W Mikstacie po raz kolejny odbyły się uroczystości odpustowe ku czci św. Rocha, których najbardziej charakterystycznym elementem jest tradycyjny obrzęd błogosławieństwa zwierząt. W dniach 15 i 16 sierpnia do sanktuarium przybyli wierni ze swoimi czworonożnymi i skrzydlatymi podopiecznymi. Wśród nich znalazły się konie, psy, koty, króliki, alpaki, cielęta, ptaki, a nawet pszczoły i ślimak afrykański. Ta niezwykła tradycja trwa w Mikstacie nieprzerwanie od ponad 300 lat.
Święty Roch jest patronem m.in. chorych, pielgrzymów, weterynarzy, aptekarzy i więźniów, a także opiekunem zwierząt domowych. Według przekazów hagiograficznych otrzymał od Boga dar uzdrawiania podczas epidemii – nie tylko ludzi, ale również zwierząt. Jego kult szczególnie mocno zakorzenił się w Mikstacie i okolicach, które w przeszłości wielokrotnie nawiedzały epidemie cholery. Sanktuarium na Mikstackim Wzgórzu jest wotum dziękczynnym za ocalenie mieszkańców podczas jednej z nich.
Modlitwa za gospodarzy i ich zwierzęta
Centralnym punktem uroczystości 16 sierpnia była Msza św. wotywna sprawowana o godz. 8.00. Eucharystii w intencji gospodarzy, o Boże błogosławieństwo w ich pracy i opiekę nad inwentarzem, przewodniczył ks. kan. Krzysztof Ordziniak, kustosz sanktuarium. Współcelebransem był ks. kan. Andrzej Grabański.
W homilii kustosz sanktuarium, odnosząc słowa Ewangelii do życia św. Rocha, zwrócił uwagę na siłę jego wiary. Święty pozostawił odziedziczony po rodzicach majątek i wyruszył w drogę, rozdając dobra ubogim. Nie bał się kontaktu z chorymi i zarażonymi. Kiedy sam zachorował, zaufał Bogu i – jak przypomina tradycja – nie został przez Niego pozostawiony samemu sobie. Wytrysnęło źródełko, pojawił się pies przynoszący mu chleb, a następnie człowiek, który udzielił mu pomocy.
Po powrocie do ojczyzny Roch został niesłusznie uwięziony. Przez pięć lat pobytu w więzieniu dawał świadectwo wiary.
– Skąd ta siła, skąd tak wielka wiara? – pytał kaznodzieja. Odpowiadając, wskazał na rodzinny dom świętego. Zachęcił wiernych, aby również zadali sobie pytanie: jakim domem jest mój dom i co przekazuję młodemu pokoleniu? Podkreślił przy tym, że św. Roch jest patronem, który pomaga integrować rodziny.
„Prawie cała Arka Noego”
Już od wczesnych godzin porannych w okolicach sanktuarium słychać było stukot końskich kopyt, szczekanie psów i odgłosy innych zwierząt. Wszystkie przybywały ze swoimi właścicielami na jeden z najbardziej charakterystycznych elementów mikstackiego odpustu.
O godz. 9.00 rozpoczął się obrzęd błogosławieństwa zwierząt, którego w tym roku dokonał bp Damian Bryl, ordynariusz diecezji kaliskiej. Zgromadzonych powitał ks. Krzysztof Ordziniak, wypowiadając franciszkańskie pozdrowienie: „Pokój i dobro”.
Nawiązał w ten sposób także do trwającego roku jubileuszowego św. Franciszka. Święty Roch był bowiem tercjarzem franciszkańskim.
Przed rozpoczęciem obrzędu bp Damian Bryl zwrócił się do zgromadzonych i podkreślił, że uczestniczą oni w pięknym, wielowiekowym dziedzictwie. Zaznaczył jednocześnie, że błogosławieństwo zwierząt jest wyrazem wiary w to, że wszystko, co dzieje się na świecie, pozostaje w rękach Boga.
– Chcemy Mu tą uroczystością podziękować za wszystko oraz prosić o dalsze błogosławieństwo – podkreślił hierarcha.
Po modlitwie przewidzianej w obrzędzie bp Bryl, stojąc na podwyższeniu, kropił wodą święconą kolejne zwierzęta prowadzone przez swoich właścicieli. Przed zgromadzonymi pojawiła się niemal cała „Arka Noego”.
