Disneyland na Florydzie traci specjalne przywileje. Koniec z indoktrynacją LGBT?

Gubernator Florydy Ron DeSantis podpisał ustawę, na mocy której tamtejszy Disneyland straci swoje przywileje. Będzie musiał dostosować się do prawa stanowego zakazującego m.in. indoktrynowania dzieci w sprawach płci i orientacji seksualnej. 

Od 56 lat Disneyland cieszył się specjalnym prawem. Jak tłumaczy Grzegorz Górny (wPolityce.pl), park rozrywki funkcjonował jak samorząd – „z własnymi podatkami, koncesjami, inspekcją budowlaną czy strażą pożarną. Stanowił swoiste miasto w mieście, ciesząc się wyjątkowymi przywilejami”.

DeSantis stwierdził, że specjalne prawo umożliwiało parkowi nieuczciwe omijanie lokalnych przepisów, w tym przepisów budowlanych, ale także przepisów społecznych. Disney w swoich produkcjach promuje ideologię gender, a prawo Florydy zabrania indoktrynowania dzieci w sprawach dotyczących orientacji seksualnej i tożsamości płciowej.

Gubernator DeSantis, mimo oskarżeń o homofobię i transfobię, cieszy się dużym poparciem, bo walczy z seksualizują dzieci. Jak powiedział:

„Jeśli Disney chce walczyć, to wybrał do tego niewłaściwego faceta. Korporacja z Kalifornii nie będzie rządzić naszym stanem. Zostałem wybrany na gubernatora po to, by mieszkańcy Florydy byli na pierwszym miejscu i nie pozwolę, aby korporacja z siedzibą w Kalifornii kierowała naszym stanem”.

Disney będzie więc musiał dostosować się do prawa, żeby nie stracić ogromnych zysków z parku na Florydzie. 

Źródło: wPolityce.pl, npr.org

« 1 »

reklama

reklama

reklama