„Podczas gdy przemysł konsumpcji urabia nasz smak, budząc wciąż nowe potrzeby, aby potem sprzedawać nam rozwiązania, które nie nasycają, a niekiedy zatruwają serce, musimy nauczyć się dostrzegać to, co naprawdę się liczy: skarb relacji z Bogiem” – powiedział papież Leon XIV w rozważaniu poprzedzającym modlitwę Anioł Pański.
Ojciec Święty odmówił modlitwę z wiernymi zgromadzonymi na Placu Wolności w Castel Gandolfo.
Zwrócił uwagę, że w „centrum nauczania Jezusa znajduje się tajemnica Królestwa Bożego”, o którym mówił on w przypowieściach, porównując je do perły i skarbu, które znajdują rolnik i kupiec.
Człowiek ze zdumieniem „znajduje coś, czego nie śmiał nawet oczekiwać, tak że sprzedanie albo pozostawienie wszystkiego nie jawi się już jako wyrzeczenie, lecz jako zysk”.
Wszyscy mogą zrozumieć
Ewangeliści „opisują wezwanie Jezusa do pójścia za Nim jako nieodparte: wolne, oczywiście, lecz naglące i zdolne wzbudzić odpowiedź szybką, zrodzoną z pragnienia” – wskazał papież.
Bohaterami innych przypowieści są rybacy, uczony w Piśmie, kobieta, która zaczynia mąkę, kobieta porządkująca dom, król planujący wojnę, człowiek zamierzający zbudować wieżę, zarządcy zajmujący się wypłatami albo inwestycjami. „Królestwo Boże objawia swoje bezcenne piękno na różnych drogach, ale wszystkich – mężczyzn i kobiety, młodych i starszych, biednych i bogatych – wzywa do głębokiej odnowy. Wszyscy mogą je zrozumieć i czują się przez nie pociągnięci” – zauważył Leon XIV.
Mali i odrzuceni
Podkreślił, że również dzisiaj „Kościół jest komunią osób różniących się pochodzeniem, kulturą, kompetencjami i stopniem odpowiedzialności, lecz wszystkie one są wezwane, by odkryć, że w Jezusie Chrystusie stanowią jedno”.
To „On jest ukrytym skarbem, drogocenną perłą, siecią, która gromadzi rozproszonych”.
„Od początku bowiem Jezus powoływał i gromadził wokół siebie osoby, które w przeciwnym razie nigdy by się ze sobą nie spotkały. Właśnie w ten sposób ukazał, że Bóg nie ma względu na osoby, a Jego wybór jest szczególnym umiłowaniem – zwłaszcza tych, którzy są mali i odrzuceni” – stwierdził papież.
To, co naprawdę się liczy
Zachęcił do modlitwy – wzorem króla Salomona – o „dar rozpoznania drogocennej perły, dar dostrzeżenia skarbu, dla którego warto sprzedać wszystko”. „Podczas gdy przemysł konsumpcji urabia nasz smak, budząc wciąż nowe potrzeby, aby potem sprzedawać nam rozwiązania, które nie nasycają, a niekiedy zatruwają serce, musimy nauczyć się dostrzegać to, co naprawdę się liczy: skarb relacji z Bogiem, która otwiera nas na radość i pomaga nam jak najlepiej przeżywać nasze wzajemne relacje” – przekonywał Leon XIV.
Źródło: KAI
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.