Nie zabrakło koni, psów i kotów różnych ras i wielkości. Były chomiki, króliki, żółwie, alpaki i źrebięta, które szczególnie cieszyły najmłodszych. Na specjalnej przyczepie przywieziono cielęta. Pojawiły się także papugi, kanarki, kurczątka, kury i gęsi. W pięknie ozdobionych klatkach można było zobaczyć szynszyle, chomiki, patyczaki, a nawet pszczoły i ślimaka afrykańskiego. Była również sowa.
Na zakończenie obrzędu tradycyjnie wypuszczono gołębie. Jako pierwsi zrobili to bp Damian Bryl i ks. Krzysztof Ordziniak. Gołąb jest symbolem Ducha Świętego, ale również pokoju.
Choć błogosławieństwo zwierząt jest niezwykle widowiskowym wydarzeniem, jego znaczenie wykracza daleko poza samą niezwykłość tego obrzędu. Jest ono przede wszystkim wyrazem wiary, wdzięczności Bogu i prośby o Jego opiekę, a także świadectwem troski o zachowanie tradycji przekazywanej w Mikstacie z pokolenia na pokolenie.
Odpustowy jarmark i suma
Po błogosławieństwie wiele osób udało się na odpustowy jarmark, w Mikstacie tradycyjnie nazywany „budami”. Czekały tam atrakcje zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Można było znaleźć niemal wszystko – od pamiątek związanych z sanktuarium po tradycyjne drewniane zabawki.
Gwarnej i radosnej atmosferze towarzyszyła muzyka. Część pielgrzymów czas pomiędzy błogosławieństwem zwierząt a sumą odpustową spędziła, słuchając melodii zespołu Góralska Hora.
O godz. 11.00 bp Damian Bryl przewodniczył uroczystej sumie odpustowej. W homilii podkreślił, że mikstackie uroczystości ku czci św. Rocha są ważnym dziedzictwem przekazywanym kolejnym pokoleniom.
Hierarcha zwrócił szczególną uwagę na działalność Szkoły Świętego Rocha, która nie ogranicza swojej aktywności do dni poprzedzających odpust, ale przez cały rok troszczy się o przekazywanie młodemu pokoleniu wiary, wiedzy o tradycji i dziedzictwa związanego z kultem św. Rocha.
Bp Bryl przypomniał również, że zewnętrzne obrzędy powinny prowadzić człowieka do pogłębienia wiary. Jak zaznaczył, nie może ona być jedynie przywiązaniem do tradycji. We współczesnym świecie potrzebna jest wiara będąca owocem osobistych decyzji i wewnętrznych przekonań.
Nawiązując do postaci św. Rocha, zachęcał do modlitwy wstawienniczej – nie tylko we własnych intencjach, ale także za innych ludzi. Przypomniał, że święty, będąc człowiekiem wielkiej wiary, jednocześnie był gotowy służyć osobom zarażonym, narażając własne zdrowie i życie.
Hierarcha zachęcił wiernych, by na wzór św. Rocha otwierali oczy na potrzeby bliźnich, szczególnie tych, którym jest trudno.
Po Eucharystii odmówiono litanię do św. Rocha, a następnie cmentarnymi alejkami przeszła procesja z Najświętszym Sakramentem. Wierni modlili się wśród grobów tych, którzy przed nimi czcili św. Rocha i troszczyli się o zachowanie odpustowych tradycji.
Chleb św. Rocha – znak pamięci i Bożej opieki
Jednym z tradycyjnych elementów mikstackich uroczystości są małe chlebki, które parafianie i pielgrzymi zabierają ze sobą do domów. Dzielą się nimi z najbliższymi, nawiązując do postawy św. Rocha, który pomagał potrzebującym. Chlebki są również symbolem Bożej opieki i przypomnieniem o potrzebie dzielenia się z drugim człowiekiem.
O godz. 18.00 sprawowana była jeszcze Msza Święta w intencji najmłodszych, po której dzieci otrzymały indywidualne błogosławieństwo. Następnie procesja wyruszyła w drogę powrotną do kościoła farnego. Relikwie św. Rocha nieśli w niej uczniowie Szkoły Świętego Rocha.
Mikstackie uroczystości odpustowe mają wyjątkowe znaczenie nie tylko dla lokalnej wspólnoty. W 2015 roku zostały wpisane na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego.
Wielowiekowa tradycja, w której splatają się wiara, troska o stworzenie, pamięć o przodkach i przekazywanie wartości kolejnym pokoleniom, po raz kolejny zgromadziła w Mikstacie wiernych i ich zwierzęta wokół św. Rocha.
Dziękujemy portalowi Opoka za objęcie patronatem medialnym uroczystości odpustowych ku czci św. Rocha z obrzędem błogosławieństwa zwierząt w Mikstacie.