Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao

Telefon a zdrowie

Maciej Górnicki

Jak telefon komórkowy wpływa na twoje zdrowie?

Jak telefon komórkowy wpływa na twoje zdrowie? - foto
Autor/źródło: Ewa Klejnot-Schreiber

Telefon komórkowy stał się w ciągu ostatnich kilkunastu lat podstawowym narzędziem komunikacji, rozrywki i informacji. Nie wyobrażamy sobie dzisiaj życia bez niego. Czy zastanawiamy się jednak nad wpływem telefonu na swoje zdrowie?

Większość użytkowników telefonów wybierając konkretny model zwraca uwagę na jego specyfikację i walory użytkowe: wielkość i rozdzielczość ekranu, procesor, pamięć, aparat fotograficzny, funkcjonalność. Mało kto porównuje telefony biorąc pod uwagę ich ewentualny wpływ na zdrowie. Tymczasem są co najmniej cztery istotne elementy, na które powinniśmy zwrócić uwagę: poziom promieniowania elektromagnetycznego (tzw. SAR), jakość dźwięku, czytelność ekranu oraz ergonomia. Zdecydowanie największe ryzyko zdrowotne związane jest z promieniowaniem elektromagnetycznym w zakresie wysokich częstotliwości, dlatego na ten parametr powinniśmy zwrócić uwagę w pierwszej kolejności.

Czym jest tajemniczy SAR?

SAR to skrót pochodzący od angielskiego terminu Specific absorption rate, oznaczający poziom absorpcji przez ciało ludzkie energii pochodzącej z promieniowania elektromagnetycznego. Określany jest jako moc pochłaniana przez daną masę ciała, mierzona w Watach na kilogram (W/kg). W przypadku telefonów komórkowych określa się ją poprzez procedurę testową polegającą na przyłożeniu do modelu ludzkiej głowy („fantom SAR”) oraz zmierzenie poziomu promieniowania. W przypadku różnych krajów istnieją różne normy określające maksymalny poziom SAR. W USA wynosi ono 1,6 W/kg, w Unii Europejskiej — 2 W/kg. Pomiędzy procedurami testowymi w USA i UE zachodzą pewne różnice, dlatego też wartości SAR podawane w tabelach mogą się nieznacznie różnić. W Europie wartość SAR wyliczana jest dla całego ciała, w USA — tylko dla głowy.

Konkretne modele telefonów cechują się różnymi wartościami SAR, a różnice te mogą być znaczne. Dla przykładu kilka popularnych modeli i odpowiadające im wartości:

Model telefonu

Wartość SAR

Apple iPhone 6(s)

1,14

Apple iPhone 8

1,20

BlackBerry Z30

1,41

Huawei Honor 8

1,5

Motorola Droid Maxx

1,54

Samsung Galaxy Note 2

0,23

Samsung Galaxy Note 3

0,29

Samsung Galaxy S3

0,87

Samsung Galaxy S7

1,59

Samsung Galaxy S8

1,55

Xiaomi Mi 4

0,706

Xiaomi Redmi 5A

1,234

Xiaomi Redmi Note 5A

0,66

Jak widać, pomiędzy najniższą wartością w tabeli (Samsung Galaxy Note 2) a najwyższą (Motorola Droid, Samsung Galaxy S7) różnica jest niemal siedmiokrotna. Oznacza to, że korzystając z modelów o wysokiej wartości SAR proporcjonalnie zwiększamy ekspozycję naszego ciała na szkodliwe promieniowanie. Czy jest czego się bać?

Według WHO, w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci dokonano wielu badań dotyczących wpływu telefonów komórkowych na zdrowie, nie udało się jednak ustalić wyraźnego związku problemów zdrowotnych z korzystaniem z telefonów. Amerykańska agencja FDA stwierdziła w 2018 r., że obecne limity bezpieczeństwa ustanowione są w taki sposób, aby zapewnić pięćdziesięciokrotny margines bezpieczeństwa dotyczącego wystawienia na promieniowanie radiowe. Należy jednak uzmysłowić sobie, że nie ma możliwości przeprowadzenia badań porównawczych i długoterminowych. Wymagałyby one wyznaczenia grupy kontrolnej, w ogóle nie korzystającej z telefonów i porównania w długim okresie czasu z grupami użytkowników telefonów o różnym profilu (różne modele, odmienne modele i czas wykorzystania telefonu). W 2011 r. WHO określiła telefony komórkowe jako „prawdopodobne źródło zagrożenia o charakterze kancerogennym”, a prowadzone od tego czasu badania nie zdołały tego stwierdzenia ani udowodnić, ani obalić.

Wobec niejednoznacznych wyników badań pozostaje kierować się zdrowym rozsądkiem, czyli zachować umiar w korzystaniu z telefonu. Co jednak, gdy telefon jest naszym narzędziem pracy i zmuszeni jesteśmy posługiwać się nim niemal przez cały dzień?

W takiej sytuacji warto pamiętać, że dawka promieniowania zależy od odległości od jego źródła. Moc dawki maleje wraz z kwadratem odległości, czyli jeśli w odległości 1cm promieniowanie wynosi x, to w odległości 100cm będzie ono dziesięć tysięcy razy mniejsze. Trzymając telefon bezpośrednio przy uchu jesteśmy więc najbardziej narażeni na negatywne skutki promieniowania elektromagnetycznego. Warto więc włączyć tryb głośnomówiący lub korzystać z zestawu słuchawkowego. Może to być zarówno zestaw przewodowy, jak i bezprzewodowy, oparty o technologię Bluetooth. Promieniowanie elektromagnetyczne pochodzące od słuchawek jest marginalne w stosunku do tego, którego źródłem jest transmisja komórkowa.

Moc nadawania zwiększa się również w miejscach, gdzie jest słabszy sygnał telefonii komórkowej. Większość telefonów w takiej sytuacji próbuje „dogadać się” z masztem telefonii (BTS) zwiększając moc transmisji. Ma to miejsce zwłaszcza w trakcie nawiązywania połączenia, dlatego nie należy wtedy trzymać telefonu przy uchu. Również podczas szybkiego przemieszczania (jazda samochodem lub pociągiem) komórka może zwiększać moc transmisji, dlatego w takich sytuacjach tym bardziej należy korzystać z zestawów słuchawkowych.

Rozmowy prowadzone przez telefon podczas kierowania samochodem to temat na osobny artykuł. Pomimo tego, że większość współczesnych aut wyposażona jest w radio z funkcją zestawu głośnomówiącego, a samodzielny zestaw można kupić już za nieco ponad 100 zł, ciągle spora ilość kierowców wydaje się nie rozumieć zagrożenia, jakie stwarzają dla siebie samych i innych użytkowników drogi, rozmawiając podczas jazdy przez telefon trzymany przy uchu lub pisząc SMSy. Po pierwsze, w takiej sytuacji znacznie pogarsza się chwilowa sprawność psychomotoryczna (mózg musi bowiem koordynować jednocześnie zbyt wiele czynności) i zwiększa się czas reakcji, po drugie — sama rozmowa często odwraca naszą uwagę od sytuacji na jezdni, zaprzątając nasz umysł innymi sprawami. Jeśli więc musimy rozmawiać przez telefon, prowadząc samochód, korzystajmy z zestawów głośnomówiących oraz ograniczmy rozmowę do tego, co niezbędne lub prowadźmy ją, gdy sytuacja drogowa na nią pozwala, a nie — gdy przeciskamy się przez zatłoczone centrum miasta.

Jakość dźwięku

Zapoznając się z rozmaitymi testami i recenzjami telefonów komórkowych ze zdziwieniem stwierdzam, że o ile 10 lat temu jednym z głównych czynników wpływających na ocenę była jakość dźwięku, o tyle obecnie czynnik ten wydaje się mieć charakter marginalny. Tymczasem tak jak dekadę temu, tak i teraz telefon telefonowi nie równy. Niektóre z nich, pomimo teoretycznego bogactwa funkcji multimedialnych, nieszczególnie sprawdzają się w roli telefonu. Jakość dźwięku jest słaba, głos rozmówcy w słuchawce niewyraźny lub z zakłóceniami. Wpływ mają tu dwa czynniki: jakość modułu telefonicznego (pozwalająca na dobrą transmisję skompresowanego strumienia ze stacji bazowej) oraz jakość modułu audio w naszym urządzeniu. Jaki jest tu związek z naszym zdrowiem? Zła jakość dźwięku skłania nas zazwyczaj do zwiększania głośności. Nie mamy na obudowie telefonu magicznego przycisku „popraw jakość dźwięku”, mamy natomiast przyciski głośności — i chętnie z nich korzystamy. Wiele telefonów przy próbie zwiększania głośności ostrzega nas wprawdzie o możliwym zagrożeniu dla naszego słuchu, ale zazwyczaj ignorujemy te ostrzeżenia. Dlatego kupując nowy aparat telefoniczny powinniśmy nie tylko z zachwytem go obejrzeć, ale także spróbować nawiązać połączenie i sprawdzić, czy jakość i czystość dźwięku zadawala nas, gdy głośność ustawiona jest maksymalnie na 75% mocy. Jeśli nie, prawdopodobnie będziemy systematycznie nadwerężać własne uszy, zwiększając nadmiernie głośność. Drugie zagrożenie związane jest z promieniowaniem magnetycznym — zła jakość dźwięku będzie nas niejako zmuszać do trzymania telefonu możliwie najbliżej ucha. Niestety, „wtuleni” w słuchawkę telefonu pochłoniemy znacznie więcej promieniowania, niż trzymając ją kilka centymetrów od głowy.

Ekran

Parę lat temu, na widok mojego telefonu pięciocalowym ekranem, moi znajomi znacząco się uśmiechali, a czasem dopytywali: „naprawdę posługujesz się taką cegłą”? Dzisiaj nie dziwią nikogo telefony z ekranami o przekątnej pięciu, a nawet sześciu cali. Dla większości użytkowników rozmiar ten okazuje się optymalny, pozwalając zarówno na w miarę wygodne prowadzenie rozmów telefonicznych, jak i korzystanie z wielu aplikacji, które na mniejszych ekranach byłyby nieczytelne lub niewygodne w użytkowaniu. Wybierając telefon powinniśmy więc wstępnie określić nasze oczekiwania. Jeśli zamierzamy używać go do czytania ebooków lub stron internetowych, jakość i wielkość ekranu powinna być traktowana priorytetowo. Testując telefon powinniśmy spróbować przeczytać stronę lub dwie tekstu, na przykład z jakiejś strony internetowej lub z pliku PDF, obserwując, zmniejszając i zwiększając czcionkę. W ten sposób zorientujemy się, czy rozdzielczość i wielkość ekranu jest właściwa dla naszych celów. W przeciwnym razie ryzykujemy zakup telefonu, który przy dłuższym użytkowaniu wpłynie negatywnie na nasz wzrok. Szczególnie należy zwrócić na to uwagę, jeśli nosimy okulary lub mamy inne problemy z oczami.

Niemal wszystkie obecnie oferowane telefony komórkowe mają możliwość ustawienia wielkości czcionki i ikon. Zazwyczaj ustawienie to dokonuje się jednak skokowo (czyli do wyboru mamy kilka rozmiarów czcionki). Może się okazać, że na danym ekranie ikony czy czcionki są dla nas zbyt małe (a przez to nieczytelne), a przy kolejnym ustawieniu stanowczo za duże — i na ekranie nie mieści się wystarczająco dużo tekstu, zmuszając nas do ciągłego przewijania. Zanim więc kupimy telefon, sprawdźmy także, czy jego wielkość i rozdzielczość ekranu faktycznie dopasowane są do naszych oczekiwań i czy będziemy w stanie korzystać z niego wygodnie bez okularów (lub w tych okularach, z których zazwyczaj korzystamy).

Bardzo przydatną funkcją jest adaptacyjne dostosowanie jasności ekranu. Jednak nie we wszystkich telefonach działa ona jednakowo dobrze. W niektórych wygaszanie i rozjaśnianie ekranu realizowane jest skokowo, a na dodatek czujniki światła są zbyt czułe lub zbyt powolne. Daje to efekt migotania ekranu, który jest bardzo uciążliwy i skłania nas do wyłączenia funkcji. W innych rozjaśnianie ekranu dokonuje się stopniowo i w sposób niemal niedostrzegalny dla użytkownika. Jeśli korzystając z tej funkcji nie zauważamy jej działania, to prawdopodobnie działa ona jak należy. Jeśli nie nastąpiła drastyczna zmiana oświetlenia zewnętrznego, a ekran nagle się rozjaśnia i przyciemnia, to lepiej tę funkcję wyłączyć.

