Jak podaje Teheran, atak na izraelskie miasto Ramat Gan był odwetem za śmierć Alego Laridżaniego, jednego z głównych irańskich przywódców. Izrael uderzył z kolei w nocy na kolejne cele w Libanie, w tym na centrum Bejrutu.
Irański atak nastąpił w nocy z wtorku na środę. Według izraelskiej armii użyto rakiet kasetowych, czyli pocisków z głowicami zawierającymi mniejsze ładunki, rozpryskujące się na szerokim obszarze.
Policja przekazała, że fragment takiej rakiety uderzył w blok mieszkalny, zabijając parę siedemdziesięciolatków i raniąc sześć osób. Pociski spadły w sumie na 10 miejsc.
W państwowej irańskiej telewizji odczytano oświadczenie Gwardii Rewolucyjnej, w którym przekazano, że nalot był odwetem za zabicie Laridżaniego. Był to jeden z najważniejszych przedstawicieli irańskich władz, opisywany jako osoba faktycznie kierująca krajem po zabiciu najwyższego przywódcy Alego Chameneiego pod koniec lutego w pierwszym dniu wojny USA i Izraela z Iranem.
Liban wciąż ostrzeliwany
Tymczasem Izrael nie przerywa operacji w Libanie.
Co najmniej sześć osób zginęło, a 24 zostały ranne w wyniku nalotów na centrum Bejrutu – przekazały libańskie władze.
Wcześniej Reuters informował o ciężkich bombardowaniach stolicy Libanu. Według agencji AFP ataki objęły też południowe obrzeża miasta.
W komunikacie libańskich władz, który cytuje francuska agencja, podkreślono, że to wstępne dane. Przekazano też, że obok ostrzału stolicy Libanu Izrael prowadził też ataki na Tyr, na południu kraju.
Gęsto zaludnione
AFP przekazała, powołując się na libańskie media, że celem nalotów były m.in. gęsto zaludnione rejony w stolicy Libanu; niektóre ataki miały zostać przeprowadzone bez uprzedzenia. Izraelska armia zazwyczaj najpierw wydaje nakazy ewakuacji, a dopiero później rozpoczyna ostrzał.
Nad ranem zaatakowano siedzibę Hezbollahu w dzielnicy Bachoura, również w centrum Bejrutu; ostrzał poprzedzono nakazem ewakuacji w promieniu 300 m od zadeklarowanego celu ataku.
Izraelska armia poinformowała we wtorek o rozpoczęciu „szerokiej” fali ataków na cele w Teheranie oraz w Bejrucie. Operacja jest reakcją na wcześniejszy, skoordynowany ostrzał rakietowy terytorium Izraela przeprowadzony przez Iran i terrorystyczne ugrupowanie Hezbollah.
Izrael wraz z USA prowadzą od 28 lutego wojnę z Iranem. W odwecie proirański Hezbollah zaatakował na początku marca Izrael.
Według władz w Bejrucie od początku wojny w izraelskich atakach zginęło co najmniej 850 osób, a ponad 2 tys. zostało rannych; blisko 850 tys. mieszkańców południowego Libanu musiało opuścić swoje domy.(PAP)
Źródło: 