Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao


Charles Foster

Dochodzenie w sprawie "Jezus"

ISBN: 978-83-7580-167-5
wyd.: Wydawnictwo Salwator 2010

Wybrane fragmenty
Śmierć. Źródła
Wprowadzenie: medyczne przyczyny śmierci Jezusa
Niepewność głównych źródeł
Możliwość, że Jezus nie został ukrzyżowany
Możliwość, że Jezus został ukrzyżowany, ale nie umarł
Możliwość, że Jezus nie został ukrzyżowany cz.2
Możliwość, że Jezus został ukrzyżowany, ale nie umarł cz. 2



Możliwość, że Jezus nie został ukrzyżowany

Koran mówi, że Jezus nie został wcale ukrzyżowany. Trzeba tu pamiętać, dlaczego idea ukrzyżowania Jezusa jest tak źle widziana przez muzułmanów. Według nich Jezus był wielkim prorokiem, umiłowanym Allaha. Twierdzenie, że Allah pozwoliłby, by jednemu z jego ulubieńców zadano śmierć w taki sposób, sprowadza się do kwestionowania mocy i łaskawości Allaha. Koran podaje więc stwierdzenie teologiczne o naturze Boga. Nie podejmuje wprost kwestii historycznej, co zdarzyło się na Kalwarii, zresztą Koran został napisany w VII wieku po Chr. O ile pogląd Koranu ma znaczenie dla zrozumienia wielu późniejszych opinii na temat historyczności Jezusa, nie jest pomocny w prezentowanych tu dociekaniach historycznych.

Ewangelia Barnaby, cytowana przez wielu muzułmanów jako autorytatywne potwierdzenie, że Judasz został ukrzyżowany zamiast Jezusa, uznawana jest przez ogromną większość uczonych za średniowieczne fałszerstwo65. Niektórzy sądzą jednak, że mogła ona zawierać pozostałości wcześniejszego tekstu apokryficznego66, który został uzgodniony z islamem. Dwa najwcześniejsze znane rękopisy — napisane po włosku i po hiszpańsku — datuje się na koniec XVI wieku. Najwcześniejsza wersja hiszpańska zachowała się w kopii z XVIII wieku. Jej użycie przez apologetów islamu jest świeżej daty; zyskało na znaczeniu dopiero w ostatnim pięćdziesięcioleciu. Panuje zupełna zgoda co do tego, że Ewangelia Barnaby — jako źródło na temat życia i śmierci Jezusa — jest bezwartościowa.

Rekonstrukcja Michaela Baigenta i innych w Świętym Graalu, świętej krwi zapewniła ich książce marketingowy sukces, ale nie gwarantuje poważnych zwolenników. Wystarczy pomyśleć, czego by wymagał tego rodzaju spisek.

Czy mógł powstać w ostatniej chwili? Musiałoby tak być, gdyż aresztowanie Jezusa w Getsemani i mordercze zamiary względem Niego nastąpiły bez uprzedzenia. Konspiratorzy mieliby mało czasu na uknucie planu. Kim byli? Jezus nie był znany z posiadania wysoko postawionych przyjaciół. Tak czy inaczej, kimkolwiek by byli, musieliby doprowadzić do ukrzyżowania w miejscu ustronnym (wbrew temu, że jak wiemy, Rzymianie czynili to ostentacyjnie publicznie). Gdyby Baigent miał rację, konspiratorzy zaaranżowaliby także ukrzyżowanie dwóch łotrów w tym samym ustronnym miejscu, żeby sprawa nie wyglądała podejrzanie. Ostrzami włóczni musieli utrzymać poza ogrodem tłum (wściekły z powodu pozbawienia go piątkowego popołudniowego spektaklu). Szkoda, że konspiratorzy powstrzymali ludzi od gapienia się, ale bez wątpienia ci ludzie i tak mieli fatalny wzrok i nie zauważyli podmienienia ciała. Chociaż najwyraźniej zobaczyli lejącą się krew i wodę oraz słyszeli słowa Jezusa. Albo ktoś to udawał (kto i po co?).

Trzeba by było oczywiście dać spore łapówki: Piłatowi, to bardzo ważne, potem żołnierzom, później ludziom, którzy przemknęli przez kordon przy wejściu do ogrodu. Pamiętajmy, że trzeba by też zaryzykować przekupienie przyglądających się osobistości żydowskich, którym naprawdę zależało na uśmierceniu prawdziwego Jezusa. Należałoby także zadbać o to, żeby ktoś, kto wyglądał akurat tak samo jak Jezus, gotów był zostać ukrzyżowany w tym dniu zamiast Niego, a w każdym razie żeby faktycznie został ukrzyżowany. Kiedy by dokonano zamiany? Zapewne dopiero w ogrodzie, gdyż Jezus musiał przejść proces i chłostę. Tłum wiedział doskonale, kim jest, i wykpiłby kogoś podstawionego. Jezus musiałby więc zostać z kimś zamieniony tuż przed przybiciem do krzyża. Zaraz potem schroniłby się w pobliskim grobie. Zdarzenia miały miejsce w jasnym świetle dziennym. Cała historia z Józefem z Arymatei jest więc czystą fantazją. A Jezus, przyjmując nikczemną propozycję, żeby ktoś umarł zamiast niego, musiałby od razu porzucić swoich zwolenników i zbiec, gdy tylko zrobiło się pusto. To do Niego nie pasuje.

Gdyby plan został ułożony wcześniej, Jezus zapewne musiałby go popierać. Musiałby się zgodzić na aresztowanie, skazanie, chłostę i ukrzyżowanie na niby, a następnie na ukrywanie się. Po co miałby to robić? Gdyby Jego głównym celem było uratowanie własnej skóry, wiedziałby, co się szykuje w Jerozolimie (bo musiałby to wiedzieć, żeby plan w ogóle powstał). Dlaczego nie darowałby sobie całej tej fatygi i po prostu nie zrezygnował z przyjazdu do miasta? A jeśli anonimowi „wysoko postawieni przyjaciele” wiedzieli o spisku na Jego życie, dlaczego nie przekazali Mu wiadomości, by trzymał się z dala od niebezpieczeństwa?

Należy też zapytać, dlaczego każda z Ewangelii mówi to, co mówi, na temat ukrzyżowania. Czy wszystkie zostały sprokurowane jako część spisku i dezinformacji?

Uznajmy, co należy: Baigenta dobrze się czyta, tak jak liczne inne bujdy.

 

65 Zob. np. L. i L. Ragg, The Gospel of Barnabas, Oxford, Clarendon Press 1907.

66 Pochodzącego od gnostyków, od ebionitów albo z Diatessaronu.

opr. aw/aw



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: zmartwychwstanie śmierć na krzyżu adwokat ukrzyżowanie Ewangelie argumenty ewangeliści mistyfikacja edyczne przyczyny śmierci
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W