Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao

Ks. Jacek Bolewski SJ

Błogosławiona wina

26. Niedziela Zwykła

Nie grzech zasługuje na pochwałę Pana, ale doświadczenie grzeszności otwierające na miłosierdzie... Tej tajemnicy trzeba poświęcić jeszcze więcej uwagi - zgodnie z Ewangelią, która nieustannie powraca do jednej, centralnej prawdy, by skłonić nas do nawrócenia, pełnego przyjęcia Dobrej Nowiny. Ale - czy jest rzeczywiście Dobrą Nowiną przypowieść, która opisuje brak miłosierdzia i jego skutki, przypowieść o bogaczu i Łazarzu? Odpowiedź wydaje się prosta. Słyszymy przecież o miłosierdziu Bożym, którego dostąpił po śmierci Łazarz, pozbawiony za życia ludzkiego miłosierdzia. Może to być pociechą dla wszystkich ludzi w podobnej sytuacji, opuszczonych, jakby nie zauważanych przez innych. Jednak pocieszenie tego rodzaju nie wystarcza. Głoszenie Dobrej Nowiny o Bożym miłosierdziu nie może ograniczać się do słów. Przykładem jest sam Jezus, którego cała postawa była znakiem, że Bóg naprawdę jest miłosierny - nie dopiero po śmierci, ale już teraz, w konkretnej pomocy okazywanej potrzebującym. Także inni świadkowie Ewangelii mają czynnie okazywać miłosierdzie, które głoszą.

Ale i to nie wszystko. Centralną postacią w przypowieści jest nie Łazarz, ale bogacz. Jego postawa i los mają być ostrzeżeniem, wezwaniem do nawrócenia. Nie wiemy, czy Jezus mówi o postaciach wziętych z rzeczywistości, czy też przedstawia w formie modelu dwie skrajne postawy, mniej lub bardziej aktualne w konkretnym życiu. W każdym razie wydaje się, że ukazuje dramatyczną możliwość po śmierci - sytuacji bez wyjścia dla człowieka, który za życia nie okazał miłosierdzia. Czy zatem istnieje granica Bożego miłosierdzia, niemożliwa do przekroczenia? Wszak słyszymy w przypowieści, że między "łonem Abrahama", gdzie znalazł się Łazarz, a "otchłanią", w której został pogrzebany bogacz, "zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał", nie może jej przebyć. Nikt, czyli nawet Jezus, wcielony znak Dobrej Nowiny o Bożym miłosierdziu?

Stajemy w tym miejscu wobec tajemnicy. W przypowieści Jezus nie mówi nic ponadto. Bardziej wymowna jest Jego śmierć, interpretowana w duchu wiary. Kościół wyznaje, że w swojej śmierci Chrystus zstąpił właśnie do otchłani, do "piekieł", jak się przyjęło mówić w naszym języku. Czy można zatem wykluczyć, że także bogacz z przypowieści doświadczył przynajmniej wtedy miłosierdzia, którego za życia mu brakowało?

Nie ma w Kościele święta, które by upamiętniało zstąpienie Chrystusa do otchłani. Wielka Sobota, najbliższa tej prawdy, jest dniem milczenia. Ale w liturgii Wielkiej Nocy rozbrzmiewa radosny hymn "Exsultet", wysławiający "błogosławioną winę" . Tajemnicą jest to, że ludzki grzech stał się okazją do objawienia całej głębi Bożego miłosierdzia - w Jezusie zstępującym aż do otchłani związanej z grzechem. To jest naprawdę Dobra Nowina.



Copyright © by Tygodnik Powszechny

 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: nawrócenie miłosierdzie grzech Łazarz otchłań
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W