Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao

Renata Kijowska

"Cudowne rozmnażanie"

Pielgrzymka na Jasną Górę

Godzina czwarta po południu trzeciego dnia pielgrzymki. Brat Efrem, franciszkanin, zaczyna się denerwować. Do przyjścia pielgrzymów zostało coraz mniej czasu, a miejsc na nocleg nie przybywa. W podobnej sytuacji są inni kwatermistrzowie. Przez krótkofalówki słychać niewesołe wieści. "Dziś to jeszcze nic, kabaret zacznie się jutro" - mówią. Z nostalgią wspominają szukanie kwater w Białym Kościele czy Sułoszowej.

XVIII Krakowska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę wyruszyła 6 sierpnia. W drugim jej członie szło ponad dwa tysiące trzysta osób. Na ich spokojny sen i w miarę wygodne warunki odpoczynku pracował sztab kilkunastu kwatermistrzów. Zapewnienie pięciu noclegów na trasie Kraków - Częstochowa to zadanie niełatwe. I tym razem potwierdziła się zasada, że im dalej od Krakowa, a bliżej Częstochowy, tym o nocleg trudniej. Na wdzięczność pielgrzymów za trud poszukiwań też nie zawsze można było liczyć.

Grupa kwatermistrzów budzi się koło piątej rano. Najpierw pakują bagaże pielgrzymów na samochody. Potem "uzbrojeni" w krótkofalówki i mapki miejscowości jadą do miejsca noclegu na długo przed przybyciem pątników. Chodzą od domu do domu. Pytają, czy ktoś nie znajdzie miejsca dla kilku osób na podłodze, w stodole czy chociaż nie zechciałby udostępnić łazienki. Bywa, że w ciągu dnia "przechodzą" więcej kilometrów niż sami pielgrzymi. Najłatwiej jest, jak mówią, we wsiach do 50 kilometrów od Krakowa.

"We wsi na ogół nie ma problemów - mówi Marcin, szukający z bratem Efremem miejsc dla najliczniejszej, bo czterystuosobowej grupy siódmej. - Taka wieś jak Biały Kościół jest gęsto zaludniona, prawie każde gospodarstwo ma stodołę, w której można zakwaterować nawet piętnaście osób. Nie tak jak w Choroniu - ostatniej przed Częstochową miejscowości, która liczy kilkuset mieszkańców, a trzeba w niej »zmieścić« ponad dwa tysiące pielgrzymów. Tam szuka się noclegów na dwa dni przed przyjściem grup".

Mieszkający pod Krakowem ludzie są, zdaniem kwatermistrzów, od lat przyzwyczajeni do pątników, których przybycie ogłasza proboszcz. Przyjęcie ich pod swój dach staje się więc sprawą niemal honorową. Zdarzało się nieraz, że gospodarz obrażał się na organizatorów pielgrzymki, jeżeli nie przysłali do domu choćby kilku osób.

Brat Efrem pokazuje dwa domy, które rywalizują ze sobą o to, kto w danym roku przyjmie więcej księży. "Teraz - uśmiecha się dyplomatycznie - jednym »damy« księży, drugim siostry zakonne".

"Przyjmuję pielgrzymów odkąd pamiętam, na pewno od dziesięciu lat - mówi pani Grzybowska z Białego Kościoła. - Dom duży, miejsca dość nawet dla pięciu gości. Poza tym dzieci maja frajdę, że coś się we wsi dzieje".

Na trasie też okazywana jest pielgrzymom sympatia. Ludzie machają z okien, wynoszą przed domy coś do picia lub jedzenia, częstują nierzadko obiadami.

Szukanie noclegu w miastach wymaga więcej wysiłku. W skrajnych wypadkach sytuację ratują "paki" samochodów ciężarowych, na których przewozi się bagaże pielgrzymów. W Myszkowie, na przykład, w ogóle nie kwateruje się w domach prywatnych, a pielgrzymi kierowani są głównie do szkół.

