Debel nie chce zniknąć. Chrześcijanie z południa Libanu walczą o przetrwanie

Wojna, izolacja i brak podstawowej pomocy stały się codziennością chrześcijan z Debel – niewielkiej miejscowości na południu Libanu przy granicy z Izraelem. Po zbezczeszczeniu krzyża i figury Chrystusa mieszkańcy nie tracą wiary, a dzięki wsparciu organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie i darczyńców próbują przetrwać kolejne miesiące konfliktu.

Na południu Libanu, tuż przy granicy z Izraelem, znajduje się niewielka chrześcijańska miejscowość Debel. Jeszcze niedawno jej mieszkańcy żyli spokojnie z pracy na roli. Dziś codzienność tej wspólnoty wyznaczają wojna, izolacja i walka o przetrwanie.

Debel znalazło się w strefie objętej działaniami wojennymi i ograniczeniami związanymi z konfliktem na południu Libanu. Wiele rodzin zostało odciętych od podstawowej pomocy, a dostarczanie żywności i niezbędnych materiałów jest niezwykle utrudnione. Konwoje humanitarne docierają tam bardzo rzadko, często po wielu godzinach oczekiwania i kontroli.

Na południu Libanu, przy granicy z Izraelem, znajduje się niewielka chrześcijańska miejscowość Debel   Na południu Libanu, przy granicy z Izraelem, znajduje się niewielka chrześcijańska miejscowość Debel
Fot. PKWP

Miejscowość stała się symbolem cierpienia chrześcijan na Bliskim Wschodzie również z innego powodu. Świat obiegły zdjęcia zbezczeszczenia przydrożnego krzyża i figury Chrystusa w Debel. Dla lokalnej społeczności był to nie tylko akt wandalizmu, ale bolesny cios wymierzony w ich wiarę, godność i poczucie bezpieczeństwa.

W odpowiedzi na te wydarzenia włoscy żołnierze służący w siłach pokojowych UNIFIL przekazali mieszkańcom nowy krzyż. Podczas uroczystego poświęcenia wspólnota zgromadziła się wokół symbolu nadziei i trwania przy wierze mimo wojny. Dla wielu mieszkańców był to moment pokazujący, że nie zostali zapomniani.

Podczas wizyty w Libanie pod koniec kwietnia dyrektor PKWP, ks. dr hab. Jan Witold Żelazny, przekazał na ręce o. Jeana Younesa – przełożonego wspólnoty maronickich misjonarzy – pierwszą część wsparcia finansowego na pomoc chrześcijanom mieszkającym na południu kraju. Wspólnota ta opiekuje się parafiami znajdującymi się na terenach szczególnie dotkniętych skutkami konfliktu i od początku wojny angażuje się w pomoc lokalnym rodzinom oraz uchodźcom.

Dyrektor PKWP ks. dr hab. Jan Witold Żelazny w Libanie   Dyrektor PKWP ks. dr hab. Jan Witold Żelazny w Libanie
Fot. PKWP

Kampania ma na celu wsparcie chrześcijan, którzy zdecydowali się pozostać w swoich domach mimo zagrożenia.

Pomoc obejmuje:

  • dostarczanie żywności i podstawowych środków do życia,
  • zakup butli gazowych dla 80 rodzin, umożliwiających przygotowywanie posiłków,
  • wsparcie lokalnych księży, którzy pozostali na miejscu i opiekują się wspólnotą,
  • pomoc dla kolejnych chrześcijańskich miejscowości znajdujących się w strefie przygranicznej.

Na miejscu pozostaje trzech kapłanów, którzy każdego dnia pomagają mieszkańcom nie tylko duchowo, ale również organizacyjnie i humanitarnie. Dzięki wsparciu mogą nadal pełnić swoją posługę i nieść nadzieję ludziom żyjącym w strachu i niepewności.

To nie jest jednorazowa pomoc. Sytuacja na południu Libanu trwa i wszystko wskazuje na to, że mieszkańcy Debel jeszcze przez długi czas będą potrzebowali wsparcia.

Źródło: PKWP 

« 1 »