Pekao
Strona główna
opoka.news opoka.photo opoka.org.pl

Justyna Kapłańska

Orwell krytycznie


Na pierwszy rzut oka można odnieść wrażenie, że jest to książka głównie dla fascynatów historii i znawców literatury. Liczni przywoływani pisarze i odniesienia do konkretnych faktów kryją za sobą jednak o wiele więcej – uniwersalną refleksję na temat moralnych tendencji ówczesnego świata. A tak naprawdę są to myśli, które pozostają aktualne także dziś.

„Coraz mniej liczy się dziś stwarzanie i dojrzewanie, coraz bardziej anachronicznym symbolem staje się wciąż poruszana kołyska, którą za to coraz częściej zastępuje stale kipiący imbryk z herbatą. Aprobata cywilizacji w obecnej postaci oznacza po prostu aprobatę rozkładu. Postawa ta nie wymaga już wysiłku, stała się postawą bierną – nawet „dekadencką”, jeżeli to słowo cokolwiek znaczy” – pisze Orwell. Obecnie, gdy polityka prorodzinna staje się pustym hasłem, a o prawo do życia dla każdego trzeba ostro walczyć, takie słowa są nam szczególnie potrzebne.

Pisarz równie przenikliwie ocenia także inne sfery ludzkiego życia. Pisząc o twórcach, stwierdza, że „autorami wartościowych utworów są ci, którzy się nie boją”, a prawdziwe dzieła można pisać tylko w wolności, nie pod presją reżimu czy narzuconej propagandy. Uznaje on jednak zarazem, że owa wolność musi mieć pewne granice. „Literatura bowiem, jak ją rozumiemy, to kwestia indywidualna, wymagająca intelektualnej uczciwości i minimum cenzury”. No właśnie, cenzury – granicy, za którą pojawia się już uraza czyichś uczuć czy uderzenie w fundamentalne wartości.

Orwell wspomina też o nadużywaniu słowa faszyzm i traktowaniu go jako wyzwiska wobec praktycznie wszelkich grup, które mają światopogląd sprzeczny z naszym. Dostrzega brak jednoznacznej definicji tego słowa. Komentuje to następująco:

„Wszystko, co możemy w tej chwili uczynić, to używać tego słowa nieco bardziej powściągliwie, nie zaś – co weszło w codzienną praktykę – sprowadzać je do poziomu wyzwiska”. Piękna rada dla niektórych polityków.

Orwell wskazuje również, że największym złem wojny nie jest wbrew pozorom zabijanie ludzi, co czasem okazuje się konieczne, lecz sianie nienawiści wobec grup społecznych i narodowych, które ma dużo dalej prowadzące konsekwencje niż śmierć w wyniku walk.

Opisując zaś jednego z pisarzy, trafnie opisuje tendencje pojawiające się także dziś. Pisze mianowicie, iż ów autor „włączył się w nurt tego, co obecnie nazywa się modnie „realizmem”, czyli doktryny głoszącej, że silniejszy ma zawsze rację. Nasilenie tego „realizmu” jest ogromnym piętnem intelektualnym dziejów naszej epoki. Wzajemne związki sadyzmu, masochizmu, kultu sukcesu, kultu przemocy, nacjonalizmu i totalitaryzmu to potężny problem, który został jedynie powierzchownie zbadany”.

Książka jest, jak widać, różnorodna – wszak to zbiór różnorodnej twórczości Orwella, głównie esejów, recenzji i felietonów. We wszystkich widać jednak jego krytycznie spojrzenie na rzeczywistość, jego przenikliwość i trafną ocenę zdarzeń. Kto docenia „Rok 1984” lub „Folwark zwierzęcy”, polubi i tę pozycję.



opr. aś/aś


 
Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: wartości polityka literatura społeczeństwo krytyka zło Orwell nastawianie