Pekao
Strona główna
opoka.news opoka.photo opoka.org.pl


Ks. Marek Dziewiecki

W kierunku profilaktyki integralnej


Profilaktyka stała się w ostatnich dziesięcioleciach ważnym elementem wychowania w rodzinie i szkole. Nie jest to wynik przypadku, lecz konsekwencja pojawienia się na nieznaną wcześniej skalę zachowań problemowych u dzieci i młodzieży. Profilaktyka to zapobieganie złu1 za pomocą działań wychowawczych, których celem jest ochrona wychowanka przed zagrożeniami ze strony środowiska i ze strony samego siebie. Nigdy wcześniej tak wiele dzieci i młodzieży nie było objętych w naszym kraju programami profilaktycznymi na terenie szkół2. Mimo tych działań, problemy alkoholowe i narkotykowe wśród uczniów stale rosną3. Konieczne jest zatem opracowanie programów nowej generacji, które będą skuteczniejsze od dotychczasowych.


Ewolucja programów profilaktycznych

Nie można skutecznie zapobiegać negatywnemu zjawisku, dopóki całościowo nie poznamy jego przyczyn. Działania profilaktyczne powinny koncentrować się na źródłach zagrożeń, a nie na zmaganiu z symptomami4. Przez wiele dziesięcioleci wychowawcy sądzili, że sięganie po substancje uzależniające wynika głównie ze złej woli, deprawacji lub ignorancji ze strony wychowanków. Przy założeniu moralizatorskim profilaktyka uzależnień polegała na piętnowaniu sięgania po alkohol czy narkotyk, na straszeniu bolesnymi konsekwencjami takich zachowań, a także na apelowaniu do dobrej woli i sumienia danej osoby. Za główną metodę oddziaływań profilaktycznych uważano pogadanki, wykłady i moralizatorskie apele.

Od kilkunastu lat dominuje psychologizujący model profilaktyki, oparty na spostrzeżeniu, że atrakcyjność narkotyków czy alkoholu dla pewnych osób wynika głównie z dążenia do dobrego samopoczucia emocjonalnego, albo do uśmierzenia niepokoju w szybki i łatwy sposób, czyli bez potrzeby modyfikowania własnej sytuacji egzystencjalnej i własnego postępowania. Jednakże w perspektywie psychologizującej nie pada pytanie o to, skąd się biorą bolesne emocje, które pragnie modyfikować dany człowiek. Tymczasem bolesne stany emocjonalne są informacją o sytuacji życiowej danego człowieka.

Ostatecznym powodem sięgania po alkohol, nikotynę czy narkotyk nie jest zła wola, skłonności lub obciążenia genetyczne, czy przypadkowa ciekawość wychowanków, lecz trudna sytuacja życiowa, sygnalizowana przez bolesne stany emocjonalne. Substancje uzależniające są „lekarstwem” dla osób, które przeżywają kryzys (czasem bez swej winy!) i rezygnują z trudu kierowania życiem mocą własnej świadomości i wolności. Trudna sytuacja egzystencjalna wiąże się nie tylko z osobowością czy problematycznym postępowaniem danego wychowanka, ale także z jego sytuacją rodzinną, szkolną, rówieśniczą i społeczną oraz z całym kontekstem cywilizacyjnym, w którym żyje (środki przekazu, modne ideologie, dominujące wzorce życia).

Zagrożony wychowanek z reguły nie ma dojrzałej hierarchii wartości i bezkrytycznie akceptuje dominujące trendy społeczne. Trudno mu tworzyć więzi pozytywne, nie jest odporny na frustrację. Nie jest też zdolny do podjęcia zobowiązań oraz odpowiedzialności za własne postępowanie5. Nie ceni życia i wartości duchowych, bywa pełen kompleksów i bloków emocjonalnych. Próbuje realizować siebie za pomocą tego, co łatwiejsze, co przynosi doraźną ulgę. Szuka chwilowej przyjemności (ulgi), kompulsywnie odreagowując swoje problemy, zamiast je rozwiązywać6.

