Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao

Joanna Petry Mroczkowska

Co powiedziałby Jezus?

Kultura zachodnia jest świecka. Według proroków naszych czasów areligijność i sekularyzacja dzisiejszego świata - usunięcie Boga jako siły absolutnie nadrzędnej czy choćby tylko obecnej - stanowi dla chrześcijaństwa większe zagrożenie i wyzwanie niż antyreligijność przeszłości. Religię uważa się dziś za sprawę prywatną, wręcz wstydliwą; wiary religijnej - bądź jej braku - nie widać. Skoro jednak wierzący są odpowiedzialni za kulturę, w której żyją, właśnie ich wiara, jeśli ma trwać i przynosić owoce, musi objawiać się w czynie, co więcej - integrować wszystkie elementy życia. Reintegracja pozbawionej czynnika jednoczącego kultury będzie mogła dokonać się głównie poprzez zintegrowane jednostki.

Lee Strobel próbuje przyłożyć chrześcijańską miarę do najbardziej zsekularyzowanej, połyskującej blichtrem popularności i otoczonej jazgotem rozgłosu rzeczywistości amerykańskiej. Jego książka "Co Jezus powiedziałby Madonnie, Billowi Clintonowi, Michaelowi Jordanowi, Donaldowi Trumpowi, Matce Teresie, Tobie... i mnie" jest przykładem częstego na Zachodzie podejścia, stosowanego zwłaszcza w katechezie młodzieżowej, a opartego na bezpośrednim zwracaniu się do czytelnika, autobiograficznych wtrętach i nawiązaniu do postaci powszechnie znanych.

Autor, niegdyś wzięty dziennikarz, dziś duchowny protestancki (przekład polski ma imprimatur kurii krakowskiej) dokonuje subtelnej, choć otwartej krytyki kultury amerykańskiej z jej zmaterializowaniem, rozdźwiękiem między przekonaniami i postawami, kultem sukcesu, popularności i pieniądza, tendencją do zastępowania zdrowego współzawodnictwa nałogową rywalizacją, zadufaniem we własne siły i gloryfikacją samowystarczalności, rozluźnieniem etyki seksualnej, upadkiem wartości rodzinnych czy napastliwością wobec przeciwników politycznych, często ze strony ludzi powołujących się na przynależność do chrześcijaństwa. Nie może, niestety, dziwić, że - jak można się domyślać - polskim wydawcom książki taka lista wydała się niepokojąco aktualna. Trzeba też dodać, że choć oryginał powstał już kilka lat temu i życie przyniosło nowe sensacyjne wydarzenia, takie chociażby jak ostatnie tarapaty Clintona czy tajemnicze zniknięcie jednej z bohaterek książki Madalyn Murray O’Hair - celność spojrzenia Strobela nie straciła aktualności.

Strobel sięga do polityki, sportu, filmu, muzyki, mediów, kultury młodzieżowej. Do swoich rozważań wybiera prezydenta Stanów Zjednoczonych, supergwiazdę piosenki i filmu, najsłynniejszego koszykarza, konserwatywnego autora niezwykle popularnego programu radiowego, biznesmena - człowieka sukcesu, dorabiającego się setek milionów i budującego własne imperium finansowe, osławioną przywódczynię ateistów, która przeszła do amerykańskiej historii wygrywając proces domagający się wprowadzenia zakazu modlitwy w szkołach państwowych.

Bluźnierczej, rozwiązłej i obsesyjnie poszukującej Madonnie, uosabiającej ludzi zagubionych, Jezus - nie usprawiedliwiając - ofiarowuje słowa zrozumienia i zachęty do odmiany życia, które wreszcie mogłoby nabrać prawdziwego sensu. W rozdziale poświęconym Madalyn Murray O’Hair znajdziemy przesłanie skierowane do ateistów, duchowych sceptyków. Zarozumiały i arogancki miliarder Trump wezwany zostaje do zastanowienia nad etyką zarządzania, stosunkiem do pracy, materializmem. Działalność Rusha Limbaugha, ośmieszającego polityczną lewicę i liberalne media, stanowi okazję do wyrażenia pewnego poparcia, ale i poważnej krytyki. Znany z jadowitości "książę konserwatyzmu" posuwa się bowiem za daleko kategoryzując ludzi, nadając im etykietki i obrzucając niewybrednymi epitetami. "Podcina swą wiarygodność chrześcijanin, kiedy zachęca swoich zwolenników, aby ograniczyli rozmowy polityczne do ciosów poniżej pasa. Bowiem jedną z rzeczy odróżniających prawdziwego chrześcijanina od innych jest to, że nie kocha on wyłącznie ludzi, którzy się z nim zgadzają, ale kocha i tych, którzy się nie zgadzają" - przypomina Strobel.

