Nie było wilczych dołów na Polaków, a Krzyżacy nie zakładali do walki swoich słynnych płaszczy. To bitwie pod Grunwaldem wiemy prawie na pewno. Data 15 lipca 1410 r. nie budzi wątpliwości. Największa batalia polskiego średniowiecza ma jednak wiele tajemnic. Niektóre wyjaśniono po kilku wiekach, inne być może na zawsze pozostaną nierozwiązane.
W bitwie grunwaldzkiej wzięło udział... tak naprawdę nie wiemy ilu zbrojnych. Tu historycy jedynie spekulują, lepiej lub gorzej argumentując swoje obliczenia. Odrzucając fantastyczne hipotezy liczące wojska w setkach tysięcy, możemy przyjąć, że Polaków było ok. 20 tys., Litwinów wraz z Rusinami i Tatarami (nie zapominajmy o nich!) – ok. 10 tys., a Krzyżaków – od 15 do 20 tys. Faktem jest, że obie armie były zaskoczone niespodziewanym spotkaniem pod Grunwaldem.
Przypuszcza się nawet, że gdyby Wielki Mistrz odważył się wysłać swoje chorągwie w las (co było jednak w owych czasach dość niebezpieczne, bo groziło utratą kontroli nad wojskiem), przez który powoli i w nieładzie nadciągali Polacy, mógłby bez problemu wygrać tę bitwę.
W tej sytuacji nie miał on jednak na pewno czasu na przygotowanie żadnych umocnień polowych czy tym bardziej wykopania wilczych dołów, o których możemy przeczytać w XVI-wiecznych tekstach, a także w sienkiewiczowskich „Krzyżakach”, no i zobaczyć w znanym filmie Aleksandra Forda.
Tuniki raczej od święta
Nie wyobrażajmy sobie również natarcia wojsk krzyżackich jako pędzącej w ataku, podobnie jak we wspomnianym filmie, rzeszy rycerzy z rozwianymi w galopie biało-czarnymi płaszczami. Białe tuniki z czarnymi krzyżami nosili bowiem tylko bracia rycerze, których pod Grunwaldem było zaledwie ok. 250, a krępujących ruchy płaszczy, jak się przypuszcza, w czasie bitwy nie używali. Resztę armii stanowili pół-bracia, rycerze z Prus i z zachodniej Europy. Po obu stronach walczyły także oddziały zaciężne m.in. z Czech, Śląska i Pomorza.
Strzelające piszczele
Historycy spierają się również o to, czy w bitwie w ogóle brała udział piechota i jak była liczna. Na pewno jednak nie byli to uzbrojeni chłopi polscy, których to walczących dzielnie z niemieckim najeźdźcą możemy zobaczyć w filmie. Prawdą jest natomiast, że Krzyżacy użyli artylerii, prymitywnej jeszcze wówczas i niemającej większego wpływu na przebieg bitwy. O polskich bombardach, które zapewne były na wyposażeniu armii, źródła milczą. Z kolei, o czym mało się mówi, archeolodzy odnaleźli na polach grunwaldzkich resztki pocisków od „raczkującej” wówczas ręcznej broni palnej – rusznic lub tzw. piszczeli. A to tylko niektóre z licznych ciekawostek i zagadek Grunwaldu.
Cały tekst o bitwie pod Grunwaldem przeczytasz tu:
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.