Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao


ks. Ryszard Groń

Kościół wobec wyzwania legalizacji związków homoseksualnych



Kościół katolicki na świecie stanął ostatnio wobec nowego poważnego wyzwania. Niektóre stany USA oraz wiele krajów świata wprowadzają w życie, lub chcą wprowadzić, prawo zgodnie z którym związki cywilne niezależnie od płci posiadają takie same prawa we wszystkim, z wyjątkiem prawa do nazwiska i rządowych benefitów. Polski parlament w nowym, bardziej liberalnym składzie, też rozważa taką możliwość. Prawo to jest ważne dla katolików z dwóch powodów.

Po pierwsze, może on mieć zgubny wpływ na funkcjonowanie katolickich programów pośredniczących w adopcji dzieci, znajdowaniu rodzin zastępczych i istnieniu niektórych programów dobroczynnych. Kościół katolicki w USA miał tu spore doświadczenie i osiągnięcia. Jako katolickie, programy te będą musiały z ramienia prawa pośredniczyć w adopcji dzieci również par homoseksualnych. Warto przypomnieć, że w niektórych stanach USA, gdzie związki tej samej płci zostały wcześniej zalegalizowane, tamtejsze diecezje musiały zrezygnować z oferowania programów adopcyjnych.

Po drugie, dla katolików winien być to być sygnał zmian, które bezpowrotnie doprowadzą do zaburzenia porządku społecznego związanego z naturą małżeństwa. Nie chodzi tu tylko o to, by sami katolicy nie wstępowali w podobne związki, ale by byli świadomi nauczania Kościoła w tej dziedzinie. A co za tym idzie, aby byli krytyczni wobec niepokojących przemian. Pod tym bowiem względem mogą dać się zwieść hasłom demokracji, tolerancji i źle pojętej wolności każdej jednostki, na które powołują się świeckie media i współczesne ustawodawstwo, tracąc z oczu fundamentalne zasady wpisane w naturę ludzką i w Boży plan zbawienia.

Stolica Apostolska wobec problemu

Oczywiście problem jest szerszej natury i dotyczy w ogóle zjawiska homoseksualizmu we współczesnym świecie. Stał się on jednak o wiele bardziej niepokojący, kiedy środowiska homoseksualne zaczęły szerzyć swoistą formę kultury homoseksualnej domagając się uznania praw legalnego zawierania związków na wzór małżeństwa wraz z dziedziczeniem majątku oraz adopcją dzieci. By pomóc katolikom dobrze rozeznać problem, Stolica Apostolska wydała kilka dokumentów wyjaśniając to zjawisko z punktu widzenia nauki Kościoła. Szczególnie pomocny może być dokument Kongregacji Nauki Wiary: Uwagi dotyczące projektów legalizacji związków między osobami homoseksualnymi z 2003 r. Ówczesny prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kard. J. Ratzinger, ujmuje je w kilku punktach. Najpierw przypomina o istocie i nieodzownych przymiotach małżeństwa pokazując, że związki par homoseksualnych im nie podlegają; następnie, podaje argumenty racjonalne przeciw prawnej legalizacji tych związków, uwrażliwiając na nie polityków katolickich.

Prawda naturalna o małżeństwie

Kard. Ratzinger wyjaśnia, że małżeństwo nie jest jakimkolwiek związkiem między osobami. Zostało ono ustanowione przez Stwórcę w swej istocie, zasadniczych właściwościach i celach. Oto dwie osoby różnej płci poprzez wzajemne osobowe oddanie im właściwe i wyłączne, dążą do jedności, by się wzajemnie udoskonalać, współpracując z Bogiem w przekazywaniu i wychowaniu nowego życia. Małżeństwo jest więc naturalną komórką społeczną, w której dwie osoby różnej płci wyrażają swoje wzajemne oddanie miłości, owocem którego jest zrodzenie i wychowanie potomstwa — namiastki nowego, przyszłego społeczeństwa. Objawienie Boże podkreśla równość mężczyzny i kobiety co do godności osobowej, choć zróżnicowanej płciowo. Płciowość należy do sfery biologicznej i jest tu wyniesiona na poziom osobowy, na którym jednoczą się ciało i dusza. Właśnie w takim związku realizuje się wspólnota osób związana z pełnieniem aktów płciowych, przez co ma ona swój udział w akcie stwórczym. Tak więc komplementarność płci i płodność należą do samej natury instytucji małżeństwa. Jest ona tym cenniejsza dla chrześcijan, że podniesiona do godności sakramentu, stając się środkiem uświęcenia, a więc drogą do Boga.

