15 czerwca 2026 r. w Sejmie zaprezentowano drugą edycję rocznego raportu „Internet dzieci 2026”. Najmocniejszy wniosek: w listopadzie 2025 r. na TikToku, Facebooku i Instagramie blisko 1,2 miliona dzieci w wieku 7–14 lat miało kontakt z reklamami piwa alkoholowego, a niemal 700 tysięcy z reklamami alkoholi wysokoprocentowych.
Raport powstał na podstawie rzeczywistych danych zachowań użytkowników, a nie deklaracji – obejmuje pomiar prowadzony przez Gemiusa (badanie gemiusAdReal i badanie Mediapanel). Autorkami i autorami pierwszej części są Magdalena Bigaj, Jadwiga Przewłocka i Aleksandra Załęska; drugą tworzą eksperckie analizy m.in. dr Justyny Hofmokl z Fundacji ICO, dr. Konrada Ciesiołkiewicza z Państwowej Komisji, dr Anny Miotk z Polskich Badań Internetu oraz Krzysztofa Mikulskiego, prezesa Polskich Badań Internetu. Honorowy patronat nad badaniem objęli Urząd Ochrony Danych Osobowych i Urząd Komunikacji Elektronicznej.
Najbardziej rzuca się w oczy rozdział poświęcony reklamie. Twórcy raportu piszą wprost:
„Analiza danych dotyczących użytkowników smartfonów pokazuje, że w listopadzie 2025 roku łącznie na TikToku, Facebooku i Instagramie około 1,2 miliona dzieci w wieku 7–14 lat miało kontakt z reklamami piwa alkoholowego, zaś blisko 700 tysięcy z reklamami alkoholi wysokoprocentowych – jest to odpowiednio 39% i 22% grupy wiekowej 7–14 lat".
Tam, gdzie polskie prawo wyraźnie zabrania kierowania reklamy napojów alkoholowych do osób niepełnoletnich – w przestrzeni serwisów społecznościowych ten zakaz po prostu nie działa.
Autorki wskazują, dlaczego tak się dzieje. Część dzieci przy zakładaniu konta podaje wiek osoby dorosłej, a duże platformy nie korzystają z dostępnych narzędzi, by tę deklarację zweryfikować. W rozdziale poświęconym „ukrytemu kapitałowi reklamowemu" autorzy piszą wprost:
„dziecko, które ma 10 lat, ale zadeklarowało datę urodzenia wskazującą na co najmniej 18 lat, jest przez platformę traktowane jako pełnoletni użytkownik. Mogą być do niego kierowane reklamy alkoholu, hazardu, produktów finansowych czy treści dla dorosłych". Decyzja platform jest świadoma: gdyby zaczęły masowo poprawiać deklarowany wiek, straciłyby znaczną część przychodów reklamowych.
Pozostałe liczby raportu pokazują pełniejszy obraz tej codzienności. Z Internetu korzysta dziś 2,6 miliona polskich dzieci w wieku 7–14 lat, czyli 81 procent tej grupy. Średni dzienny czas obecności w sieci sięga 4 godzin i 25 minut – więcej niż w jakiejkolwiek innej grupie wiekowej, włącznie z dorosłymi. Czterdzieści procent tego czasu dzieci spędzają w serwisach społecznościowych, przy czym aż 29 procent wszystkich godzin w sieci to TikTok, a kolejne 22 procent – YouTube. Między godziną szóstą a ósmą rano smartfon uruchamia 56 procent dzieci, a jedna trzecia od razu włącza TikToka. Z największych serwisów społecznościowych i komunikatorów, formalnie dostępnych dopiero od 13. roku życia, regularnie korzysta 55 procent dzieci 7–12-letnich, czyli blisko milion. Z narzędzia sztucznej inteligencji ChatGPT skorzystało 43 procent dzieci 7–14-letnich. Trzydzieści dwa procent miało kontakt z treściami pornograficznymi. Udział materiałów edukacyjnych w całym czasie spędzanym w sieci to dokładnie jeden procent.
Ten obraz pojawia się w momencie, w którym polski parlament ma na biurku konkretne narzędzia, by zareagować. W Sejmie od miesięcy procedowana jest nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi – dwa poselskie projekty, oznaczone numerami druków 2007 (Lewicy) oraz 2010 (Polski 2050), zakładają zaostrzenie zasad reklamy i sprzedaży alkoholu, w tym promocji typu „12+12 gratis".
Apel raportu wybrzmiewa więc znacznie szerzej niż dyskusja ekspercka. Polski parlament ma w tej chwili na biurku wspomniane wyżej dwie ustawy, które – jeśli zostaną dopięte – realnie wpłyną na to, co zobaczy w telefonie dziesięciolatek wracający ze szkoły. Pozostaje już tylko pochylenie się polityków nad konkretnymi propozycjami zmian. Sami autorzy raportu zauważają, że od poprzedniej edycji „minął rok" i „żadna z rekomendacji nie została wdrożona w stopniu, który przełożyłby się na zmianę skali opisywanego problemu".
W ustach badaczy brzmi to chłodno. W uszach rodzica – jak prośba o najmniejszą możliwą rzecz: żeby państwo polskie zauważyło, że polskie dziecko nie powinno codziennie oglądać reklamy alkoholu.
Źródło: Raport „Internet dzieci 2026" – Fundacja Instytut Cyfrowego Obywatelstwa, czerwiec 2026, „Internet dzieci 2026. Raport z monitoringu obecności dzieci w Internecie" – ICO i PKDP, ISBN 978-83-967278-6-2