Zanosimy naszą pokorną modlitwę do Pana, aby ucichł huk bomb, umilkła broń i otworzyła się przestrzeń dialogu, w której można usłyszeć głos ludów – powiedział Papież po dzisiejszej modlitwie Anioł Pański.
„Z Iranu i całego Bliskiego Wschodu nadal napływają wiadomości budzące głębokie przygnębienie. Do przypadków przemocy i zniszczeń oraz szerzącej się atmosfery nienawiści i strachu dochodzi obawa, że konflikt rozszerzy się i inne kraje regionu, w tym drogi Liban, ponownie pogrążą się w destabilizacji” – powiedział Papież.
Ojciec Święty powierzył Maryi, Królowej Pokoju prośbę: „niech wstawia się za tymi, którzy cierpią z powodu wojny, niech prowadzi serca po ścieżkach pojednania i nadziei”.
Rozważanie przed modlitwą
Wcześniej, podczas rozważania przed modlitwą Anioł Pański, nawiązując do niedzielnej Ewangelii o Samarytance (J 4, 5-42) Papież wskazał, że spotkanie ze Zbawicielem „uaktywnia w głębi każdego człowieka «źródło tryskające ku życiu wiecznemu»”. Ojciec Święty dodał, że „trudno o lepsze spożytkowanie energii niż przeznaczenie jej na wyzwolenie serca. Dlatego Wielki Post jest darem – wkraczamy w jego trzeci tydzień i możemy zintensyfikować tę wędrówkę!”.
Papież przypomniał, że fragmenty Ewangelii opowiadające o: rozmowie Jezusa z Samarytanką, uzdrowieniu niewidomego od urodzenia oraz wskrzeszeniu Łazarza, od początku w Kościele były ważnymi elementami w przygotowaniu do przyjęcia sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego. Są to „wielkie karty Ewangelii”, które zostały ofiarowane katechumenom. Stanowią także pomoc dla całej wspólnoty Kościoła; to wsparcie, aby „stać się chrześcijanami” lub też „być chrześcijanami w sposób bardziej autentyczny i z większą radością”.
„Podnieście oczy i popatrzcie na pola, jak się bielą na żniwo”
Pan Jezus, tak jak do uczniów, tak i dziś do swego Kościoła, mówi, aby rozpoznać „niespodzianki Boga!”. Tam, gdzie człowiek nie jest w stanie dostrzec niczego – jak na obsianych polach, które wydają się puste – Boża łaska już działa, „owoce są gotowe, by je zebrać”. „Żniwo jest obfite – być może mało jest robotników, bo są pochłonięci innymi działaniami. Natomiast Jezus jest uważny” - dodał Papież.
Pan Jezus łamie panujące zwyczaje – nie ignoruje Samarytanki, ale „przemawia do niej, słucha jej, wierzy jej bez jakichś ukrytych motywów i bez pogardy”.
Pierwsza z wielu ewangelizatorek
Papież zauważył, że dziś „wiele osób szuka w Kościele takiej samej delikatności, takiej dyspozycyjności!”. Leon XIV dodał:
„Jakże piękne jest to, gdy tracimy poczucie czasu, aby poświęcić uwagę tym, których spotykamy – takimi, jakimi są”.
Samarytanka stała się „pierwszą z wielu ewangelizatorek”, bowiem dzięki jej świadectwu, wielu z jej miejscowości – zamieszkałej przez pogardzanych i wyrzutków – spotyka Jezusa; a ich wiara „tryska jak czysta woda”.
Źródło: vaticannews.va/pl