Nie ma alternatywy dla instytucji małżeństwa

Jak łatwo można zauważyć, wskazane elementy w ogóle nie przystają do związków homoseksualnych, które chce się uczynić w majestacie prawa alternatywą dla małżeństwa. Dokument kongregacji zauważa, że nie istnieje żadna podstawa do porównywania czy zakładania analogii, nawet dalekiej, między związkami homoseksualnymi a planem Bożym dotyczącym małżeństwa i rodziny. Małżeństwo jest święte, natomiast związki homoseksualne pozostają w sprzeczności z naturalnym prawem moralnym. Czyny homoseksualne bowiem wykluczają z aktu płciowego dar życia; nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej; dlatego nie mogą być zaaprobowane. Pismo Święte zauważa, że są one poważną deprawacją, będąc wewnętrznie nieuporządkowane. Są one grzechami pozostającymi w głębokiej sprzeczności z czystością. Ponadto związki homoseksualne nie są w stanie zapewnić prawidłowego rozwoju osobowościowego adoptowanych dzieci, skazanych na wzrastanie w środowisku homoseksualnym. Pod tym względem dzieci te wydają się być podwójnie poszkodowane: z jednej strony nie mają własnych rodziców, z drugiej strony są narażone w większym stopniu na homoseksualizm.

Argumenty racjonalne przeciw legalizacji prawnej

Dokument Kongregacji podkreśla, że prawna sankcja par homoseksualnych może wprowadzić nieodwracalne, głębokie zmiany porządku społecznego sprzecznego z dobrem wspólnym państwa, przysłaniając niektóre fundamentalne wartości moralne, już nie mówiąc o dewaluacji samej instytucji małżeństwa. Brakuje w nich całkowicie elementów biologicznych i antropologicznych małżeństwa i rodziny, bowiem nie są one w stanie zapewnić odpowiednio prokreacji i trwania rodzaju ludzkiego. Sytuacji nie zmienia ewentualne zastosowanie sztucznego zapłodnienia in vitro, które dodatkowo uchybia szacunkowi należnemu godności osoby ludzkiej. Brak dwubiegunowości płciowej stwarza przeszkody w normalnym rozwoju adoptowanych dzieci, którym brakuje doświadczenia macierzyństwa i ojcostwa. Pozbawia się ich tym samym pełnego rozwoju ludzkiego. Związki homoseksualne nie realizują, nawet w najdalej idącej analogii, zadań małżeńskich i rodzinnych, a jako takie są nawet szkodliwe dla prawidłowego rozwoju społeczności ludzkiej.

Politycy katoliccy

Ostatni paragraf Dokumentu Kongregacji jest poświęcony politykom katolickim i ich postawie wobec ustawodawstwa przychylnego związkom homoseksualnym. Skoro wszyscy wierni mają obowiązek przeciwstawienia się legalizacji prawnej podobnych związków, to politycy katoliccy zobowiązani są do tego w sposób szczególny, na płaszczyźnie im właściwej. Winni oni jasno i publicznie wyrazić swój sprzeciw i głosować przeciw projektowi takiej ustawy, a w przypadku faktu dokonanego, winni dać publiczny wyraz swemu sprzeciwowi dając należyte świadectwo prawdzie. Następnie winni popierać propozycje, których celem jest ograniczenie szkodliwości takiej ustawy zmierzając w ten sposób do zmniejszenia jej negatywnych skutków na płaszczyźnie kultury i moralności publicznej.

W podsumowaniu całości rozważań dokument zaznacza, że szacunek dla osób homoseksualnych, który Kościół uznaje, nie może w żadnym wypadku prowadzić do aprobowania zachowania homoseksualnego lub legalizowania podobnych związków. Wymaga tego dobro wspólne oraz ochrona jedynie prawdziwej instytucji małżeństwa i rodziny.

Katechizm Kościoła Katolickiego o małżeństwie

Przymierze małżeńskie, przez które mężczyzna i kobieta tworzą ze sobą wspólnotę całego życia, skierowaną ze swej natury na dobro małżonków oraz do zrodzenia i wychowania potomstwa, zostało między ochrzczonymi podniesione przez Chrystusa Pana do godności sakramentu. KKK 1601

Powołanie do małżeństwa jest wpisane w samą naturę mężczyzny i kobiety, którzy wyszli z ręki Stwórcy. Małżeństwo nie jest instytucją czysto ludzką, chociaż w ciągu wieków mogło ulegać licznym zmianom w różnych kulturach, strukturach społecznych i postawach duchowych. Ta różnorodność nie powinna prowadzić do zapomnienia o jego wspólnych i trwałych cechach. Chociaż godność tej instytucji nie wszędzie ukazuje się z taką samą jasnością, to jednak we wszystkich kulturach istnieje pewne zrozumienie dla znaczenia związku małżeńskiego. Szczęście osoby i społeczności ludzkiej oraz chrześcijańskiej wiąże się ściśle z pomyślną sytuacją wspólnoty małżeńskiej i rodzinnej. KKK 1603

Ponieważ Bóg stworzył mężczyznę i kobietę, ich wzajemna miłość staje się obrazem absolutnej i niezniszczalnej miłości, jaką Bóg miłuje człowieka. Jest ona dobra, co więcej bardzo dobra, w oczach Stwórcy. Miłość małżeńska, którą Bóg błogosławi, jest przeznaczona do tego, by była płodna i urzeczywistniała się we wspólnym dziele zachowywania stworzenia: Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną" (Rdz 1, 28). KKK 1604.



opr. mg/mg



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: tolerancja polityka małżeństwo natura prawo naturalne homoseksualizm prawo stanowione porządek społeczny związki homoseksualne prawo pozytywne legalizacja związków homoseksualnych
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W