Uwarunkowania zewnętrzne

Można wskazać typowe cechy rodzin, z których wywodzą się wychowankowie zagrożeni zachowaniami problematycznymi i uzależnieniami. Z reguły chodzi tu o rodziny, które są podporządkowane konsumpcyjnemu stylowi życia; są niepewne swych zadań, obowiązków i celów życiowych; nie przekazują swoim dzieciom dojrzałej hierarchii wartości ani dojrzałych wzorców postępowania; są podporządkowane pracy zawodowej w sposób, który powoduje trudności wychowawcze i emocjonalne w rodzinie7. Społeczeństwo sprzyjające rozszerzaniu się uzależnień proponuje młodemu pokoleniu słowa, aktywność i przestrzeń działania pozbawione wartości wychowawczych. Jest bezradne wobec problemów ludzi młodych (np. problemy związane z zatrudnieniem, ze zdobyciem własnego mieszkania, z negatywnym wpływem grup dewiacyjnych); przekazuje wychowankom sprzeczne treści co do podstawowych wartości i sensu życia; traktuje młodość jako symbol pełni życia, a nie jako fazę rozwoju. Kieruje się filozofią konsumpcji w pogoni za iluzją, że w ten sposób osiągnie brakujące szczęście8.

Nowe trendy w profilaktyce

Jednym z nowych trendów sąprogramy specjalistyczne, zmierzające do uchronienia wychowanków przed inicjacją w odniesieniu do konkretnych substancji psychoaktywnych. Programy te zakładają, że sięganie przez młodzież po substancje uzależniające ma zwykle charakter sekwencyjny, czyli po fazie „niższej” (mniej destrukcyjnej) niemal nieuchronnie następuje (jeśli nie dojdzie do skutecznej interwencji) faza „wyższa”, czyli bardziej destrukcyjna9.

Kolejny trend to profilaktyka problemowa, która opiera się na założeniu, że w konstrukcji programów profilaktycznych punktem wyjścia powinno być uwzględnienie wszelkich zachowań problematycznych ze strony wychowanków, a nie tylko sięganie po substancje psychoaktywne. Zachowaniem problematycznym jest przecież także np. przedwczesna inicjacja seksualna, przemoc i agresja, niepowodzenia szkolne, łamanie prawa i udział w grupach przestępczych, kłamstwa, wagary, ucieczki z domu itp. Celem tej grupy programów profilaktycznych jest zapobieganie wszystkim tego typu szkodliwym czy zaburzonym zachowaniom10.

Ważnym nurtem są programy środowiskowe. Wyróżnia je dążenie do aktywnego włączenia lokalnego środowiska społecznego w realizację działań zapobiegawczych (szkoła, parafia, urząd gminny, policja, organizacje społeczne, ruchy samopomocy itd.). Najważniejszym elementem profilaktycznych programów środowiskowych jest współpraca szkoły z rodzicami, a także udzielanie wsparcia rodzicom, którzy nie radzą sobie z wychowaniem dzieci, gdyż sami przeżywają poważny kryzys11.

Kolejny nurt w profilaktyce uzależnień wiąże się z programami opartymi na promowaniu pozytywnych umiejętności życiowych u dzieci i młodzieży12. Punktem wyjścia jest fakt, iż skuteczna obrona przed zagrożeniami wymaga zdobycia pozytywnych umiejętności i kompetencji. Największą słabością tego modelu jest zwykle to, że programy nie obejmują promowania u wychowanków najważniejszych umiejętności, np. zdolności zrozumienia i dojrzałego pokochania samego siebie czy też zdolności stawiania sobie wymagań i postępowania zgodnego z przyjętą hierarchią wartości.

Innym trendem w profilaktyce uzależnień jest praca z grupami ryzyka. Nie jest to tendencja nowa, tego typu podejście dominowało w minionych dziesięcioleciach. W ostatnich latach punkt ciężkości przesunął się na profilaktykę podstawową, która adresowana jest do całej populacji wychowanków.

