Tam się przemienił

Rozważanie na temat Przemienienia Pańskiego

I ty nieraz byłeś na górze przemienienia. I tobie zdawało się, że byłeś porwany do siódmego nieba. I byłeś samym pokojem, ciszą, światłem, wolnością. I uczestniczyłeś w Potędze, Wszechmocy, Wieczności. I miałeś w sobie tyle radości, że zdawało ci się, że starczy ci jej do końca życia. I dziwiłeś się, jak mogłeś dotąd żyć w takim otępieniu, niemocy, ciemności, bezradności, strachu.

Ale potem trzeba było zejść z Góry. I zaplątałeś się w niewidzialnych niciach swojej codzienności. Rozmyła się twoja potęga, zagadałeś tamtą ciszę, zgasła twoja radość. I nawet nie dowierzasz, że kiedyś byłeś na Górze. A przecież On jest obecny w twojej pustce, jest ciszą w twoim rozgwarze, światłem w twoich ciemnościach. I ty to wiesz. Tylko nie ośmielasz się podnieść oczu, nie dowierzasz temu marzeniu, nie masz odwagi podnieść rękę.

opr. ab/ab

---
Copyright © by Tygodnik Powszechny 9/1999

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Tu możesz nas wesprzeć

Darowizna

reklama

Pekao