Strobel przygląda się też Clintonowi - Clintonowi sprzed ostatniego skandalu - podkreślając wielką odpowiedzialność, jaka ciąży na osobie amerykańskiego prezydenta. Zwraca uwagę na niebezpieczeństwa wynikające ze słabości charakteru, na potrzebę konsekwentnej uczciwości i roztropności. Dużą rolę widzi w pomocy mądrych doradców duchowych, z których rady mąż stanu powinien korzystać. Autor piętnuje również, choć bez zacietrzewienia, bezkompromisowe poparcie liberalnego prezydenta dla aborcji.

Czytelnikowi, który nie jest na ogół wybitnym politykiem, gwiazdą sportu, radia czy filmu, miliarderem ani walczącym ateistą, bliższe będą dwie postacie fikcyjne, nie mniej od żyjących popularne wśród Amerykanów. Są to: Murphy Brown, reporterka, bohaterka znanego serialu, i Bart Simpson, łobuziak z satyrycznej kreskówki, oboje znani już także polskim telewidzom.

Postać Murphy Brown już wcześniej zapoczątkowała dyskusję na temat nieodpowiedzialnego rodzicielstwa i mody na macierzyństwo bez ojca; dyskusję tę podjął w mediach wiceprezydent Dan Quayle. Podobnie jak wielu specjalistów, Strobel przestrzega przez wzrastającą akceptacją zjawiska pozamałżeńskiego rodzicielstwa. Wskazuje jej skutki społeczne i przypomina o chrześcijańskiej wymowie i sensie ograniczeń seksualnych, które mają na celu ochronę człowieka i powstrzymanie przed szkodzeniem sobie i innym. Zwraca też uwagę na niepokojący fakt, że coraz mniej małżeństw podejmuje starania, aby pokonać własne problemy i ocalić związek.

Natomiast Bart Simpson, dziesięciolatek, idol całego pokolenia amerykańskiej młodzieży, podziwiany za absolutny brak szacunku wobec jakiegokolwiek autorytetu, daje pretekst do rozważań nad kwestią szczerości i modlitwy. Widzów zgorszonych często subtelnie perwersyjnym klimatem "Simpsonów" zaszokował taką oto modlitwą przed jedzeniem: "Dlaczego mielibyśmy dziękować Ci, Boże, skoro sami kupiliśmy to wszystko?" Trudno zaprzeczyć, że Bart w swojej buntowniczej otwartości wyraża to, co myśli wielu ludzi przekonanych, że nie zawdzięczają nikomu, z Bogiem włącznie, niczego. Inna przywołana przez autora sytuacja z tego serialu ukazuje, że mimo obrazoburczej postawy Bart może nas uczyć szczerości, skruchy i bezpośredniości w odniesieniu do Boga.

Takie właśnie jest podejście książki. Zsekularyzowanej rzeczywistości Strobel stara się przywrócić wartości chrześcijańskiej etyki i łagodnie przekonuje, ile by nasze czasy na tym zyskały. Tymi wartościami są przede wszystkim miłość bliźniego, pokora, czystość, modlitwa i nadzieja. Znamienny jest fakt, że z dzisiejszej areny zniknął bohater, a jego miejsce zajął idol. Zasłużoną sławę zdobywaną w pocie czoła zastąpiła popularność, rozgłos, a nader często i coś, na co dawniej istniało niemodne dziś określenie "niesława". Ponieważ wśród prominentów życia publicznego nie można praktycznie znaleźć osób o nieposzlakowanym charakterze, w książkach poświęconych pracy nad sobą (a temat ten wrócił ostatnio w USA do łask) zaleca się omawianie na lekcjach z młodzieżą pojedynczych, godnych naśladowania cech znanych osobistości. W swojej książce Strobel zastosował jeszcze inną metodę. Przedmiotem jego zainteresowania stały się przede wszystkim wady, nałogi, obsesje i słabości popularnych postaci obecnej doby. Z nostalgią wspomina tylko o jakże rzadkiej wielkości charakteru, po angielsku określanej terminem "integrity", którego odpowiednikiem tylko po części jest zanikające i w polszczyźnie słowo "prawość".

Odrębne miejsce zajmuje rozdział poświęcony Matce Teresie z Kalkuty - jedynej w książce nie-Amerykance i jedynej postaci niezaprzeczalnie pozytywnej. Autor uwzględnił jej sylwetkę, zapewne słusznie rozumując, że radykalizm Misjonarki Miłości ma duże szanse zafascynować młodych.

Ukazany przez Strobela Jezus zawsze rozumie ludzi lepiej niż my. Zatroskany grzechem i chaosem, nie pochwala, ale przebacza, nieodmiennie gotów dać każdemu drugą szansę. Do bohaterów książki najczęściej zwraca się słowami Pisma Świętego. Dlatego lektura tej książki to nie tylko zabawa - choćby i pobożna - ale przede wszystkim lekcja.

Lee Strobel: "Co Jezus powiedziałby Madonnie, Billowi Clintonowi, Michaelowi Jordanowi, Donaldowi Trumpowi, Matce Teresie, Tobie... i mnie". Kraków 1998, Wydawnictwo m.



Copyright © by Tygodnik Powszechny

 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: młodzież kultura sekularyzacja Clinton Madonna Jordan Trump Matka Teresa
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W