Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao


Michał Wojciechowski

CZY PARTIA MOŻE BYĆ KATOLICKA?

„Katolicki” znaczy powszechny, uniwersalny, zaś „partia” to stronnictwo, partykularna grupa, etymologicznie „część”. „Partia katolicka” wygląda więc na sprzeczność, chyba że katolicyzm uznałby sam siebie za jedno ze stronnictw w podzielonym społeczeństwie (czego życzą mu zresztą przeciwnicy).

Tak to wygląda od strony znaczenia słów. Spójrzmy teraz od strony zasad. Według prawa kanonicznego przymiotnik „katolicki” przysługuje organizacjom kościelnym: tym, które będąc formalnie powołane przez hierarchię, grupują katolików, by głosić wiarę i wcielać w życie zasady chrześcijańskie. Oczywiście Kościół partii nie powołuje!

Oficjalna nominacja jednej czy wielu partii jako katolickich byłoby zresztą dla Kościoła szkodliwa. Wierni słusznie nie lubią lansowania partii politycznych z ambony. Spory polityczne zagroziłyby jedności Kościoła. Byłby też on obciążany odpowiedzialnością za błędy takich partii, gdy one żywiłyby się jego autorytetem. Z punktu widzenia Kościoła najlepiej by było, gdyby zasady chrześcijańskie przeniknęły do całego życia społecznego, a nie służyły za hasło jednego obozu politycznego.

Warto też przypomnieć, że dwie najbardziej wpływowe dziś partie chrześcijańsko-demokratyczne, niemiecka i włoska, powstały i zyskały poparcie społeczeństwa bez instytucjonalnej więzi z Kościołem. Na chadecję włoską Kościół patrzył z początku nieufnie, dystansując się w ogóle od włoskiego państwa, zdominowanego w XIX wieku przez laicyzm. Niemiecka zaś łączy katolików i luteran. [Skandale korupcyjne u chadeków potwierdzają słuszność zasady nie wspierania żadnych partii autorytetem Kościoła.]

Następnie, partie polityczne zajmują się głównie sprawami praktycznymi. Chrześcijaństwo nie jest propozycją ustrojową, nie ma ekonomii kościelnej. Istotą katolickiej nauki społecznej są wskazania moralne. Pomagać biednym każe ona tak samo w systemie feudalnym, wolnorynkowym, czy zdominowanym przez państwo.

Czy z tego miałoby wynikać, że działalność polityczna jest ze swojej natury neutralna, świecka? Bynajmniej. Do istoty życia chrześcijańskiego należy to, że opierając się na duchowość, na więzi z Bogiem, musi prowadzić do konsekwencji praktycznych. Zważywszy zaś na to, że polityka sięga wszędzie, trudno sobie wyobrazić chrześcijaństwo całkiem apolitycznie. Stale stajemy przed wyborem lepszego lub gorszego w życiu społecznym i nie widać powodu, by katolicy indywidualnie i Kościół mieliby się wstrzymać od głosu.

Jeśli ktoś uważa się za chrześcijanina, powinien i w życiu politycznym reprezentować te wartości. Partie polityczne grupujące chrześcijan nie powinny w swoich programach pomijać zasad wynikłych z wiary. Na ile się im udaje być chrześcijańskimi, zależy jednak oczywiście od ich działań, a nie od szyldu.

Natomiast chrześcijanie popierający partie socjalistyczne i laickie, głoszące hasła sprzeczne z etyką chrześcijańską czy czysty praktycyzm, sprawiają wrażenie, iż swoją wiarę zostawiają w domu.

Tak więc żadna partia polityczna nie może reprezentować chrześcijaństwa oficjalnie — z zarazem chrześcijanie powinni chrystianizować partie i życie polityczne. (1992)

Czy partia może być katolicka? Nowy Świat 1992 nr 280 z 28-29.XI, ss. 5

Zbiór artykułów i felietonów M. Wojciechowskiego: Wiara — cywilizacja — polityka. Dextra — As, Rzeszów — Rybnik 2001

opr. mg/ab



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: polityka życie społeczne wybory wolna wola głosowanie partia katolicka Prawo Katolickie
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W