Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao

Stanisław Krajewski

CZYSTOŚĆ ZASAD

Moje uczucia wobec śmierci Jerzego Turowicza są takie same jak bardzo, bardzo wielu osób. Okazało się więc, czy raczej tylko potwierdziło, że istnieje szczególna wspólnota jego admiratorów. (Napisałem "Jego" dużą literą, ale po chwili jednak wstawiłem małe "j", pasujące do jego naturalności i skromności.) Choć ta śmierć jest bolesnym ciosem, istnienie takiej wspólnoty dodaje otuchy. Mam nadzieję, że zostanie w nas wszystkich coś z jego mądrości, dobroci, otwartości. Na pewno na długo pozostanie on ważnym punktem odniesienia w kontrowersjach i wyborach z pogranicza polityki, moralności, religii. Jego życie jest nauką jak zachować czystość zasad, ale nie za cenę izolowania się od polityki.

Jego postawa otwartości oznaczała między innymi katolicyzm otwarty na świat. Można zapytać, co jest przyczyną: postawa osobistej otwartości czy światopogląd, formacja otwartego Kościoła? Mam przekonanie, że każda religia zawiera potencjał zarówno interpretacji zamkniętej jak i otwartej. Pierwotne są indywidualne postawy. Jednak ważne jest, by systematycznie rozwijać interpretacje otwarte. Łączenie religii z liberalizmem to wyzwanie naszych czasów. Jerzy Turowicz podjął je w Polsce bardziej niż ktokolwiek inny.

Od 1968 roku stopniowo poznawałem formację katolicyzmu otwartego i wiele temu zawdzięczam w moich poszukiwaniach, które można by zapewne nazwać dążeniem do judaizmu otwartego na świat, a zarazem związanego z polskością. Sądzę, że podobnie odczuwa to więcej polskich Żydów średniego pokolenia. Jerzy Turowicz był zainteresowany wynikami tych poszukiwań i naturą obecnego procesu "dezasymilacji", który pewną liczbę Polaków o żydowskich korzeniach prowadzi do aktywnego uczestniczenia w życiu żydowskim.

"Tygodnik" zawsze konsekwentnie przeciwstawiał się antysemityzmowi. W przeciwieństwie do tych, którzy nazywają go "Żydownikiem Powszechnym", rozumiem, że robił to nie tylko dla Żydów, ale przede wszystkim z myślą o zdrowiu polskiego życia społecznego. Dzięki swemu redaktorowi pismo od dawna stało się forum przezwyciężania typowej w Polsce postawy obronnej: jeśli Żydom było źle, to nigdy z powodu Polaków, a zresztą Polakom było nie lepiej. Zasłużenie sławne artykuły Jana Błońskiego i ks. Stanisława Musiała są tego najlepszym przykładem. Choć to nastawienie było obecne zawsze, mam poczucie, że Jerzy Turowicz przeszedł ewolucję. Na pamiętnej konferencji w Oksfordzie w 1984 roku - pierwszym reprezentatywnym spotkaniu historyków polskich, izraelskich i zachodnich na temat historii Żydów w Polsce - nie miał on głębokiego zrozumienia żydowskich doświadczeń w Polsce i wpływu, jaki wywarły one na widzenie naszego kraju przez Żydów zagranicznych. Jednak jego otwartość umożliwiła mu zgłębienie tych spraw. Obyśmy wszyscy mogli być równie otwarci i chłonni!

Dialog chrześcijańsko-żydowski jawi się teraz - na przekór trudnościom i kontrowersjom - jako coś oczywistego. A przecież jeszcze nie tak dawno był nie do pomyślenia. Wśród czynników, które wpłynęły na tę zmianę w warunkach polskich, jest uważna, systematyczna, niezłomna praca u podstaw Jerzego Turowicza.

Stanisław Krajewski

współprzewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów oraz przewodniczący Forum Żydowskiego



---
Copyright © by Tygodnik Powszechny

 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: śmierć kultura praca Tygodnik Powszechny wspomnienie antysemityzm Jerzy Turowicz Stanisław Krajewski gazeta redakcja epitafium
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W