„Misja: Niebo”. W Libiążu odbyły się obchody 5. rocznicy śmierci Heleny Kmieć

23 stycznia w  Libiążu, pod hasłem „Misja: Niebo”, odbyły się obchody 5. rocznicy śmierci Heleny Kmieć, polskiej wolontariuszki, zamordowanej na misji w Boliwii. 24 stycznia 2017 roku dziewczyna zginęła od ciosów nożem podczas napadu na ochronkę dla dzieci w Cochabambie. Miała 25 lat.

„Postać Helenki każdego dnia jest coraz silniej obecna w sercach ludzi, którzy jej nigdy nie spotkali, a słyszeli o jej pięknym życiu właśnie poprzez tragiczną śmierć” – mówi Family News Service Marta  Trawińska, dyrektor biura fundacji im. Heleny Kmieć.

Libiąż pamięta Helenę

W Libiążu w rodzinnej parafii Heleny Kmieć arcybiskup Marek Jędraszewski, metropolita krakowski,  przewodniczył mszy świętej poprzedzającej piątą rocznicę śmierci zamordowanej w Boliwii wolontariuszki misyjnej.

Nawiązując do listu papieża Jana Pawła II do artystów, duchowny wspomniał o tym, że człowiek ze swojego życia ma uczynić arcydzieło. „W tym kontekście można spojrzeć na życie Helenki Kmieć, życie będące poszukiwaniem siebie samej i realizacji wielkich ambicji” – mówił metropolita krakowski.

Arcybiskup podkreślił także, że Helena doskonale wiedziała, dokąd wzywa ją Chrystus. Jej życie łączyło dwa wymiary: moralny oraz artystyczny.

„Poprzez ten śpiew potrafiła pociągnąć innych ku pięknu, ku Bogu, ku Chrystusowi, którego chciała swoim śpiewem wielbić. Ta jej działalność artystyczna pociągała innych, ale także odsłaniała piękno jej ducha coraz bardziej oddanego samemu Chrystusowi” – mówił abp Jędraszewski.

Po mszy świętej odbył się specjalny koncert z okazji 10-lecia wolontariatu misyjnego Salvator. To właśnie Helena założyła tam grupę muzyczną i była jej liderem.

W ramach wolontariatu Kmieć wyjeżdżała na półkolonie dla dzieci na Węgrzech, Rumunii, a także w Zambii. Zajmowała się dziećmi ulicy, uczyła ich pisania oraz czytania. Ostatnim etapem był wyjazd na placówkę misyjną do Boliwii. Przez pół roku Kmieć miała pomagać Siostrom Służebniczkom Dębickim w prowadzonej przez nie ochronce dla dzieci w Cochabamba. 24 stycznia 2017 roku została tam zamordowana. Miała 25 lat. Jej misja jednak wciąż trwa.

Misja „Niebo” wciąż trwa

„Postać Helenki każdego dnia jest coraz silniej obecna w sercach ludzi, którzy jej nigdy nie spotkali, a słyszeli o jej pięknym życiu właśnie poprzez tragiczną śmierć” – mówi Family News Service Marta  Trawińska, dyrektor biura fundacji im. Heleny Kmieć.

Organizacja wspiera stypendystów w czterech krajach: Zambii, Meksyku, Tanzanii i Boliwii zapewniając im środki potrzebne na opłacenie edukacji, zapewnienie wszystkich niezbędnych materiałów dydaktycznych oraz jedzenia.

„Jesteśmy wolontariuszami misyjnymi, którzy poprzez charyzmat i postawy Heleny inspirują do zaangażowania we wspieraniu innych. Edukujemy, kształcimy i pomagamy realizując programy stypendialne w różnych miejscach na świecie. Jako wolontariusze wiemy, że pomoc w takich miejscach musi być przemyślana, dlatego każdy z tych krajów otrzymuje pomoc na miarę możliwości, ale i panujących warunków” – tłumaczy Marta Trawińska.

Fundacja prowadzi także ogólnopolski projekt edukacyjny pt. „Podaj dobro dalej”, tworzy nagrania do cyklu spotkań i rozmów o śp. Helenie – „Kawa z Helen” oraz publikuje materiały związane z misjonarką: płytę – „Helena. Muzyczna biografia”, książki dla dzieci – „Podróż po miłość, czyli niezwykłe życie Helenki Kmieć” oraz liczne broszury o jej życiu.

Family News Service
 

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama