reklama

Stany Zjednoczone zezwalają na zakup ropy naftowej z Rosji

USA znoszą część sankcji nałożonych na kraj Władimira Putina. To już druga taka decyzja w ciągu tygodnia. Powodem jest skok cen ropy naftowej wywołanego blokadą cieśniny Ormuz. USA uwolniły też 174 mln baryłek ropy z rezerwy strategicznej.

Jakub Jałowiczor

dodane 13.03.2026 11:57

Decyzja amerykańskich władz oznacza zgodę na zakup rosyjskiej ropy, która została załadowana na statki do 11 marca. Zawieszenie sankcji będzie obowiązywać do 11 kwietnia.

„Ten ściśle dostosowany, krótkoterminowy środek dotyczy wyłącznie ropy już będącej w tranzycie i nie przyniesie znaczących korzyści finansowych rosyjskiemu rządowi” – ​​powiedział sekretarz skarbu Scott Bessent.

Wcześniej, 5 marca, Departament Skarbu USA pozwolił na zakup załadowanej już rosyjskiej ropy, ale tylko kupcom z Indii.

Amerykanie ogłosili też uwolnienie 174 mln baryłek ropy z rezerwy strategicznej USA.

Seria sankcji

Po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę Waszyngton nałożył na kraj Władimira Putina szereg sankcji. Robiła to zarówno administracja Joe Bidena, jak i Donalda Trumpa.

W styczniu 2025 r. weszły w życie sankcje nałożone przez odchodzącego Bidena. Dotyczyły one 400 osób prawnych i fizycznych zaangażowanych w wydobycie i handel surowcami energetycznymi oraz metalami rzadkimi. Ograniczenia spadły m.in. na 155 tankowców przewożących rosyjską ropę.

W październiku 2025 r. administracja Trumpa nałożyła z kolei sankcje na dwie największe firmy naftowe z Rosji – Rosnieft i Łukoil.

Wariujące ceny

Uderzenie Izraela i USA na Iran sprawiło jednak, że kraj ten zaczął atakować statki przepływające cieśniną Ormuz. Przechodzi przez nią przynajmniej 20 proc. zużywanej na świecie ropy, a dla surowca z krajów Zatoki Perskiej nie ma wygodnej alternatywnej drogi. W efekcie tego cena baryłki ropy na światowych giełdach podskoczyła do blisko 120 dol., a potem pomimo korekty utrzymywała się w okolicach 100 dol. W związku z tym Amerykanie starają się ustabilizować sytuację na rynku paliw.

Podwyżki są widoczne na polskich stacjach benzynowych. Choć sprzedawane aktualnie paliwo było kupione w hurcie jeszcze po starych, niższych cenach, w detalu litr diesla kosztuje sporo ponad 7 zł, a benzyny ponad 6 zł.

Źródła: BBC, osw.waw.pl, businessinsider.com

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.

1 / 1

reklama