Minister obrony Szwecji Pal Jonson opowiedział się w piątek za rozmieszczeniem broni jądrowej na terytorium Szwecji podczas wojny. W ocenie mediów po raz pierwszy przedstawiciel rządu w Sztokholmie złożył w tej sprawie tak jasną deklarację.
„Jeśli wybuchnie wojna, oczywiście musimy mieć możliwość wykorzystania wszystkiego, co może nam zapewnić przetrwanie i bezpieczeństwo” – powiedział Jonson w wywiadzie dla Szwedzkiego Radia.
Na początku lutego nacjonalistyczna partia Szwedzcy Demokraci, druga największa siła polityczna w parlamencie, uznała, że tego rodzaju broń w celu odstraszania powinna być dozwolona już w razie kryzysu, czyli działań poniżej progu wojny.
W 2023 r. parlament Szwecji uznał, że broń jądrowa nie powinna być składowana na terytorium kraju w czasie pokoju, ale nie wyrażono stanowiska dotyczącego czasu wojny.
Na początku lutego naczelny dowódca szwedzkich sił zbrojnych gen. Michael Claesson powiedział w Szwedzkim Radiu, że „Europa może potrzebować własnego odstraszania nuklearnego w związku z zagrożeniem ze strony Rosji”. Dowódca przypomniał, że pod tym względem kontynent jest obecnie uzależniony od pomocy Stanów Zjednoczonych.
Źródło: 