Nowy nurt w profilaktyce polega na opracowaniu programów adresowanych bezpośrednio do dziewcząt. Badania empiryczne jednoznacznie dowodzą, że dziewczęta obecnie stanowią grupę podwyższonego ryzyka. Z badań w roku 2000 wynika, że dziewczęta „dogoniły” chłopców w częstym piciu alkoholu i paleniu papierosów, a po narkotyki sięgają niemal równie często jak oni13.

Programy alternatyw (nowy trend w profilaktyce uzależnień) bazują na obserwacji, że sięganie po substancje psychotropowe zaspokaja – w subiektywnym odczuciu danego wychowanka – niektóre jego potrzeby i aspiracje (np. osiąganie miłych stanów emocjonalnych, integracja z grupą, satysfakcjonujący kontakt z rówieśnikami itp.). Profilaktyka polega tutaj na wskazywaniu nastolatkom zdrowszych i dojrzalszych sposobów osiągania pożądanych celów, np. poprzez sport, zabawę, sukcesy szkolne, hobby, muzykę, turystykę itp.14.

Kolejny trend w profilaktyce to programy zmian środowiskowych. Zakłada on, że skuteczne działania zapobiegawcze wymagają poprawy jakości środowiska lokalnego, w którym żyje grupa wychowanków objętych danym programem profilaktycznym poprzez tworzenie instytucji wsparcia, zmiany w przepisach prawnych, doskonalenie regulaminów szkolnych, tworzenie świetlic środowiskowych i innych miejsc, a także tych struktur, które w pozytywny sposób wpływają na sytuację oraz zachowanie dzieci i młodzieży.

Coraz częściej pojawiają się również propozycje budzące poważny niepokój. Chodzi tu zwłaszcza o uznawanie za programy profilaktyczne takich działań, które w ogóle nie stawiają sobie celów profilaktycznych. Najbardziej symptomatyczna jest w tym względzie tendencja, aby zawęzić profilaktykę do redukowania strat (harm reduction) związanych z sięganiem przez wychowanków po substancje psychotropowe15. W przyjęciu skrajnie pesymistycznej wizji „profilaktyki” dużą rolę odgrywają motywy osobiste zwolenników tej koncepcji (usprawiedliwienie czy ukrycie własnych niepowodzeń w dotychczasowej pracy profilaktycznej)16. Niemałą rolę odgrywają naciski kulturowe (promowanie filozofii życia opartej na doraźnej przyjemności, popieranie skrajnego subiektywizmu i opacznie rozumianej tolerancji), „poprawność” polityczna, która coraz bardziej przenika do nauk o wychowaniu oraz naciski środowisk, które zarabiają na sprzedaży toksycznych towarów17.

Integralny model profilaktyki

Konieczność opracowania jakościowo nowych programów profilaktycznych wynika nie tylko z niskiej skuteczności dotychczasowych działań, ale także z postępu w zakresie wiedzy o czynnikach, które są najbardziej skuteczne w profilaktyce18. Najważniejsze z nich to: pozytywna więź z rodzicami, pozytywna więź z Bogiem, charyzmatyczne wzorce ze strony wychowawców oraz zdolność wychowanków do interioryzacji podstawowych norm moralnych i wartości duchowych19. To nie przekaz wiedzy, lecz promowanie pozytywnych więzi, wzorców oraz norm postępowania okazuje się podstawowym warunkiem skuteczności programów profilaktycznych. Rzeczywisty wpływ na „motywowanie młodzieży do odpowiedzialnych wyborów może mieć tylko ta osoba, która żyje w zgodzie z tym, czego uczy. Taki realizator jest zarazem modelem i wzorcem dla młodzieży”20.

W perspektywie integralnej chodzi o zapobieganie wszelkim, a nie tylko niektórym zachowaniom i postawom, które są szkodliwe. Nie oznacza to, że w każdej z form działania celem profilaktyki powinno być zapobieganie wszystkim możliwym problemom jednocześnie. Koncentrując się w danym momencie na specyficznym zagrożeniu (np. nikotyna, alkohol, narkotyk, nieodpowiedzialna inicjacja seksualna, choroby weneryczne i AIDS, pornografia, przestępczość, przemoc, demoralizacja, telewizja, Internet, hazard itd.) świadomie i konsekwentnie wspomagamy oddziaływania z innych obszarów profilaktyki i wychowania.

