Egzekucja w Wielki Piątek. Na Pomorzu uczczono pamięć Polaków zamordowanych w Wolnym Mieście Gdańsku

Uroczystości odbyły się przy obelisku w lesie w Stegnie oraz na Cmentarzu Ofiar Hitleryzmu w Gdańsku .„W tym miejscu zostali zamordowani ludzie, których jedyną winą było to, że byli Polakami” – powiedział wicewojewoda pomorski Emil Rojek.

„W tym miejscu zostali zamordowani ludzie, których jedyną winą było to, że byli Polakami, że na różne sposoby działali na rzecz społeczności polonijnej. To byli kolejarze, pracownicy portu, nauczyciele, księża” – powiedział w Stegnie wicewojewoda pomorski Emil Rojek.

Dodał, że dla Niemców byli oni symbolem obecności Polski w Wolnym Mieście Gdańsku, a władze III Rzeszy dążyły do wymazania tej historii.

Dyrektor Muzeum Stutthof w Sztutowie dr hab. Marcin Owsiński przypomniał, że przed egzekucją przez wiele miesięcy więźniowie byli przetrzymywani i maltretowani w niemieckich więzieniach i obozach.

„Nie załamali się i wytrwali w przekonaniu, że chcą pozostać Polakami. Ta ofiara z dwóch egzekucji jest szczególnym przykładem niezłomnej postawy i wytrwania w obliczu wojny i nienawiści”

– podkreślił.

Doraźny sąd

W styczniu 1940 roku na terenie obozu Stutthof odbyło się posiedzenie niemieckiego policyjnego sądu doraźnego w obecności pierwszego komendanta obozu, Maxa Paulego.

Sąd skazał na śmierć 89 osób – polskich duchownych, działaczy organizacji społecznych, urzędników oraz przedstawicieli administracji. Byli to więźniowie aresztowani w ramach operacji „Intelligenzaktion” na Pomorzu Gdańskim, a ich jedyną „winą” była działalność na rzecz polskości Wolnego Miasta Gdańska.

Pierwsza egzekucja odbyła się 11 stycznia 1940 roku – zamordowano wtedy 22 osoby, w tym księży Franciszka Rogaczewskiego i Bernarda Wieckiego oraz działaczy, m.in. Franciszka Kręckiego i Witolda Nełkowskiego.

Brzozy na grobie

Druga egzekucja miała miejsce 22 marca 1940 roku – rozstrzelano 67 osób. Wśród zamordowanych byli m.in. księża Bronisław Komorowski i Stanisław Górecki, poseł Antoni Lendzion, dr Stefan Goldman, kolejarz Konrad Sojecki oraz dyrygent chóru gdańskiego Feliks Muzyk. Egzekucja odbyła się w Wielki Piątek.

Po zasypaniu zbiorowych grobów, na miejscu posadzono brzozy, aby utrudnić odnalezienie ofiar. Dzięki zeznaniom świadków udało się w 1947 i 1979 roku zlokalizować groby w lesie, około 2,5 km od obozu Stutthof. Po ekshumacji szczątki zostały uroczyście przewiezione i pochowane na Cmentarzu Ofiar Hitleryzmu na gdańskiej Zaspie.(PAP)

 

Źródło: Logo PAP

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama