Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao

"Tygodnik Powszechny" nr 3/2011


Artur Sporniak

Pora na nowy Asyż


Benedykt XVI pojedzie w październiku do Asyżu, by upamiętnić 25. rocznicę międzyreligijnego spotkania w intencji pokoju. Inicjatywa świadczy o powadze, z jaką Papież podchodzi do budzących coraz większą grozę informacji o prześladowaniach chrześcijan.


Podczas spotkania z wiernymi na modlitwie Anioł Pański w pierwszy dzień nowego roku Benedykt XVI powiedział: „W orędziu na dzisiejszy Światowy Dzień Pokoju miałem możność podkreślić, że wielkie religie mogą stanowić ważny czynnik jedności i pokoju dla rodziny ludzkiej, i przypomniałem w związku z tym, że w 2011 r. przypadnie 25. rocznica światowego dnia modlitwy o pokój, jaki czcigodny Jan Paweł II zwołał do Asyżu w 1986 r.”. Papież zapowiedział, że uda się z pielgrzymką „do miasta świętego Franciszka”, i zachęcił do przyłączenia się „do tej wędrówki braci chrześcijan rozmaitych wyznań, przedstawicieli światowych tradycji religijnych oraz symbolicznie wszystkich ludzi dobrej woli, w celu wspomnienia tego historycznego gestu mego poprzednika i uroczystego odnowienia zaangażowania wiernych wszystkich religii w przeżywanie własnej wiary religijnej jako służby sprawie pokoju”.

Powtórzył także opinię o dwóch współczesnych zagrożeniach dla religii, którą już wielokrotnie głosił: „Jesteśmy dzisiaj świadkami dwóch przeciwnych tendencji, dwóch skrajności jednakowo negatywnych: z jednej strony laicyzmu, który w sposób często podstępny marginalizuje religię, by zesłać ją do sfery prywatnej; z drugiej strony fundamentalizmu, który z kolei chciałby narzucić ją wszystkim siłą”. Dodał, że wolność religijna jest „uprzywilejowaną drogą, by budować pokój”.

Papież wypowiedział te słowa zaledwie kilkanaście godzin po samobójczym ataku bombowym na koptów wychodzących z nocnej liturgii z kościoła w Aleksandrii w Egipcie. W terrorystycznym zamachu zginęło bądź zmarło w wyniku obrażeń 25 osób, a blisko 80 zostało rannych.

Na krawędzi wojny

Bezpośrednim bodźcem dla bezprecedensowej inicjatywy Jana Pawła II zorganizowania modlitewnego spotkania religii świata w intencji pokoju było ogłoszenie przez ONZ roku 1986 Międzynarodowym Rokiem Pokoju. Na pewno jednak na postawę Papieża decydujący wpływ miała ówczesna sytuacja międzynarodowa: ostry kryzys między Stanami Zjednoczonymi a Libią, której sojusznikiem był ZSRR, walki w Libanie i Afganistanie oraz wojna między Irakiem i Iranem; załamały się także rozmowy w Rejkiawiku na szczycie Reagan–Gorbaczow.

Niepokój konserwatywnych kręgów kościelnych, obawiających się „religijnego synkretyzmu”, Jan Paweł II osłabił, wynajdując specjalną formułę spotkania: być razem, aby się modlić. Chodziło o to, żeby nie marginalizować różnic we właściwej każdej religii modlitwie, ale modląc się blisko siebie, dawać światu wspólne świadectwo troski o pokój. Papież był przekonany, że różnice religijne, choć znaczne, nie stanowią przeszkody w budowaniu ducha braterstwa. „A mimo że jest między nami tyle i tak poważnych różnic, czyż nie jest prawdą, że na głębszym poziomie człowieczeństwa istnieje wspólna płaszczyzna, która może stanowić punkt wyjścia do współdziałania w rozwiązywaniu tego dramatycznego problemu naszych czasów: prawdziwy pokój albo katastrofalna wojna?” – pytał w przemówieniu na zakończenie spotkania w Asyżu 27 października 1986 r. Ta wspólna płaszczyzna zawiera według niego dwa fundamentalne elementy: imperatyw sumienia ochrony niewinnego ludzkiego życia oraz przekonanie, że osiągnięcie pokoju przekracza ludzkie siły. I w tym miejscu objawia się szczególna rola i odpowiedzialność religii.

Na spotkanie przyjechało 47 delegacji z 13 największych religii świata i prawie wszystkich chrześcijańskich denominacji. Po 11 września 2001 r. Jan Paweł II powrócił do idei modlitwy w Asyżu, która nabrała jeszcze bardziej wyrazistego charakteru. Po uaktywnieniu się Al-Kaidy pojawiła się nowa interpretacja globalnego konfliktu jako „wojny cywilizacji”. Papież chciał pokazać, że dzieli nie religia, ale jej wynaturzenie, natomiast autentyczna religijność może prowadzić do pokoju. I na najgłębszym poziomie jest to jedyna droga. Drugie spotkanie międzyreligijne w intencji pokoju z udziałem Papieża odbyło się w Asyżu 24 stycznia 2002 r. Tym razem kard. Joseph Ratzinger brał w nim udział.

Siła rażenia modlitwy

Kard. Joseph Ratzinger nie należał do hierarchów wyrażających z powodu Asyżu publiczne obawy o zachowanie przejrzystości religijnego świadectwa katolików. Ale też nie był zbytnim entuzjastą tej idei. Gdy w 2005 r. został wybrany papieżem, jasne stało się, że dialog międzyreligijny nie będzie stanowić priorytetu tego pontyfikatu. Najważniejsze w zmieniającym się błyskawicznie, zglobalizowanym świecie stało się umacnianie jedności i zwartości Kościoła katolickiego. Ten swoisty dystans uwidocznił się zwłaszcza we wrześniu 2006 r. podczas obchodów 20-lecia asyskiego spotkania, na które Benedykt XVI przysłał swoje posłanie, ale osobiście nie pojechał. Dlaczego zatem zamierza przyjechać na 25. rocznicę?

Odpowiedź jest oczywista: inicjatywa Papieża świadczy o powadze, z jaką podchodzi do budzących coraz większą grozę informacji o prześladowaniach chrześcijan – głównie w krajach arabskich. Benedykt przekonuje się do dalekowzroczności Jana Pawła II. Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego kard. Jean Louis Tauran, komentując zamach w Aleksandrii, powiedział, że należy wystrzegać się dwóch rzeczy: gniewu, który zawsze jest złym doradcą, oraz obojętności. Modlitwa uśmierza gniew i jest działaniem dalekim od obojętności, zwłaszcza gdy jest zanoszona do Boga obok tych, którzy pochodzą ze społeczności zarówno ofiar, jak prześladowców.


ŹRÓDŁA: KAI, PAP, RV


tygodnik.onet.pl


opr. aś/aś



Copyright © by Tygodnik Powszechny

 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: pokój papież wojna Egipt chrześcijanie prześladowania Kopt ataki nowy Asyż
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W