Pekao
Strona główna
opoka.news opoka.photo opoka.org.pl


Ks. Roman Kempny

NIE BĘDZIESZ BEZROBOTNYM



Czy przemawia do nas jeszcze ewangeliczny obraz „pasterza”? Zapewne bardziej niż nas poruszała ta przypowieść bezpośrednich słuchaczy Chrystusa, znających z doświadczenia trud i troskę pasterza o powierzone mu owce. Pozostaje jednak podstawowa, ponadczasowa prawda: Chrystus jest zatroskany o każdego! Gromadzi, a nie rozprasza, przygarnia „czarną owcę” i poszukuje zagubionej. On, Zmartwychwstały, pozostaje z nami na drogach tej ziemi i krętych ścieżkach historii aż do skończenia świata. Nie pozostawia nas samych, lecz zaprasza do współpracy! Wzywa po imieniu, by wybrani przez Niego kontynuowali Jego zbawczą misję poprzez posługę Słowa i sakramentów.

Dziś modli się Kościół, by powołani na drogę życia kapłańskiego czy konsekrowanego odpowiedzieli ochotnie na Jego wezwanie. Tak jak kiedyś zawierzył swym Apostołom, tak i dziś zawierza człowiekowi. Lista Dwunastu nie jest zamknięta.

Kim jest kapłan, zakonnik, zakonnica, osoba żyjąca radami ewangelicznymi w świecie? Znamy różne wypowiedzi. Ja też je znam. Jedni mówią o kapłanie: mąż Boży, „alter Christus”, sługa Ewangelii. Ale słyszałem też pełne złośliwości i nienawiści wołanie z końca sali szpitalnej: — Odejdź „klecho”...

Każdy powołany wie, że mimo Bożego daru i wybrania jest tylko człowiekiem i za Piotrem powtarza pełne bólu: „Odejdź ode mnie Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym”! Ale wie, że moc w słabości się doskonali i że Bóg wybiera nieraz to, co głupie w oczach świata. Jest świadom, że nosi skarb powołania w naczyniu glinianym. Ogarnia go nieraz pokusa, by szukać bogatych środków do głoszenia Ewangelii, a przecież wie, że o to tylko poganie zabiegają. On nie ma zabierać ze sobą nic poza tym, co konieczne. A jeśli cokolwiek posiada, winien się dzielić, bo „cóż masz, czego byś nie otrzymał”!

Chcą go nieraz ludzie kształtować i oceniać według aktualnych potrzeb. W latach siedemdziesiątych zarzucano kapłanom, że nic nie robią, tylko każą się modlić, pielgrzymować, a przecież od tego nie przybędzie mieszkań ani towarów w sklepie. Potem, gdy Kościół zaangażował się w działalność charytatywną, oskarżenie brzmiało: „Zamiast ludziom mówić o Bogu, Kościół rozdziela dary”. Gdy religia wróciła do szkół, podsuwa się radę: „Religia do kościoła, księża do ołtarzy”. Znamy i inne zarzuty, np.: „Kościół nie popiera reform gospodarczych”. Wobec różnych propozycji świata kapłan zna jedną przestrogę Chrystusa: „Nie bierz wzoru z tego świata”. Więc nieraz musi wołać: Tak nie wolno! Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii, a ta jest znakiem sprzeciwu wobec zła, grzechu, niesprawiedliwości, krzywdy. Pamiętam ożywione spotkanie poświęcone problematyce powołań do służby Bożej w Kościele. Uczestnicy z żarem mówili o potrzebie obecności księdza czy zakonnicy w szpitalu, więzieniu, sali katechetycznej, pośród różnych grup zawodowych. Kończąc spotkanie dodałem: „Gdyby tego wieczoru córka lub syn powiedział, że pragnie wybrać drogę powołania kapłańskiego czy zakonnego, kto z Państwa bez szemrania przyjąłby tę decyzję?”. Jak myślisz, ile rąk było w górze? Tak, ani jednej... A gdyby i Ciebie spotkało to samo pytanie, jaka byłaby Twoja reakcja?

Żniwo wielkie, robotników mało. Dzisiejsza niedziela przypomina młodym, którzy usłyszą głos Bożego wezwania: Nie bój się pójść za Dobrym Pasterzem. Zawsze będziesz potrzebny. Patrz, tyle ugoru do przeorania! Tyle serc skołatanych i obolałych. Tylu Nikodemów chce rozmawiać nocą. Tyle jawnogrzesznic chce usłyszeć słowo przebaczenia i upomnienia. Tylu chorych czeka, byś włożył na nich ręce i modlił się. Tylu chce słuchać słów dobroci, miłości, przebaczenia. Trzeba podjąć dzieło nowej ewangelizacji! Nigdy nie będziesz bezrobotnym!


opr. mg/mg



 
Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: wybór ewangelizacja powołanie kapłaństwo Dobry Pasterz zawierzenie współpraca