Profilaktyka integralna cechuje się zatem całościowością swych celów i obszarów działania. Owa całościowość i kompletność ma podwójny wymiar. Z jednej strony zakłada patrzenie na wychowanka jako na całość psychofizyczną i duchowo-społeczną. Z drugiej strony wymaga całościowego spojrzenia na różnorodne formy zagrożeń w wieku rozwojowym oraz na kompetencje życiowe, którymi powinien dysponować wychowanek. Innymi słowy, profilaktyka integralna stara się w pełni respektować fakt, że sięganie po substancje psychoaktywne, współżycie seksualne przedmałżeńskie, przemoc i agresja, przestępczość, niepowodzenia szkolne i inne niepokojące zachowania to zjawiska ze sobą powiązane , i tylko zwalczając każde z nich można skutecznie zapobiegać pojawieniu się pozostałych21. Profilaktyka integralna jest działaniem holistycznym nie tylko w odniesieniu do wychowanka w całym bogactwie jego wewnętrznych uwarunkowań, ale także w odniesieniu do grup i środowisk społecznych, które wpływają na jego sytuację i zachowania. Z tego względu powinny być one włączone w działania profilaktyczne (rodzice i rodzina, parafia, szkoła, grupy rówieśnicze, psycholodzy i pedagodzy szkolni, policja, instytucje samorządowe, organizacje pozarządowe itp.).

Istnieje ścisły związek między postawą wychowanków wobec substancji psychoaktywnych a ich postawą wobec życia.

Każdy człowiek ma tendencję do kierowania się w miarę jednolitą logiką działania w każdej dziedzinie życia. Błędna postawa w jednej ze sfer jego funkcjonowania (np. wobec alkoholu czy seksualności) powoduje przyjęcie błędnej postawy w innych sferach. Programy profilaktyczne, które nie opierają się na podejściu integralnym i holistycznym, zakładają swoistą schizofrenię postaw u wychowanków, gdyż liczą, że będą oni zdolni do zajęcia odpowiedzialnej postawy i zachowania wewnętrznej wolności w obliczu alkoholu czy narkotyków, mimo że nie uczą się postępować w sposób odpowiedzialny i wolny np. w sferze seksualnej, w sferze myślenia, emocji czy więzi.

Istotną cechą programu integralnego jest postawienie w centrum oddziaływań profilaktycznych człowieka, a nie substancji psychoaktywnych. W tej perspektywie podstawowym punktem odniesienia jest wychowanek, a nie alkohol czy narkotyk22. Integralny program profilaktyczny kształtuje dojrzałego wychowanka, który potrafi troszczyć się o własny rozwój we wszystkich dziedzinach życia, który buduje pozytywne więzi z Bogiem, z samym sobą i z drugim człowiekiem, który potrafi ochronić i rozwinąć swoją świadomość, wolność i odpowiedzialność. Taki wychowanek jest w stanie skutecznie oprzeć się nie tylko negatywnym naciskom z zewnątrz, ale także swoim wewnętrznym słabościom23.

Integralny program profilaktyczny powinien spełniać jednocześnie kilka kryteriów weryfikujących. Pierwszym z nich jest fakt, że podstawą dla określenia głównych celów działań profilaktycznych jest antropologia. Dorobek psychologii i pedagogiki stanowi podstawę do określenia metod i strategii, umożliwiających realizację przyjętych celów programowych.

Drugim kryterium weryfikacji integralności jest fakt, że dany program umożliwia wychowankom nabycie pozytywnych umiejętności we wszystkich podstawowych dziedzinach życia, a nie tylko w odniesieniu do substancji psychotropowych24. Istnieje w tej dziedzinie przekonanie, że „rodzaje umiejętności potrzebnych człowiekowi do dobrego funkcjonowania w życiu i hierarchia ich ważności zależy od wielu czynników demograficzno-społecznych i kulturowych”25. Tymczasem jest to jedynie część prawdy. Lista najważniejszych kompetencji życiowych powinna mieć głębsze podstawy, bowiem sytuacja społeczna czy kulturowa ma w tym względzie znaczenie raczej modyfikujące niż decydujące.

