Sudański ksiądz w Angoli: Nie zapominajcie o dramacie rozgrywającym się w Sudanie

Pracujący od 13 lat w Luandzie sudański ksiądz Samir Alrafayne po spotkaniu z Leonem XIV mówi o sytuacji Kościoła w Angoli i dramacie rozgrywającym się w Sudanie.

„Dla ludzi takich jak ja – mówi ksiądz Alrafayne - papieska pielgrzymka jest chwilą łaski, której tak bardzo potrzebujemy. W przemówieniu do angolańskiego kleru Papież przekazał nam praktyczne i duchowe wskazówki. Potrzebujemy Ojca Świętego jako Piotra, by utwierdził nas w wierze. Jak widzieliście, by powitać i zobaczyć Papieża, tłumy ludzi wyległy na ulice. Panowała powszechna radość”.

Problemy Kościoła w Angoli

Duchowny wskazał, że angolański Kościół ma problemy z nowopowstającymi kościołami i sektami, co powoduje rozłam w rodzinach, także w tych biednych: „Potrzebujemy więc inicjacji chrześcijańskiej. Musimy powrócić do tradycyjnego modelu Kościoła apostolskiego. Po za tym ludzie żyją w biedzie. Panuje nierówność i niesprawiedliwość społeczna. Wizyta Papieża może nas wzmocnić, zachęcić do działania i pomóc w odnalezieniu drogi pokoju” – dodaje. Wskazuje, że Angola ma za sobą wojnę domową. „Potrzebujemy ducha braterstwa, ducha chrześcijańskiego. Leon XIV ciągle powtarza: Nie dla wojny! Koniec z wojną!” – apeluje ks. Alrafayne.

Pamiętajcie o Sudanie!

Ks. Alrafayne przypomniał, że pokoju potrzebuje również jego ojczysty kraj, Sudan, gdzie w ciągu ostatnich trzech lat swoje domy z powodu wojny musiało opuścić 15 milionów mieszkańców: „Są to ludzie, o których się nie mówi, a oni cierpią. Żyją w strasznych warunkach. Wielu umiera. Sudan potrzebuje pomocy!”.

Duchowny zwrócił się poprzez Vatican News z apelem do wszystkich: „Potrzebujemy waszych modlitw! Przyjeżdżajcie! Mówcie o Sudanie! Tak mało ludzi o tym mówi, a ich głosy są zagłuszane.”

Źródło: vaticannews.va/pl

« 1 »