Siły izraelskie od początku marca zniszczyły bądź uszkodziły 45 proc. zabudowy libańskich miast i wsi w obrębie „żółtej linii” – wynika z analizy francuskiego dziennika „Le Monde”. Tzw. żółta linia jest granicą okupowanej przez Izrael części południowego Libanu.
Zniszczono miejscowości, które zostały oszczędzone w trakcie poprzednich ofensyw Izraela w latach 2024-25 – zaznaczyła gazeta. Wśród nich m.in. liczący przed wojną ok. 30 tys. mieszkańców Bint Dżubajl. 75 proc. miasta zostało zrównane z ziemią bądź znacząco uszkodzone.
Dziennik zwrócił uwagę, że ze zweryfikowanych nagrań wynika, iż siły izraelskie niszczą domy za pomocą materiałów wybuchowych, bombardowań bądź przy pomocy buldożerów.
Pomimo rozejmu
Izrael wyznaczył żółtą linię w połowie marca, oddzielając w ten sposób zajęte przez siebie tereny południa Libanu. Władze w Jerozolimie utworzyły tam strefę buforową, która ma ochronić północ Izraela przed atakami Hezbollahu.
Analiza „Le Monde” i firmy Masae Analytics opiera się na zdjęciach satelitarnych. Francuscy dziennikarze porównywali obrazy z listopada 2025 r. i 29 kwietnia 2026 r. i weryfikowali je przy pomocy narzędzi białego wywiadu
Autorzy raportu tłumaczą, że ich wyliczenia skupiają się na centrach tych niewielkich ośrodków i nie obejmują ich obrzeży.
Od 2 marca Izrael prowadzi operację, formalnie przeciwko Hezbollahowi, który w wojnie Izraela i USA przeciwko Iranowi, stanął po stronie Teheranu, pełniącego od zawsze rolę kluczowego partnera tej organizacji.
Mimo zawarcia 16 kwietnia zawieszenia broni, miejscowości w obrębie żółtej linii są wciąż niszczone – podkreślił „Le Monde”.
W nocy z 23 na 24 kwietnia prezydent USA Donald Trump ogłosił kolejne przedłużenie rozejmu. Od jego ogłoszenia niemal codziennie informowano jednak o izraelskich ostrzałach południowego Libanu. (PAP)
Źródło: 