Na podstawie całościowego i realistycznego rozumienia człowieka możemy wyodrębnić cztery grupy umiejętności, które umożliwiają wychowankowi dojrzałe radzenie sobie z własną sytuacją życiową:

– zdolność realistycznego myślenia26,

– dojrzałość emocjonalna27,

– zdolność budowania odpowiedzialnych więzi międzyosobowych28,

– zdolność odkrycia i respektowania podstawowych wartości i norm moralnych29.

Uczenie opisanych tutaj umiejętności życiowych stanowi najtrudniejsze zadanie, z jakim musi zmierzyć się integralny program profilaktyki. Jednak konstruowanie programów z pominięciem tego zadania może przynieść jedynie kolejne porażki i rozczarowania.

Trzecim elementem weryfikującym integralność programu profilaktycznego jest jednoznaczna promocja abstynencji i wstrzemięźliwości we wszystkich dziedzinach. Konstruowanie i realizowanie integralnego programu profilaktyki wymaga zatem odwagi proponowania wychowankowi optymalnego sposobu postępowania30.

Czwartym elementem weryfikującym integralny program profilaktyki jest troska o przygotowanie merytoryczne oraz formowanie osobowościowe realizatorów działań profilaktycznych. „Efekty pracy profilaktycznej z młodzieżą w dużej mierze zależą od zaangażowania osoby, która się jej podejmuje, od jej osobistego przekonania o potrzebie, sensowności czy skuteczności podejmowanych działań”31.

Integralna profilaktyka uzależnień w praktyce

Szkoła, która chce skuteczniej niż dotąd realizować profilaktykę integralną, powinna systematycznie współpracować z rodzicami32, z samorządem lokalnym, z parafią, ze świetlicami środowiskowymi, z ośrodkami pomocy społecznej, z policją, a także z grupami AA, Al-Anon i Klubami Abstynenta.

Ważna jest ponadto współpraca szkoły z tymi organizacjami młodzieżowymi, których program wychowawczy opiera się na jednoznacznym promowaniu i wymaganiu abstynencji w wieku rozwojowym. Chodzi tu np. o harcerstwo czy ruch „Światło-Życie”. Pozytywną rolę w aspekcie profilaktyki mogą spełniać także kompetentni psycholodzy i pedagodzy szkolni.

Zakończenie

Istotną rolę w profilaktyce integralnej odgrywa zdolność do szczególnego rodzaju postawy, którą można nazwać miłością wychowującą. Pod względem osobistej odpowiedzialności oraz emocjonalnego zaangażowania jest to oczywiście inna miłość niż do współmałżonka, dzieci czy rodziców. Jest to miłość mająca postać serdecznej troski. Aby skutecznie chronić dzieci i młodzież przed złem i promować optymalny rozwój wychowanków, nie wystarczy mieć rację. Nie wystarczy też dysponować solidnym programem. Trzeba kochać. Kochać miłością wychowującą, czyli dostosowaną do niepowtarzalnej sytuacji i zachowania danego wychowanka. „Miłość wychowująca okazuje się najskuteczniejszą formą profilaktyki w każdej dziedzinie życia. Właśnie taka miłość najlepiej chroni ludzką wolność i mądrość, najskuteczniej zapobiega alkoholizmowi, narkomanii, agresywności, przestępczości, wyuzdaniu, rozpaczy”33.

Drugą ważną cechą profilaktyka jest mentalność zwycięzcy. Oznacza ona odwagę wskazywania dzieciom i młodzieży optymalnej drogi życia. Niestety, coraz częściej spotykamy się z profilaktykami, którzy mają mentalność przegranych. Nie uczą oni dzieci i młodzieży sztuki dojrzałego życia, lecz skupiają się głównie na redukowaniu strat wychowawczych wtedy, gdy wychowanek wybiera to, co łatwiejsze, zamiast tego, co wartościowsze. Profilaktyk o mentalności zwycięzcy rozumie, że jego zadaniem jest wskazywanie wyłącznie najdojrzalszej drogi życia.

Dojrzały profilaktyk ma świadomość, że nie istnieje równość szans między wychowaniem a demoralizowaniem, między krzywdzeniem a chronieniem, między proponowaniem drogi wolności i realizmu, a kuszeniem młodych iluzjami łatwego szczęścia. Każdemu człowiekowi łatwiej jest czynić zło (nawet to, którego nie chce) niż dobro (nawet to, którego pragnie), a wychowankowie są z reguły znacznie mniej krytyczni wobec tych, którzy mamią ich łatwym szczęściem niż wobec tych, którzy ukazują im realia ludzkiego życia oraz płynące z tych realiów wymagania wychowawcze i normy moralne.

ks. Marek Dziewiecki – dr psychologii, adiunkt UKSW, zajmuje się profilaktyką i terapią uzależnień, współpracownik PARPA, ekspert przedmiotu „Wychowanie do życia w rodzinie”, dyrektor telefonu zaufania Diecezji Radomskiej, autor kilkunastu książek z zakresu wychowania



Przypisy:

1 W języku greckim phylaks oznacza wartę, straż, natomiast łaciński czasownik praevenire oznacza wyprzedzać, zapobiegać.

2 Według danych Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych każdego roku profesjonalnymi programami profilaktycznymi obejmowanych jest co najmniej siedemset tysięcy uczniów polskich szkół, a w realizacji zajęć profilaktycznych uczestniczył co dziesiąty nauczyciel (K. Ostaszewski, Kryzys profilaktyki?, „Remedium” nr 7-8/2002, s. 4).

3 J. Sierosławski, A. Zieliński, Młodzież i alkohol – wyniki badań szkolnych ESPAD, „Świat Problemów” nr 9/2000, s. 4-7. W 1999 roku inicjację alkoholową miało już za sobą 93,5% uczniów w wieku 15 lat oraz 96,5% uczniów w wieku 17 lat.

4 K. Wojcieszek (Mity i zasady profilaktyki uzależnień, „Remedium” nr 5/2002, s. 16-18) przytacza kilka typowych mitów funkcjonujących we współczesnej profilaktyce: 1) trzeba walczyć z podażą alkoholu i narkotyków, a nie ograniczać popyt przez skuteczne działania wychowawcze i profilaktyczne; 2) wystarczy przekazywać wiedzę o substancjach uzależniających, a nie kształtować dojrzałe postawy i systemy wartości; 3) w profilaktyce wystarczą pojedyncze programy lub akcje, bez tworzenia odpowiedzialnego środowiska wychowawczego; 4) aby być profilaktykiem, wystarczy zdobyć formalne, teoretyczne wykształcenie bez konieczności dysponowania odpowiednimi kwalifikacjami osobowościowymi oraz interpersonalnymi; 5) adresatami programu profilaktycznego są wyłącznie dzieci, a nie rodzice, nauczyciele i dzieci.

5 Por. A. Cencini, Il mondo dei desideri, Milano 1998; C. Pezzoli, Nuova ipotesi educativa, Milano 1997; M. Dziewiecki, Wychowanie w dobie ponowoczesności, Kielce 2002, s. 126-147.

6 Somatyzacja oznacza w tym kontekście wyrażanie problemów pozacielesnych (np. psychicznych, moralnych, duchowych, religijnych czy społecznych) za pomocą trudności lub chorób cielesnych, związanych z układem oddychania, trawienia i krążenia.

7 C. Pezzoli, Nuova ipotesi educativa, Milano 1997; M. Dziewiecki, Jaka rodzina szkołą trzeźwości?, „Świat Problemów” nr 1/1995, s. 28-33.

8 Por. W. Brezinka, Erziehung in einer wertunsicheren Gesellschaft, Basel 1993.

9 D. Wilmes, Jak wychować dziecko, które mówi „nie” alkoholowi i narkotykom?, Gdańskie Wydawnictwo Pedagogiczne, Gdańsk 2002; R. Maxwell, Dzieci, alkohol, narkotyk, Gdańskie Wydawnictwo Pedagogiczne, Gdańsk 2002.

10 Por. M. Dziewiecki, Młodzież, alkohol i realizm, „Świat Problemów” nr 2/2000, s. 41-43.

11 Por. P. Szczukiewicz, Nie wystarczy intuicja, „Świat Problemów” nr 12/2001, s. 9.

12 Por. B. Woynarowska, Kształtowanie umiejętności, „Remedium” nr 5/2002, s. 1-3.

13 Odsetek dziewcząt często pijących wino (26%) przewyższył odsetek chłopców (21%), odsetek dziewcząt, które próbowały wódki, wzrósł z 44 do 56%, a upijających się piwem – z 8 do 11% (K. Ostaszewski, Co się zmienia w zażywaniu? Badania mokotowskie 1984-2000, „Świat Problemów” nr 12/2001, s. 26).

14 Por. M. Wojciechowski, Strategie w profilaktyce, „Remedium” nr 1/2002, s. 16.

15 Tezy niektórych przedstawicieli tego trendu są bardzo kontrowersyjne. Typowe dla nich są twierdzenia typu: „Kto, jeśli nie rodzice, miałby wprowadzać młodzież w świat substancji psychoaktywnych?” (J. Sierosławski, Czy bezwzględny zakaz jest do utrzymania?, „Świat Problemów” nr 12/2001, s. 14. W wielu środowiskach ponad 80% rodziców wie, iż ich dzieci sięgają po alkohol i jedynie kilka procent z nich wyraża w takiej sytuacji swój stanowczy sprzeciw (J. Fudała, Postawy dorosłych wobec picia alkoholu i zażywania narkotyków, „Świat Problemów” nr 12/2001, s. 18).

16 Popieram propozycję Z. Gasia, „aby osoby zajmujące się profilaktyką swoje refleksje koncentrowały na tym, jak pomóc młodym ludziom nauczyć się żyć bez konieczności uciekania w odurzanie się, a nie na tym, jak im pomagać w bardziej bezpiecznym uciekaniu od życia, od siebie, od swojej niezaradności. Pomagając w ucieczce, nie dajemy im szansy na naukę odpowiedzialnego życia” (Z. Gaś, Redukcja szkód a profilaktyka uzależnień, „Remedium” nr 7-8/2002, s. 33).

17 „Świat dorosłych nie uznał jeszcze, że powstrzymywanie się od używania substancji psychoaktywnych jest dla młodzieży niemożliwe i należy poprzestać na ograniczaniu jego złych skutków” (Sz. Grzelak, Seksualność a alkohol, „Remedium” nr 11/2000, s.10).

18 Najwartościowsze tendencje we współczesnej profilaktyce polegają na koncentrowaniu się bardziej na atutach (strenghts approach) niż na czynnikach ryzyka (risk factors) – pisze Z. Gaś. „Manifestuje się to głównie w pięciu obszarach: populacji objętej profilaktyką (przechodzenie od grup wysokiego ryzyka do całej populacji w lokalnej społeczności), akcentowanych wiodących zmiennych (przechodzenie od czynników negatywnych do pozytywnych wartości życia ludzkiego), preferowanych strategii (przechodzenie od redukcji czy eliminacji czynników ryzyka do wprowadzania i wzmacniania atutów), preferowanych programów profilaktycznych (przechodzenie od programów selektywnych i wąskozakresowych do programów uniwersalnych, adresowanych do całej lokalnej społeczności), czynników inicjujących profilaktykę (przechodzenie od działań reaktywnych na występujące problemy do wspierania potencjałów tkwiących w ludziach)” (tenże, Redukcja szkód a profilaktyka uzależnień, „Remedium” nr 7-8/2002, s. 32).

19 E. Jastrun, W poszukiwaniu nowych dróg, „Świat Problemów” nr 12/2001, s. 31.

20 Sz. Grzelak, Porządek miłości i wiarygodność, „Remedium” nr 10/2001, s. 18.

21 Sz. Grzelak postuluje, by traktować profilaktykę jako zespół oddziaływań wychowawczych, których celem jest zapobieganie „problemom młodzieżowym rozumianym jako grupa wzajemnie współzależnych zagrożeń” (Seksualność a alkohol, „Remedium” nr 9/2000, s. 24).

