitter.com/PYCARQPoSS
Nadawca publiczny RTVE przekazał, że w piątek nad ranem setki osób brały udział w gwałtownych starciach na obszarach przygranicznych, próbując przedostać się z Maroka do Ceuty i Melilli. Odnotowano przypadki włamań do domów.
Hiszpańska żandarmeria (Guardia Civil) poinformowała o wyłowieniu z wody 19 ciał osób, które próbowały dotrzeć do Ceuty drogą morską.
Hiszpańskie media przypominają wydarzenia z fali napływu migrantów do Ceuty z maja 2021 r., kiedy do miasta w ciągu dwóch dni przedostało się prawie 10 tys. osób. Obecny kryzys jest znacznie poważniejszy.
Zobacz nagrania z granicy marokańsko-hiszpańskiej i ulic Ceuty:
(PAP)
Źródło: 