Ergonomia

Korzystanie z telefonu powinno być dla nas wygodne, to znaczy nie powodujące przeciążania mięśni dłoni. Może się okazać, że telefon, który podoba się nam ze względu na dużą wielkość ekranu, będzie w praktyce niewygodny, gdy trzymając go w dłoni, nie będziemy umieli dosięgnąć kciukiem do poszczególnych przycisków lub elementów ekranu lub, aby to zrobić, będziemy musieli nienaturalnie wyginać dłoń. Istotne jest zarówno rozmieszczenie fizycznych przycisków, ich wielkość i rozmiar, jak i proporcje telefonu. Dla niektórych osób, zwłaszcza o mniejszych dłoniach, wygodniejszy może się okazać telefon o bardziej wydłużonym kształcie, innym odpowiadać będą telefony szersze. Na szczęście oferta jest obecnie tak szeroka, że z pewnością każdy znajdzie model odpowiedni dla siebie.

Nie ma już niemal na rynku smartfonów z fizyczną klawiaturą, więc wygoda, jeśli chodzi o wpisywanie tekstu, związana jest z tym, jak działa klawiatura ekranowa. Po pierwsze, może się okazać, że klawisze wyświetlane na ekranie są dla nas za małe, tak że systematycznie trafiamy w niewłaściwy klawisz i musimy co chwilę poprawiać wpisywany tekst. To również powoduje zbędne obciążenie mięśni dłoni, nie mówiąc już o irytacji. Dlatego warto nieraz poszukać lepszej, bardziej nam odpowiadającej klawiatury ekranowej, dającej większe możliwości dopasowania niż ta domyślnie oferowana w danym telefonie. W przypadku systemu Android jedną z najbardziej użytecznych jest SwiftKey, pozwalająca niemal dowolnie dobrać rozkład i wielkość klawiszy, obsługująca wiele języków (i zazwyczaj oferująca lepsze podpowiedzi niż klawiatura producenta smartfona).

 

***

To, czy korzystanie z telefonu wychodzi nam na zdrowie, zależy od wielu czynników. Przede wszystkim — od naszego rozsądku i umiaru. Nasz organizm nie jest przystosowany do bezustannego wpatrywania się w ekran czy klikania — zarówno oczy, jak i palce potrzebują odpoczynku. Ważny jest też właściwy wybór telefonu, którym się posługujemy. Producenci w reklamach próbują nas oczarować designem, uniwersalnością, wielością zastosowań, jakością aparatu fotograficznego czy wysoką rozdzielczością ekranu. W praktyce może się jednak okazać, że nie wykorzystamy większości możliwości oferowanych przez telefon, a funkcje, na których nam najbardziej zależy, będą niedopracowane czy pominięte przez producenta.

Biorąc pod uwagę mnogość zastosowań i funkcji, jakie spełniają współczesne telefony komórkowe, decyzja o zakupie konkretnego modelu nie jest łatwa. Podejmując ją, nieraz kierujemy się bardziej sercem niż rozumem — po prostu dany model przypada nam do gustu i chcemy go mieć. Zanim jednak podejmiemy decyzję o zakupie, warto dobrze przetestować konkretny telefon — czy to w sklepie, czy korzystając z życzliwości znajomego. W przeciwnym razie może się okazać, że zakup ... nie wyjdzie nam zdrowie.

 

 

Dodatkowe informacje:

Lista telefonów i odpowiadających im wartości SAR: https://cellphones.procon.org/view.resource.php?resourceID=003054

https://emfacademy.com/cell-phone-radiation-charts-sar-levels-popular-phones/

https://www.fcc.gov/oet/ea/fccid

 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: zdrowie nowotwór umiar bezpieczeństwo telefon telefon komórkowy Rozdzielczość komórka słuch ekran promieniowanie elektromagnetyczne SAR
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W