Kontrowersyjne badania w Wielkiej Brytanii. Nawet 11-latki otrzymają blokery dojrzewania

Nawet 11-letnie dzieci mają zostać objęte badaniem klinicznym dotyczącym stosowania blokerów dojrzewania. Sprzeciw zgłasza Kościół katolicki, wskazując na ryzyko poważnych i nieodwracalnych konsekwencji dla zdrowia najmłodszych. Kontrowersje budzi także fakt, że NHS England wcześniej wycofał te leki z rutynowego stosowania u dzieci z powodu niewystarczających dowodów dotyczących ich bezpieczeństwa i skuteczności.

Wybrzmiewa sprzeciw i przestroga: dzieci nie można traktować instrumentalnie po to, aby wyniki eksperymentu mogły w przyszłości przynieść ewentualną korzyść innym. Paradoksem jest, że brytyjska publiczna służba zdrowia NHS England wycofała blokery dojrzewania z rutynowego stosowania u dzieci właśnie z powodu braku wystarczających dowodów na ich bezpieczeństwo i skuteczność.

Bp Paul Mason, odpowiedzialny w episkopacie Anglii i Walii za kwestie ochrony dzieci i osób bezbronnych, zaapelował o zatrzymanie badania PATHWAYS, prowadzonego przez King’s College London. W oświadczeniu podkreślił:

„Choć podzielam pragnienie, by jak najlepiej wspierać dzieci doświadczające dysforii płciowej, mogę jedynie sprzeciwić się podejściu, w którym blokowany jest naturalny proces dojrzewania. Wszelkie badania medyczne i leczenie muszą podlegać wyraźnym granicom etycznym. Eksperymentowanie na dzieciach nie może być właściwe, jeżeli oznacza narażanie ich na ryzyko poważnych i zmieniających życie szkód w nadziei na niepewne korzyści medyczne”.

Dlaczego NHS przestał podawać blokery?

W 2024 r. NHS wycofał się z rutynowego przepisywania blokerów dojrzewania dzieciom z dysforią lub niezgodnością płciową. Decyzja zapadła po publikacji głośnego raportu dr Hilary Cass, który wskazał na zasadniczy problem: dowody dotyczące korzyści z blokowania dojrzewania były bardzo słabe, a wiedza o długoterminowym bezpieczeństwie – niewystarczająca. Zwrócono uwagę m.in. na wpływ tych środków na rozwój kości oraz niewiadome dotyczące rozwoju poznawczego i psychoseksualnego.

Dr Hilary Cass to jedna z najbardziej doświadczonych brytyjskich pediatrów, była przewodnicząca Królewskiego Kolegium Pediatrii i Zdrowia Dziecka. NHS England powierzył jej w 2020 r. przeprowadzenie przeglądu usług medycznych dla dzieci i młodzieży z problemami dotyczącymi tożsamości płciowej. Cass zaleciła znacznie bardziej ostrożne i całościowe podejście, z większym naciskiem na pomoc psychologiczną i psychospołeczną.

Badanie obejmie nawet 11-latków

Zwolennicy programu PATHWAYS argumentują, że potrzebne jest badanie kliniczne, które pozwoli ustalić rzeczywiste korzyści i ryzyko związane ze stosowaniem blokerów. Przeciwnicy odpowiadają, że ten sam brak wiedzy, który ma uzasadniać przeprowadzenie badania, jest powodem, dla którego nie powinno się narażać dzieci na potencjalne szkody.

Badanie ma objąć 226 nieletnich. Uczestnicy zostaną losowo podzieleni na dwie grupy: jedna rozpocznie przyjmowanie leków hamujących dojrzewanie od razu, druga – dopiero po 12 miesiącach. Podawanie preparatów hormonalnych może trwać nawet dwa lata. Według zatwierdzonego protokołu najmłodsi uczestnicy mogą mieć 11 lat w przypadku dzieci zarejestrowanych przy urodzeniu jako płeć żeńska oraz 12 lat w przypadku dzieci zarejestrowanych jako płeć męska.

W lutym brytyjska Agencja Regulacji Leków i Produktów Ochrony Zdrowia (Medicines and Healthcare products Regulatory Agency – MHRA) wstrzymała przygotowania do badania. Powodem było ryzyko długotrwałych szkód biologicznych. Proponowano, aby do udziału dopuszczać dopiero osoby od 14. roku życia. Zastrzeżenia dotyczyły m.in. zdrowia kości, rozwoju fizjologicznego oraz płodności. Mimo to utrzymano niższą granicę wieku – 11 i 12 lat.

Próbę zatrzymania badań podjęli m.in. rodzice skupieni w Bayswater Support Group, psychoterapeuta James Esses oraz Keira Bell. Bell jako nastolatka sama otrzymywała blokery dojrzewania, a następnie testosteron i przeszła medyczną tranzycję, którą później przerwała. Stała się znana w Wielkiej Brytanii po procesie przeciwko klinice Tavistock, w którym podniesiono problem zdolności dzieci do świadomego zrozumienia długoterminowych konsekwencji takiego leczenia.

Sąd nie rozstrzygnął, czy blokery są bezpieczne

31 lipca Wysoki Trybunał Anglii i Walii (High Court) odmówił zgody na dalsze rozpatrywanie skargi zmierzającej do zablokowania PATHWAYS. Nie oznacza to jednak, że sąd uznał blokery za bezpieczne.

Sędzia Chamberlain stwierdził, że zadaniem sądu nie jest dokonywanie oceny medycznej, lecz sprawdzenie, czy autorzy badania działają zgodnie z prawem. Wskazał przy tym na przewidziane w protokole oceny specjalistyczne, zgodę rodzica oraz zgodę lub przyzwolenie dziecka.

Decyzja sądu otworzyła drogę do rozpoczęcia programu, ale nie rozstrzygnęła naukowego i moralnego sporu dotyczącego bezpieczeństwa stosowania blokerów dojrzewania u dzieci.

Źródło: vaticannews.va/pl

 

« 1 »