W miejscowościach blisko Częstochowy mieszkańcy są już zmęczeni pielgrzymkami. Tam inaczej niż w podkrakowskiej Wielkiej Wsi czy Sułoszowej, przez miejscowość co roku przechodzi nie jedna, a kilkanaście pielgrzymek. Choć nie brakuje ludzi dobrej woli, zdarzają się naprawdę przykre sytuacje.

W jednym z miasteczek lepiej nie zostawiać samochodów z plecakami bez opieki. Zdarzają się nawet napady na pielgrzymów. Marcinowi pocięto namiot i o mało nie pobito, komuś zginął bagaż.

"Tam jest duże bezrobocie - tłumaczy z zakłopotaniem brat Efrem. - Musimy po prostu bardziej się pilnować".

W innym miejscu na czas pielgrzymki panuje "plaga remontów". Kwatermistrzów nie dziwią też zamykane przed nosem drzwi lub szczucie psami.

"Pielgrzymka z Krakowa? - krzywi się właściciel sklepu w miasteczku na trasie do Częstochowy. - Toż to Liga Republikańska. Jakby szli od Kwaśniewskiego, to bym przenocował, a tak, to nic z tego", odpowiada na prośbę kwatermistrzów.

W tym samym mieście są jednak i tacy, którzy znajdą w swoim domu miejsce nawet dla dwudziestu pielgrzymów.

Organizatorzy krakowskiej pielgrzymki zapewniają, że nie słyszeli skarg na "swoją" grupę, a przecież nie mogą odpowiadać za zachowanie pielgrzymów z całej Polski.

"Bardzo pilnujemy, aby wszystko było jak należy" - mówi brat Efrem. Dobry kwatermistrz po wyjściu pielgrzymki pyta, czy wszystko zostało w porządku. Jeśli trzeba, posprząta. Dobrze jest też dać gospodarzom coś na pamiątkę: okolicznościową plakietkę, kalendarz. Niby nic, a zostawia po sobie miłe wrażenie.

"Każdy, kto chce liczyć na dobre traktowanie, sam powinien być uprzejmy - mówi pani Stanisława, po raz drugi pielgrzymująca do Częstochowy. - Nie wystarczy powiedzieć »dzień dobry« komuś, kto przyjmuje cię pod swój dach. Pomimo zmęczenia drogą, powinno się z gospodarzem porozmawiać, zapytać, czy można w czymś pomóc". Podkreśla, że na całej trasie pielgrzymki, niezależnie od tego, czy bliżej, czy dalej Jasnej Góry, spotkała się jedynie z uśmiechem i przyjazną atmosferą.

Większość pielgrzymujących przygotowana jest na niezbyt komfortowe warunki noclegów, ale zdarzają się też protesty i prośby o zmianę przydzielonego miejsca. Ktoś ma pretensję, że śpi w stodole zamiast w pokoju z łazienką, ktoś inny chce się przenieść w miejsce bliżej pielgrzymkowej bazy. "Kwatermistrzostwo to potwornie ciężkie zajęcie - żali się Andrzej. - Wszyscy wrzeszczą na ciebie, a ty na wszystkich". Wszelkie animozje znikają jednak przed wejściem do Częstochowy. Zostaje satysfakcja i radość. "Pielgrzymka zmienia ciebie" - dodaje Andrzej.

Brat Efrem wraz z innymi podlicza liczbę kwater. Do przyjścia grup zostało tylko kilkanaście minut, a trzeba jeszcze po nie wyjść, odprowadzić na miejsce rozładunku bagaży, rozdzielić noclegi. Chwila napięcia... "Jest! Mamy komplet!" - woła Andrzej. "Praca kwatermistrza polega na cudownym rozmnażaniu brakujących miejsc - mówi Efrem - Jeszcze się nie zdarzyło, żeby pielgrzym nie miał gdzie spać".




Copyright © by Tygodnik Powszechny

 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: pielgrzymka pielgrzymi Częstochowa pątnik
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W