22 W najbliższej przyszłości „punkt ciężkości profilaktyki będzie przesuwał się z obszaru psychologii stosowanej na obszary bardziej całościowe – antropologię filozoficzną, etykę, antropologię kulturową, duchowość. Wiek XXI będzie wiekiem zmagań intelektualnych wokół problemu religii, natury człowieka, roli relacji osobowych” (K. Wojcieszek, O profilaktyce w XXI wieku, „Remedium” nr 1/2001, s. 2).

23 Por. M. Dziewiecki, Nowoczesna profilaktyka uzależnień, Kielce 2000, s. 181-209.

24 Por. M. Dziewiecki, Młodzież, alkohol i realizm, „Świat Problemów” nr 2/2000, s.41-43.

25 B. Woynarowska, Kształtowanie umiejętności, „Remedium” nr 5/2002, s. 1

26 W wieku rozwojowym łatwo popaść w myślenie magiczne, życzeniowe, „pozytywne” albo katastroficzne, negatywne. Wychowanek może ulegać różnym systemom iluzji i zaprzeczeń. Istotnym kryterium dojrzałości jest zdolność do obiektywnego analizowania zachowań własnych oraz innych ludzi (M. Dziewiecki, Wychowanie w dobie ponowoczesności, Kielce 2002, s. 44-50.

27 Błędem są w tej dziedzinie postawy skrajne. Pierwszą jest naiwna spontaniczność w sferze emocjonalnej, która prowadzi do dyktatury emocji. Skrajność druga to negowanie własnych emocji. Dojrzałość polega na tym, że dany człowiek jest świadomy własnych przeżyć, a jednocześnie panuje nad sposobami ich wyrażania oraz potrafi wykorzystać informacje, które są w nich zawarte (M. Dziewiecki, Nowoczesna profilaktyka uzależnień, Kielce 2000, s. 189-196).

28 Toksyczne więzi lub brak miłości prowadzą do zobojętnienia człowieka na własny los i do wchodzenia na drogę uzależnień. Dojrzała miłość jest decyzją troski o czyjeś dobro. Wyraża się ona w słowach i czynach dostosowanych do niepowtarzalnej sytuacji i zachowania drugiej osoby. Ważnym sprawdzianem dojrzałości jest kompetentna postawa wobec tych, którzy nie potrafią kochać samych siebie (M. Dziewiecki, Miłość pozostaje, Częstochowa 2001, s. 99-178).

29 Dojrzała wrażliwość moralna nie jest kwestią subiektywnych przekonań, lecz polega na odróżnianiu zachowań prowadzących do rozwoju i satysfakcji od tych, które prowadzą do regresu, konfliktów i cierpienia (M. Dziewiecki, Wychowanie w dobie ponowoczesności, Kielce 2002, s. 77-85).

30 Współczesna kultura robi, co może, aby wprowadzić maksymalnie dużo bałaganu i chaosu zarówno w proces rozsądnej kolejności inicjowania poszczególnych doświadczeń, jak też w proces pomagania, towarzyszenia czy ‘pilotowania’ nowych doświadczeń. Osiąga to dzięki środkom komunikacji masowej oraz takiej organizacji nauczania szkolnego i życia społecznego, która ogranicza bądź eliminuje uczestnictwo dorosłych w momentach pokonywania kolejnych granic rozwojowych przez dzieci i młodzież” (M. Wojciechowski, Patologia inicjacji, „Remedium” nr 9/2000, s. 4).

31 . M. Sochocki, Zawód – profilaktyk?, „Świat Problemów” nr 12/200, s. 32.

32 Szczegółowe wskazania na ten temat zob. M. Sochocki, Rodzice i profilaktyka, „Remedium” nr 1/2002, s. 18-19.

33 M. Dziewiecki, Miłość a wychowanie, „Remedium” nr 7-8/2001, s. 22-24.


opr. aś/aś


 
Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: młodzież wychowanie szkoła społeczeństwo rodzina seks alkohol narkotyki profilaktyka uzależnienia